Wpis z mikrobloga

✨️ Czy programiści w Polsce mają się czego bać?
Jak to jest że programiści nagle obawiają się umowy EU-Indie że Hindusi ich zastąpią? Przecież wg programistów jest "kryzys IT" mimo że oni od dzieciaka pasjonaci, tyle lat doświadczenia, nauki po nocach a mimo to jakiś gość z takiego kraju po kilku szkoleniach jest w stanie tak o ich zastąpić? To może nie ma żadnego kryzysu w IT tylko ego programistów jest większe niż księcia lubomirskiego-lanckorońskiego? Może jednak programiści w Polsce niekoniecznie mają unikatowe skille i z jednej strony poszli dla hajsu, z drugiej robią dosyć schematyczne z outsourcingowego punktu widzenia rzeczy i nie są wybrańcami narodu?

#it #pracait #rynekit #programowanie #programista15k

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz tag #mirkoanonim
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: mkarweta

❤️ Projekt mirko.pro działa dzięki wsparciu użytkowników. Wspomóż projekt

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie wiem czemu marnuję czas odpowiadając na tego baita, ale niech stracę. Nie wiem kto się martwi umową EU-Indie, ale nie o tym jest ta odpowiedź. Wszystko tu jest kwestią skali, jeśli chodzi o kwestię możliwości zastąpienia kogoś w pracy.

Jeśli weźmiesz hipotetycznego programistę X posiadającego umiejętności A,B,C,D,E,F,G na poziomach od 70-100%, to przy odpowiedniej ilości możesz te umiejętności rozdzielić między N ludzi. Gdy N dąży do bardzo dużej
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
uważny-przyjaciel-19: ale co to za pytanie. Oczywiście, że wymiataczy na roku było do policzenia na palcach jednej ręki, takich co rozumieli co robią te algorytmy i matematyka pod nimi. Resztę można by zastąpić skończoną liczbą małp. Dla przeciętnych i słabych każda konkurencja jest realna, a takich jest większość.

A wymiatacze jeszcze muszą mieć gdzie się wykazać, bo równie dobrze mogą skończyć po prostu na uczelni albo też w przeciętnej robocie poniżej
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: U mnie w firmie dalej problem ze znalezieniem kogoś kto czyta KIP-y z Kafki, JEP'y w Javie, dokładnie rozumie/zaimplementował algorytmy konsensusu typu RAFT, Paxos. Juz nie wspomnę o formalnej weryfikacji typu TLA+ czy pisanie testów Jepsena. Na przestrzeni lat coraz rzadziej pojawiają się ludzie którzy są inżynierami a nie programistami $YourFavWebFrameworkOfChoice.
  • Odpowiedz
Może jednak programiści w Polsce niekoniecznie mają unikatowe skille i z jednej strony poszli dla hajsu


@mirko_anonim: a czemu to niby ma to być Polska jakaś wyłącznie cecha to raz? a dwa moim zdaniem ludzie popełniają ciągle i nieustannie błąd myślenia kontynuacyjnego tj. skoro ja dzisiaj zarabiam X to logiczne że za 5 lat będzie TYLKO I WYŁĄCZNIE lepiej a ja cały czas będę w tej branży tkwił

a tu
  • Odpowiedz
a mimo to jakiś gość z takiego kraju po kilku szkoleniach jest w stanie tak o ich zastąpić?


@mirko_anonim: w przypadku outsourcingu panuje jakaś zbiorowa schizofrenia tj. tani programista na lokalnym rynku jest be (szukamy tylko super doświadczonych, który dobrze przyjdą rozmowę), ale już taki hindus, który zrobił tygodniowy tutorial z danego języka jest super kandydatem. Czyli mamy dwie skrajności zamiast jakiegoś normalnego podejścia, gdzie balansuje się ceną co do
  • Odpowiedz