W obecnej pracy minęło 16 miesięcy, jest dobrze ale jednak kasa przeciętna i dużo wydaje na dojazdy. Wczoraj miałem okazję być na rozmowie o pracę, trwała 45 minut - nie sprawdzili znajomości języka czy rysunku technicznego. Na moje pytanie jakie są kolejne etapy rekrutacji i kiedy mogę się spodziewać informacji zwrotnej usłyszałem jedynie, że do przyszłego tygodnia. Po ok. 3h od wyjścia dostaje telefon, że mają nietypowa prośbę i czy mógłbym przyjść
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 1
organizacyjny-filantrop-83:

ale to oni z kolei wiedzą najlepiej i ich to nie interesuje, że realnie ktoś daną pracę wykonuje oni mają swojego excella i swoją agendę


@Dietetyq: no jak widac ludzie tacy po prostu bywaja, wiec jak widac management tez dotyczy brak zrozumienia sensu i istoty pracy podwladnych, brak mozliwosci wejscia w
  • Odpowiedz
@Fairy_tail: w moim mieście firma, dla której robię projekty wynajmuje kawałek piętra w biurowcu. Na każdym piętrze jest przestrzeń wspólna(kuchnia, kibelki, kącik z telewizorem i konsolami do gier) i kilka razy w tygodniu właściciel biura, od którego tą przestrzeń wynajmujemy organizuje jakieś owoce/słodycze/napoje czy przekąski tematyczne.
  • Odpowiedz
Trochę mi się uleje, bo zaczynam się czuć jak Zajechany Zygmunt.

Pracuję jako programista i zarabiam te magiczne 15k netto na fakturze, czyli po podatkach, zusach, księgowym 10400 zł. Ostatnią podwyżkę miałem dokładnie 2 lata temu i było to magiczne 3 zł na godzinę (zayebista kwota nie ?). Miałem obiecane, że na początku tego roku będę miał 15 zł netto więcej i we wrześniu kolejne 10 zł bo firma się zaczęła
  • 51
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ZabijamKury: Lepiej rozejrzyj się za waszą konkurencją w potrzebie bo w 2025 doświadczony programista dostaje 25-30k na fakturę - średnio. Zarobki na poziomie 40k dla seniora też nie są niczym niezwykłym.

Plusem pracy w obecnym miejscu (i stanu produktu) jest możliwość pracy w dowolnych godzinach

Standardowy "benefit" od lat, nie słyszałem aby jakikolwiek znajomy musiał jakieś konkretne godziny odhaczać.
  • Odpowiedz
@ZabijamKury: w taki, że przyzwyczajasz janusza, że ma programistę, team leadera, konsultanta w jednym za cenę, która nawet w 2019 by była taniochą. Przykrym faktem jest to, że jemu się oczy otworzą jak cię tam nie będzie i na szybko będzie musiał ogarniać 2 różne osoby na twoje miejsce ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Dlaczego młode pokolenie jest pokoleniem straconym?

W mojej firmie pracuje Adrian.
Adrian ma 25 lat i jest typowym przedstawicielem pokolenia Z.
Zero refleksji o finansach, zero myślenia o inwestycjach czy generowaniu nadwyżek kapitału.

Adrian
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@HeinzGuderian: ach, ma sens. Zdarzyło mi się otrzymywać SMS i maile o: przyjęciu zgłoszenia
Otwarciu CV
Zakończeniu zbierania CV
Dzień dobry przykro nam odpuszczamy powodzenia

Razy kilkadziesiąt wysłanych ofert
  • Odpowiedz
Od 1990 do 2010 było.w Europie dużo młodych ludzi, loch było duzo na rynku świń, ruchały się, mało chrumkały że łeb puchł, nie tsza było tyle pajacować, no to chłopy miały jaja puste,czyli zadowoleni więc mieli chęci do innowacji, tworzyli coś nowego

A obecnie są same staruchy,
ŚREDNIA wieku Polaka to 45lat Xd

Oraz brakuje loch na rynku świń, mało kto sie już rucha, martwe sypialnie, etc
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon: typie, trzymasz w ręku urządzenie o klasę wydajniejsze obliczeniowo niż serwery w 2000 roku i pchasz przez szerokopasmowy internet z tysiąc razy szybszy niż wtedy bzdury o zatrzymanym postępie. W 2000 roku dominowały telewizory kineskopowe, pierwszy plazmowy telewizor 40 cali kosztował 15k$, pralki nie miały silników inwerterowych, można by tak długo. Ale czy to wynalazki z tych gloryfikowanych lat? A gdzie tam, wymyślono to wszystko dużo wcześniej, wtedy tylko
  • Odpowiedz
#pracbaza #polska #praca #zalesie
Moja rodzicielka wiedząc, że szukam pracy postanowiła dać mi świetną radę.
W zeszłym tygodniu:
Idź do policji!
Mówię: nie, nie nadaję się na to. Wiem to.
Ojciec w tle: TO DO CZEGO SIĘ NADAJESZ.
  • 231
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cozwykopem oczywiście, taka była świetna sytuacja po wejściu do Unii, że w większości krajów starej UE jeszcze przez kilka lat były restrykcyjne przepisy wymagające pozwoleń na pracę dla mieszkańców nowych krajów, w Niemczech nawet do 2011 roku.

Wrzucam głośny film dokumentalny z tamtych czasów jak wyglądało szukanie pracy za granicą tuż przed wejściem do Unii i zaraz po, a pracy w kraju po prostu dla wielu ludzi nie było w ogóle
troglodyta_erudyta - @Cozwykopem oczywiście, taka była świetna sytuacja po wejściu do...
  • Odpowiedz
Czy jest możliwa praca na 2 Uop? Pierwsza praca byłaby jako specjalista ds sprzedaży w spółce akcyjnej a druga jako programista sterowników plc ale w innej firmie. Czy skarbówka może się przyczepić ? Bo z pierwszej roboty nie chcą mnie zwolnić i zachęcają do zostania i pracy na 2 umowy mimo że firmy nie są w żaden sposób powiązane. #praca
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KapitanUlicy: Jest możliwa, ale jeśli przekroczysz średnio tygodniowo 48 godzin pracy to jest to łamanie prawa pracy i może na ciebie wjechać PIP
Zazwyczaj się o tym dowiaduje, gdy zobaczy w ZUSie, że ktoś płaci 2x składki od pełnego etatu (ZUS też cię może zgłosić, bo dbają żeby nikt nie przepłacał ze składkami)
  • Odpowiedz
Dlaczego ludzie się pytają sprzedawcy o opinie o produkcie, albo proszą o doradzenie?

Jak moja mama pracowała w mięsnym, to miała minimalną + premię. Za nie sprzedane mięso, co się psuło potrącali im z premii. Więc jak ktoś się pytał czy dane mięso dobre, to jakby powiedziała, że nie to by ktoś tego nie kupił i musiała by za to zapłacić z tej premii, więc mówiła, że wszystko jest dobre xD

Ja
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Schwarzfahrer: w mięsnym ludzie pytają się nawet o najlepsze mięso na bitki.
Dziewczyna powiedziała, że nie wie, bo nie gotuje i się dziad spruł, krzyczał do telefonu, a potem groził że reklamację zgłosi.
No chyba ten idiota zgłosił, bo potem miały już naszywki że się ,,uczą" i że są nowe.
  • Odpowiedz