Pracowałem w polskiej firmie za systemie 3/1 (trzy tygodnie pracy na tydzien wolnego). Zarabialem ok. 6700 zlotych na rękę z czego 2800 zl mialem na umowie, a reszte w dietach.

Przeszedlem do niemieckiej firmy na system 2/2 (dwa tygodnie pracy na dwa tygodnie wolnego). Zarabiam 1500 euro brutto + diety. Na rękę wychodzi 1500 euro netto (ok. 7000 zł)

W polskiej firmy kasę za urlop, l4, emeryturę, rentę miałem liczoną od 2800
@Towarzysz_Blackpill:
Nie do końca się zgodzę że takie same stawki, taki przypadek z własnego doświadczenia jak jeszcze pracowałem w spedycji. Ładunek za przykładowo 750€ z niemieckiej firmy. Dzwonie ja rozmawiając rozmawiając z Niemką która odebrała telefon po angielsku i 750€ max, nie ma opcji na więcej. Dzwoni kolega Niemiec do tej samej babki i cyk 820€.

I z drugiej strony, teraz ja mam swoje ładunki, pisze do mnie Polak i chce
#pracbaza #praca #januszex #wygryw #pytanie

Siema, od 4 lat pracuję w januszexie jako asystent doradcy podatkowego. Ogólnie firma ch*jo*a, nic się nie dzieje, brak premii, nieadekwatne zarobki i wyścig szczurów. Na przeciwko mnie siedzi żona szefa, która regularnie chodzi do niego do pokoju i się na niego drze xD Jak ma dobry humor to nosi mu kawę, obiadki z zmywa po nim, więc atmosfera jak w domu xDD Wyje***i ją z banku,
#alkohol #heheszki #praca
Opowiem wam historię, bo nudze się na szkoleniu, a w sumie ciekawa.
Chodzę na szkolenie do roboty, na infolinię do banku. Pierwszego dnia były wiadomo, takie organizacyjne sprawy, no i na BHP było powiedziane, że oczywiście nie można być pod wpływem substancji odurzających. My ogólnie uśmiechy, no bo kto by przyszedł pijany do roboty. Co ważne pierwszego dnia była podpisywana umowa o pracę.
Był taki typek, ja z nim
#anonimowemirkowyznania
Budzę się codziennie, otwieram oczy i mówię sobie „#!$%@? znowu w tej Polsce…” i już mi się nic nie chce. Jedyne co chcę to wyjechać z tego polskiego syfu. Nienawidzę tego kraju…

Wywodzę się z dość biednej, typowej polskiej rodziny. Jak to w takiej typowej rodzinie, rodzice po zawodówce (nie pracujący w zawodzie), natomiast ja, pokolenie urodzone pod koniec lat 90. wybrałem studia. Nie jakąś inżynierię, medycynę czy informatykę, ale wciąż
@AnonimoweMirkoWyznania: jak czytam takie rzeczy to zawsze się zastanawiam jak ludzie potrafią na wszystko narzekać. Byłeś może gdzieś poza granicą Polski? Nie mówię tu o Europie, mówię naprzykad o Indiach, Bangladeszu, Kolumbii, Ekwadorze. Ja z racji wykonywanego zawodu byłem w tych wszystkich krajach i na prawdę śmieszy mnie że narzekasz na to że masz dobrą pracę, masz gdzie mieszkać i co odłożyć. Masz na przyjemności, nie jakieś ekstra ale zawsze. Ludzie
@AnonimoweMirkoWyznania tak a propos informatyki i bootcampów mam wrażenie że ludzie je polecający (albo bycie samoukiem zamiast studiów) to zwyczajnie chcą sobie zmniejszyć konkurencję na rynku pracy kosztem innych xd Jak patrzę wstecz to wszystkie kursy "programowania" uczą tylko jak klepać kod jak jakiś szympans bonobo, a na studiach przynajmniej uczą jak rozumieć co się w ogóle robi.
@s---k: Ogólnie odpowiedzialność jest raczej bardzo niska, natomiast nocka jest znacznie bardziej intensywna, jesteś praktycznie sam przy całej infrastrukturze (więc nawet gdy coś odwalisz, nie za bardzo masz kogoś podpytać), dodatkowo gdy jesteś w miarę nowy, też nie za bardzo "umiesz wszystko zrobić" to wywołuje to jakąś presję, zwłaszcza, że firma ma też jakieś swoje ustawione "standardy", których musisz się trzymać i w zasadzie nie za bardzo możesz dać dupy, co
Ech, dzisiaj kobieta walczyła o równouprawnienie, ale niestety przegrała, bo równouprawnienie kończy się wtedy, gdy trzeba wnieść zakupy z biedronki za 100zł na trzecie piętro ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Zamówiłem sobie zakupy z glovo. Patrzę, że kobieta będzie odbierać. Od razu zaczynam myśleć czy da radę, czy będzie musiała na 2 razy wyjść, czy może poprosi mnie o pomoc czy może jeszcze coś innego.

Mimo że przerobiłem tyle
via Wykop Mobilny (Android)
  • 213
Najgorsze co mnie spotkało w tej pandemii to 100% praca zdalna. Tydzień temu wróciłem do pracy z biura i mam flashbacki z absurdami, które zaobserwowałem ze świata pracy z domu w pandemii:
- budzik na 7:55 i ustawianie komunikatora służbowego na dostępny i aplikacji co porusza myszką, że niby pracuję i drzemka
- prawdziwa pobudka na 10:30
- przeglądanie poczty i jedzenie gówno śniadania z dostawą z Uber Eats przed komputerem
-
Powiem Wam, ze podziwiam typa z just join it. Ziomek 4-5 lat temu zaczął od nagrywania wywiadów z programistami z dużych zachodnich korpo i małym boardem o którym nit nie słyszał.
Teraz jest to jedna z bardziej popularnych stron do szukania ofert pracy w IT a Piotrek udziela wywiadów dla Forbesa
Szacun, ja przez te 4 lata jak klepałem tak dalej klepę kod (,)
#praca #sukces #programowanie #
źródło: comment_163759087140tBy9Ko8EGlGZfA3ZKcjZ.jpg
Korporacje to dziwne instytucje.
Pracuje od 3 lat na jednym stanowisku.
Dwa lata temu miałem robić coś w tableau, przełożony mi klepnął licencje 511 USD na rok.
Okazało się, że jednak przyszedł ktoś inny i to zrobił. Ok.
Rok temu przyszło mi powiadomienie że jak chce odnowić to musze napisać - pisze więc do przełożonego a ten mi, że musze to mieć koniecznie bo w tym roku na pewno dużo do zrobienia
Spróbuję sobie wykorzystać trochę urlopu, odpocznę, popracuję na luzie, bez spiny a po nowym roku biorę się za szukanie nowej roboty.

Mam już kuźwa dość skomlenia i żebrania u szefa o zapłatę swoich nadgodzin jak biedak pod kościołem o 5 zł! Jak trzeba było #!$%@?ć to nikt nie mieli litości żeby mnie wyciskać do upadłego ale kiedy trzeba zapłacić za moją pracę (dzięki, które firma ma zysk) to już tacy chętni
Ehhhh wiecie co mi dodaje zajebistej otuchy? To, że jak skończę tego ogólniaka to przechodzę na neet ( ͡° ͜ʖ ͡°). Nie na jakoś bardzo długo, bo nie chcę starych obciążać jakoś strasznie, ale myślę że z rok, dwa sobie odpocznę. Na studia i tak nie będę raczej szedł, jak już to planuję pójść na jakiś kurs zawodowy albo coś. Ehhh to jest to, tak posiedzieć ze dwa
#anonimowemirkowyznania
Cześć. Zmagam się z problemem znajomych w pracy. Otóż pracuję na obrzeżach miasta przez co mam kawałek do pracy. Generalnie samo to nie przeszkadza mi ponieważ mam prawo jazdy i samochód. Problemem są znajomi którzy zawsze z pracy chcą ze mną wracać. Ja nie chcę bo ich nie lubię. Jak im to powiedzieć? A oprócz tego nie dożucają się ani zlotówki i nigdy nawet nie postawili mi piwa za to że
Najlepsze co mnie spotkało w tej pandemii to 100% praca zdalna. Musiałem tydzień temu wrócić na 2 dni szkolenia do biura i przypomniałem sobie wszystkie absurdy świata przedpandemicznego:
- wstajesz o 6 żeby być na 8 do pracy,
- chodzisz ponad 8h w niewygodnych ubraniach,
- spalasz co najmniej kilka litrów paliwa by zmienić jedynie biurko i krzesło,
- zamiast domowego jedzenia jesz jakieś syfy ze styropianu albo odgrzewasz cos w mikrofalówce,
HO już zostanie na dłużej, nie bój żaby. Firmy, które wprowadzą na stałe będą po prostu odbierać pracowników pozostałym i stanie się to z czasem standardem. Jeżeli potrafisz ogarnąć sobie work life balance, masz spoko setting w domu to nie ma nic lepszego. A te szkolenia w salkach i pseudo meetingi niech się p&ğ&#