Wpis z mikrobloga

est tu ktoś kto pracuje w #korpo ale tak na prawdę nie lubi tego co robi? Wgl nie lubię pracować w korpo, pracować biurowo chociaż jest to wygodne ale pracuje tylko dla zarobków. Trochę kariera dyzmy, chociaż zazwyczaj siedzę na niższych stanowiskach ale nigdy nic nie wiem o co chodzi i nawet się nie interesuje, po prostu staram się robić instrukcje do tego co robię, robić według schematu a o
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
przyjazny-filozof-92:

poczucie bezsensu i cynizm to dość powszechne oznaki długotrwałej pracy w takim środowisku


@Dietetyq: czemu niby? Przecież praca w korpo zawsze ma sens. Rozwija sie jakies produkty, maksuje sprzedaż. Inaczej firma
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
przyjazny-filozof-92:

a wiesz ile jest projektów odpalonyw w dowolnym korpo typu banku, ubezpieczalnia, jakieś FMCG, ciężki przemysł itd. ?


@Dietetyq: w zasadzie - tak, wiem, pracowałem jako konsultant business intelligence w strategii spolek z wig20 i nasdaq. W sensie nie wiem czy to brzmi jak flexowanie się, ale to nie były spolki fang, nie mam wybitnego iq ani dyplomu. Dzial jak dział, robota w zasadzie nie różniła się specjalnie od
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
przyjazny-filozof-92: @Dietetyq: jeszcze jest taka opcja, że mylisz kwestie tego czy coś ma sens, z tym czy projekt jest / był skuteczny albo efektywny.

Skuteczne jest to co dojechalo.
A efektywne to znaczy że wydajnie przekształcono zasoby .

Mimo wszystko coś może być efektywne, a nie mieć sensu (lub odwrotnie), bo efekt może być zupełnie inny niż potrzebny. W sensie można efektywnie przekształcić zasoby w wartość tylko akurat w tym momencie np
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
przyjazny-filozof-92:

albo sam jesteś na jakiś stanowisku zarządczym xd


@Dietetyq: nie ale może tak, bo robiliśmy analitykę dla zarządzających projektami, więc sila rzeczy musieliśmy poznać
  • Odpowiedz
Cechuje mnie też relatywizm moralny i oportunizm. Być może zrozumienie sensu każdego projektu bywalo mi potrzebne do budowania wizerunku osoby zaangażowanej.


@mirko_anonim: o to to, ciekawa perspektywa

Też nie zrozum mnie źle - ja nie twierdzę, że w działaniach tych osób jest brak logiki i że to są historie jak u Frantza Kafki.
Tak jak mówisz - dla szeregowego pracownika to są głupoty i wymysły a dla osób zarządczych jest
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
organizacyjny-filantrop-83:

Tak jak mówisz - dla szeregowego pracownika to są głupoty i wymysły


@Dietetyq: sluchaj dla dziecka mycie zebow to tez jest glupota i wymysly. Zycie ma to do siebie, ze jedna z uniwersalnych rzeczy nad ktora masz 100% kontroli to nadawanie i odbieranie sensu rzeczom, zjawiskom, osobom,
  • Odpowiedz
to naprawde sie nie rozni od mietka na budowie, ktory nie moze jakies prostej rzeczy zrozumiec, ze trzeba mieszac beton tak jak napisali producecni, bo on wie lepiej, bo mozna na odpier i tez wg niego bedzie super BO ON NIE WIDZI ROZNICY

alke zmierzam do tego, ze jak ktos nie widzi sensu to zazwyczaj dlatego, ze nie chce go widziec i chocbys mu reflektorem przeciwlotniczym go podswietlil to on to splyci jak
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
organizacyjny-filantrop-83:

ale to oni z kolei wiedzą najlepiej i ich to nie interesuje, że realnie ktoś daną pracę wykonuje oni mają swojego excella i swoją agendę


@Dietetyq: no jak widac ludzie tacy po prostu bywaja, wiec jak widac management tez dotyczy brak zrozumienia sensu i istoty pracy podwladnych, brak mozliwosci wejscia w
  • Odpowiedz