Jak uważacie? Czy ważniejszy do przestrzegania jest #nofapchallenge czy #nopornchallenge? Osobiście uważam, że porno jest gorsze i powinno się to całkowicie odstawić. Jak najdzie ochota to już lepiej zjechać "na sucho" niż do obrazków. Proszę uzasadniać.
@ShroudInMist: Jak będziemy walić bez porno to w rezultacie ograniczy się też częstotliwość co wpłynie korzystnie ze strony retencji nasienia i biochemii mózgu.
Mam trochę problem z nofapem, bo jestem jego zwolennikiem ale zdaje sobie sprawę z tego że to jest trochę bro sience.
Gdy człowiek stara się nie myśleć o pornografii i masturbacji to nagle rozumie, że nie ma większych przyjemności które nadawałyby sensu dniom. To jest trochę przytłaczające
@toendpmo: tylko, że nic nie da mi tego wyrzutu dopaminy w tak krótkim czasie. No chyba, że narkotyki xD
Ale cóż, może przyzwyczaje się do życia bez tego i nie wiem, będę czytał książki (jestem leniwy, alemam dużo książek w planach, więc muszę wyrobić w sobie ten nawyk)
@Thachi: musisz znaleźć takie flow, w którym po prostu nie myślisz, a coś robisz. Mi takie coś daje programowanie, dla ciebie może to być np: jazda na rowerze czy wspinaczka górska. Musisz coś znaleźć, jedyna taka szansa dla ciebie to własnie odwyk, bo podczas ciągu fapania nie będzie ci się chcialo szukać tej czynności.
Czynności ogólnie można podzielić na dwie: konsumpcyjne (masturbacja, gry komputerowe, seriale/filmy, imprezy), czyli takie, w których coś
Długi wysryw. Dzisiaj wybija 100 dzień, w którym jest na NoFapie i moje życie mocno się zmieniło. Co ciekawe - na ten challenge wpadłem przypadkiem, bo nigdy nie miałem problemu z porno tzn. oglądałem raz na miesiąc czy dwa, czasami raz na pół roku. Zawsze uważałem to za totalną głupotę i osoby które to wykonują za nawiedzone. Zdziwiły mnie natomiast różne filmiki, gdzie ludzie obiecują, że pojawiają się jakieś "super moce". Ultra
#anonimowemirkowyznania Witam Może zacznę od tego że przez wiele lat depresji i braku dziewczyny pojawił się u mnie ogromny problem z porno. Obecnie mam 26 lat i od miesiąca zacząłem #nofapchallenge z tym że od miesiąca zacząłem sypiać ze swoją dziewczyną i do tej pory nie widzę rezultatów. Zaniechanie seksu raczej nie wchodzie w rachubę bo dziewczyna ma ogromne potrzeby i tak ledwo znosi humory mojego sprzętu, nie chce jej również wprowadzać
@AnonimoweMirkoWyznania: Może zakończenia nerwowo na wacku masz znieczulone/uszkodzone ? Jak długo na porno byłeś to okres powrotu ich do poprzedniego stanu może trwać do 3-4 m-c.
@Thachi: Jako dodatek do medytacji, dzięki temu od czasu do czasu w czasie medytacji mam uderzenie mocy :3 W pewnym momencie przez moje ciało zaczyna przepływać prąd/energia, serce zaczyna bić jak #!$%@?, oddech staję się płytki i przez następne pół godziny jestem w subtelnym psychodelicznym stanie :3 Polecam i pozdrawiam.
Panowie mam pomysł na fajną zabawę. Robimy przez 2-3 dni #nofapchallenge i po określonym czasie razem walimy konia i wstawiamy zdjęcie naszego spustu. Kto będzie miał najobfitszy wytrysk wygrywa. No właśnie jeszcze nie wiem tylko co, ale wygrywa. Niech #p0lka i #rozowepaski z wykopu będą "zgorszone" myśląc jednocześnie o egzotycznych bolcach w swoim odbycie. Głupie hipokrytki
W obecnej sytuacji ogłaszanie nofapów o długości 90 dni nie ma sensu, bo i tak nie jestem w stanie wytrzymać dłużej niż tydzień lub dwa (https://www.wykop.pl/wpis/44543797/). Jeszcze teraz zaczął się rok akademicki i jak rano jadę do pracy, to widzę tyle ładnych dziewczyn, że nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Świadomość tego, że nigdy nie będę miał takiej dziewczyny i zostały mi tylko samotne
@wyjzprz2: Odstawienie porno to podstawa. To najbardziej ryje banie. Samo masturbowanie się do pamięciówki raz na jakiś czas nie jest wcale takie złe. Ale mimo wszystko życzę wytrwałości w postanowieniach.
#pytanie #ankieta
Co jest ważniejsze?
Mam trochę problem z nofapem, bo jestem jego zwolennikiem ale zdaje sobie sprawę z tego że to jest trochę bro sience.