Mirki spod tagu #nofapchallenge #nopornchallenge jak macie możliwość gdzieś dorwać komiks "Spust, czyli pamiętnik onanisty pasjonata" Joe Matta to gorąco polecam do zapoznania się z nim. Tytuł genialnie pokazuje w jaki krąg #!$%@? wprowadza porno, a co za tym idzie masturbacja. Często jak się się w tym siedzi to to nie wydaje się to takie straszne, ale jak się spojrzy na to z boku widzi się jakie to smutne i żałosne, a
źródło: comment_VMqB1NmDhiR6TCVMHQT88liGXxX9dxBp.jpg
Polecam, po przeczytaniu tego wyznania wasze podejście do męczenia benisa się zmieni na zawsze. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#heheszki #nofapchallenge

"Trudno było mi się do tego przyznać, ale oglądałem naprawdę dużo porno. Jeszcze do niedawna odwiedzanie stron pornograficznych było dla mnie codzienną rutyną, aż do chwili, w której stało się to czymś niezbędnym. To uzależnienie zaczęło mieć niezwykle negatywny wpływ na wiele aspektów mojego życia. I wtedy to
Trudno było mi się do tego przyznać, ale oglądałem naprawdę dużo porno. Jeszcze do niedawna odwiedzanie stron pornograficznych było dla mnie codzienną rutyną, aż do chwili, w której stało się to czymś niezbędnym. To uzależnienie zaczęło mieć niezwykle negatywny wpływ na wiele aspektów mojego życia. I wtedy to zdecydowałem, że muszę przestać oglądać porno całkowicie. Właśnie wtedy moje życie zaczęło się diametralnie zmieniać. Po pierwszym tygodniu bez porno miałem zdecydowanie więcej energii
Ja jebię mireczki, dopiero drugi dzień challenge'u, a już dziś rano miałem niespodziankę w postaci #!$%@? bokserek i pościeli. Ale najgorsze to jest, że śniło mi się, jak usiadłem przed kompem i wahając się, zastanawiając się nad konsekwencjami, zacząłem fapać.
Kusi strasznie, ale niczym Jezus na pustyni, nie ugnę się i będę walczył, walczył dotąd aż polegnę. Pozdrawiam
#nofapchallenge
Nasza kultura #!$%@? znaczenie seksu w życiu człowieka. Wielkie zdziwienie, że coraz więcej #stuleja , #przegryw i #tfwnogf , gdy tym czasem cała ta kultura seksu na młodych ludziach wywołuje presje, która w połączeniu z massmediami sprawia, że zamykają się we własnej, grubej skorupie, koncentrując się na potrzebie, która jest dla nich najważniejsza - waleniu konia. I najsmutniejsze jest to, że to nie prawda, tylko dali sobie to wmówić. A życie poza
Wiecie co lubię w swoim obecnym stanie Mirki? To, że zaczynam doceniać rzeczy małe- cieszy mnie jak przespałem trochę więcej czasu niż zwykle, każdy dzień bez facebooka jest dla mnie dumą... To co mnie jednak przeraża to to jak mocno muszę siebie pilnować. Tylko chwila zwątpienia, chwila słabości w to że uda mi się wyjść z obecnego stanu, a przypominają mi się najbardziej krzywe akcje, które miały miejsce 5-6 lat temu w
#nofapchallenge 90/90

tl;dr:


Mireczki, sam nie wiem co napisać. Z dzisiejszym dniem kończę oficjalny czas wyzwania bez fapania, chociaż pierwszy raz zacząłem gdzieś pod koniec stycznia.

Na początku było ciężko, pierwszy reset miałem jakoś po tygodniu, potem znowu. W międzyczasie jednak zacząłem czytać i okazało się o co tak naprawdę w tym chodzi czyli #nopornchallenge. I tutaj wyszło szydło z worka, uświadomiłem sobie, że byłem/jestem uzależniony od porno.
Potrzebowałem kolejnego tygodnia,