@Arnl: zaraz 25, nie pamiętam imprezy bez alkoholu, chciałbym się nauczyć trzeźwej zabawy :D
nie dużo, ale często - w wakacje niemal codziennie nie było dnia bez 1-2 browarków.
Wiem, że często to z czym się walczy tylko nabiera na sile, ale zainteresowałem się pozytywnymi skutkami takiej decyzji i jest ich sporo.
@farbadookienn: Liczę, że czas i nauka medytacji pomoże wyrównać te braki. No i ćwiczenia, praca nad sobą (
Cisza, kompletny brak zainteresowania płcią przeciwną, żadnego drgniecia gdy widzę na ulicy jakaś 10/10. Trochę depresyjny nastrój, nic mi się nie chce. Z jednej strony czuję się tragicznie ale z drugiej strony to chyba ten słynny "flat line", czyli oznacza, ze faktycznie przechodzę odwyk. Z fartem bracia koniobijcy, damy radę

24/90

#nofapchallenge
@kubuniek: I musimy o tym wiedzieć?
Poza tym, co Ci to da? Tylko bardziej będziesz się #!$%@?ł bo napięcie seksualne i tak będzie się pojawiało a Ty swoją głupią decyzją chcesz by narastało i narastało i nie było zaspakajane w ten czy inny sposób.
Robisz #nofapchallenge wiec jestem prawie pewien że nie masz możliwości pociupciać sobie raz na jakiś czas a tym bardziej nie w regularnych odstępach czasu.

Serio, powstrzymywanie się
Jakiś czas temu, pod koniec lipca, wybiło mi okrągłe 365 dni. Podejmowałem wyzwanie wielokrotnie i w końcu się udało.
Dlaczego? Ponieważ fapanie stało się dość poważnym problemem.
Czy było warto? Tak.
Oczywiście, żadnych super mocy nie dostałem, ale sam fakt, że tego dokonałem motywuje mnie do dalszego działania.

Także życzę wam wytrwałości w wyzwaniu, bo warto ;)
#nofapchallenge
nsfw

Zawiera treści NSFW

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

nsfw

Zawiera treści NSFW

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Mircy przez 2 lata tkwiłem w #!$%@? w #!$%@? związku bez seksu, bo wiecznie coś, bo ktoś podsłucha, bo tamto, bo sramto, masa kompleksów, brak dbania o siebie. Perspektywa bycia po studiach Januszem na etacie co za karę wraca do swojej żony wpędziła mnie we frustrację, ostro poszedłem w porno i biłem wiplera co najmniej raz dziennie, za każdym razem coraz ostrzejsze i dziwniejsze porno.

Niedawno wpadła mnie znajoma z którą coś
@kuchwale30: to jest mega #!$%@?, niby nic się tobie nie dzieje, niby czujesz, że jakby co to elegancko stanie bo przecież stoi na baczność jak w tle lecą jakieś analne gangbangi. Potem jak przychodzi do prawdziwego seksu to okazuje się, że nie czujesz żadnego podniecenia i albo nie stanie, albo szybko opada. Do tego żelazny uścisk sprawia, że musiałbyś #!$%@? bloczki żelbetowe rozwalać żeby coś poczuć.

Nie polecam #!$%@?, rzućcie to
Zaczynam swój #nofapchallenge już trzeci w tym roku. Pierwszy zacząłem 2 stycznia i o dziwo wytrzymałem aż 78 dni, czym sam się zszokowałem, bo już wcześniej próbowałem tego nie robić i wytrzymywałem maks tydzień. Po dniu przerwy następnie wytrzymałem 23 dni, a później wszystko poszło się - nomen omen - walić. Tamten challenge nic we mnie nie zmienił, zupełnie nic mi nie dał. Ludzie tutaj się okłamują, że jak nie będę bić