@rickrickrick: Pełen przegląd - od bardzo kumatych i mądrych po bardzo miernych i głupich. Czyli coś, czego dokładnie można się spodziewać po kraju z ponad miliardem obywateli.
  • Odpowiedz
Zawsze kisne jak przypomnę sobie jak w starym kolchozie otwieraliśmy nowy punkt i trzeba bylo wykleić witryne i nie będziemy płacić żadnemu grafikowi, Janusz ON SAM z synem zrobią a jeszcze byli podjarani bo wrócili z branżowych targów wiec pewnie sie tam naogladali. Pojechałem wymierzyć witrynę, Janusz zalatwial zeny to wykleili, za jakiś czas wracam na ten punkt a tam nasze wielkie okrągłe logo a pod spodem ogromny napis lorem ipsum.
#
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): Dzięki za odpowiedź. Jednak rzucam tą pracę. Poszukam czegoś innego, właśnie się miarka przebrała.

Miałem kilka dni zaległego urlopu za 2024 rok, chciałem go wykorzystać we wrześniu, ale wpadł projekt na szybko do zrobienia i szef mnie poprosił, że zamiast tych dni pójdę w innym terminie i umówiliśmy się na listopad i nie było żadnego problemu.

Teraz dostałem informację, że czas na wykorzystanie urlopu już minął i
  • Odpowiedz
✨️ Niezwykła historia z rynku pracy
To co się dzieje w moim mieście z rynkiem pracy to coś niesamowitego, u Was też tak jest?
Ogólnie pracowałem w różnych branżach od rozwożenia żarcia fiatem uno (na fryturze zamiast oleju, bo potężny byznesmen uważał że koszty takie jak olej, myjnia, sprzątnie to koszt dzielony na 50% z kierowcą - chociaż za paliwo płacił) po stanowiska kierownicze w różnych branżach. Staż na rynku pracy: ok.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zimny-jak-lod to o czym piszesz to przekleństwo, ale też błogosławieństwo w drugą stronę, czyli przyzwyczajania się do bólu. Zamknęli cię w więzieniu: koszmar, chcesz się powiesić, a po pół roku radość, bo dali gołąbki na obiad. Umarł ktoś bliski, czujesz rozpacz, ciągle płaczesz, a po pół roku pozostaje tylko miłe wspomnienie po tej osobie.
  • Odpowiedz
Często jak słyszę, że ktoś studiuje i pracuje to mam w głowie wyobrażenie, że jest na kierunku, na którym wystarczy obecność, albo nawet i nie, żeby zaliczyć większość przedmiotów i nie wymaga on pracy własnej. Wzięło się to stąd, że jak sam byłem na studiach, to pochłaniały one tyle pracy i wkładu własnego po godzinach, że dorzucenie do tego jeszcze pracy było moim zdaniem niemożliwe. A ci, którzy próbowali pracować, to albo
  • 169
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chcialbymbycnormalny: czyli w sumie zyles na koszt rodzicow przez okres studiow bo mieszkanie i jedzenie to najwieksze koszta, sa tacy ktorzy musza sie dokladac, albo sami utrzymac z roznych powodow wiec dla nich taka praca i studia to glownie walka o przezycie i jakies lepsze jutro i tyle.
  • Odpowiedz
w moim korpo kołchozie ustalaliśmy dziś plan urlopów na okres świąteczno-noworoczny

no i ja mówię że w sumie to nie planuję urlopu na sylwestra (jak prawdziwy freethinker)

a typ z mojego zespołu (żaden szef ani nic) się odpalił że "oo a co w sumie będziesz robić w sylwestra jak nic nie będzie do roboty?" i że "u nas w firmie jest taki ZWYCZAJ że bierze się wolne w sylwestra"

skąd
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szef strzrlił focha za to że moja starsza poszła na operacje i miałem czelność iśc na l4 gdy mi nie dał zaległego urlopu xd
Tydzień temu wrócilem a on się ani słowem nie odezwał :D
Wariat...
#pracbaza
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach