Bracia-onaniści, udało się - wyszedłem z przegrywu.

Porno to straszne gówno, po pewnym czasie wypacza psychikę, a nieudane seksy niszczą pewność siebie. Ja poznałem wspaniałego różowego i widząc, że nie staje mi podczas seksów(wstyd jak ja #!$%@?ę, obawy różowego o swoją atrakcyjność), zdecydowałem się zerwać z tym gównem raz na zawsze.

zajęło mi to ponad 3 miesiące - niestety zdarzały się wpadki, ale było czuć, że coś z czasem sytuacja się poprawia
@mario-zdk: a no spoko, nie mam doświadczenia z portalami randkowymi, myślę że za jakiś czas spróbuję , myślałem o tym, choć nie wiem czy nie czuję się za bardzo #!$%@? żeby się normalnie umawiać, nieśmiały jestem
Brałem kiedyś udział, bo miałem już nawet problemy ze wzwodem podczas seksów z moim różowym. Wszystko się zaczęło od tego, że nie uprawialiśmy seksu przez kilka miesięcy, bo oboje pracowaliśmy, zero wolnej chaty i jak tu żyć. I wtedy wkradło się uzależnienie. Po czasie wykrycia problemu wziąłem się w garść i miałem miesiąc wstrzemięźliwości (w sumie to więcej). Teraz czuje się dużo lepiej. Po kuracji pałowałem wiplera max raz na tydzień dwa.
#nofapchallenge #nopornchallenge #ciekawostki

http://www.anabolicmen.com/how-internet-porn-makes-you-less-of-a-man/

tldr na dole.

Ciekawy artykuł o wpływie porno na człowieka. Osobiście za wszelką cenę staram się go unikać. Zauważyłem że jest to chyba jeden z najgorszych "narkotyków" - nie dość że większość nie jest świadoma tego czemu tak to lubią i nie uważa tego za zagrożenie, to jeszcze marnuje się od cholery czasu na coś co jest fikcją.

Pewnie odezwą się ci, którzy powiedzą że "ale są badania,
@spere: Nie, po prostu jak się kochasz z kobietą, to w grę wchodzą inne emocje, bliskość, dotyk, zapach, poczucie jakiejś więzi oraz w pewnym sensie dominacji. To wszystko jest odbierane przez mózg.
A teraz popatrz z boku jak walisz konia do porno. Siedzisz w ciemnym pokoju, patrzysz się na ekran na którym ktoś posuwa dziewczynę którą chciał byś przelecieć i myślisz jak to fajnie by było gdybyś to ty ją ruchał.
nsfw

Zawiera treści NSFW

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

#nofapchallenge
Z reddit:

"Along my NoFap journey an interesting thought popped up in my mind about the concept of pornography.

Isn´t it that porn is the most degrading thing you can do to your masculinity. This goes especially for guys who have little to no sexual experience and have troubles to get to know girls or even talk to them.

You are sitting in front of your screen and watch another dude
@veilofmaya: Facet ujął to pół żartem pół serio ale moim zdanie nie ujął clue tematu.
Otóż jest coś takiego jak psychiczne przekształcenie popędu, tzn.mówiąc najprościej - zdając sobie sprawę że nie żyjemy w czasach że jak się facetowi chce ruch... to nie wali panny w łeb i nie zaciąga do jaskini, otóż zdając sobie z tego sprawę i nie mordując kapucyna (to taka wersja light zaciągania kobiety siłą do jsakini), facet
Czytając sporo artykułów na temat wydzielania testosteronu postanowiłem zrobić mały test. Zdecydowałem się na tygodniowy #nofapchallenge i #nosexchallenge żeby zobaczyć czy przynosi to jakiekolwiek pozytywne skutki przy treningu na #silownia. Tak więc dzisiaj mija tydzień, stąd krótkie podsumowanie:

1) na treningach faktycznie ma się więcej energii, ale nie przekłada się to na większą siłę czy większą ilość powtórzeń
2) mniej się mecze, widać to przy aerobach
3) zainteresowanie #rozowymi wzrosło o
Mirki postanowiłem podzielić się moimi przemyśleniami głównie z osobami spod tagu #tfwnogf większość wpisów z tego co patrzę jest na poziomie depresji ( ͡° ͜ʖ ͡°) A mi zerwanie paradoksalnie pomogło wyjść z przegrywu, postaram się krótko.

Z moją ostatnią dziewczyną byłem ponad 2 lata zanim zrobiła ze mnie tylko przyjaciela. Byłem wcześniej dłużej w związku, ale ten był (do czasu) bardzo udany i to była moja pierwsza
@bamsebjorn: Chciałbym tylko zauważyć drobną różnicę między tobą a przegrywami: ty miałeś dziewczynę. Ciężko jest zrozumieć minusy dzielenia życia z drugim człowiekiem nie mając w tym żadnego doświadczenia oprócz - cytując znaną pastę "trzymania ręki koleżanki na dyskotece w podbazie".
@Lahoz: Pierwotnie miałem zamiar nie fapać od początku czerwca, ale złamałem się w pierwszą niedzielę lipca więc początek aktualnie trwającego czelendżu miał miejsce 6 lipca. Dokładnie w tym dniu zacząłem staż w pewnej firmie, który był tak męczący, że nawet nie miałem sił fapać. Później - na początku sierpnia - wyruszyłem na pierwsze w życiu samodzielne wakacje z kumplami (samodzielne w takim sensie, że sam zarobiłem pieniądze potrzebne na wyjazd, sam