@AnonimoweMirkoWyznania: zawsze wszyscy na wszystko polecają psychoterapię, tylko że to nie jest jakiś cudowny środek na wszystko - na pewno będą efekty jeśli będzie dobrze prowadzona, ale niekoniecznie dokładnie takie jakie byś planował . Ja raczej polecam tabletki doraźnie, bo psychoterapia ma efekty odłożone w czasie.
  • Odpowiedz
@PapaSar: Samotność to bardziej stan umysłu. Kiedyś bardzo przeżywałem, że nie mam dziewczyny, że nie mam jakiś super znajomych, gdy umawiałem się na randki i poznawałem dziewczyny i je miałem ta samotność jednak nie znikała. Tak samo gdy byłem wśród znajomych.

Często czułem się bardziej samotny w tłumie niż sam.

Jak to zrozumiałem to przestałem się czuć samotny, oczywiście uczucie się pojawia czasami ale teraz nie mam złudzeń, że tę
  • Odpowiedz
@Ynfluencer mialem dokladnie tak samo kilka lat temu, doszło do tego że w niedziele wieczór bylem przerażony wręcz, złość, deprecha itd. skończyło sie zmianą pracy na inną. W nowej przez dwa lata bylo bardzo spoko, aż w koncu się pozmieniało i znowu bylo to samo tylko na mniejszą skalę, skończyło sie to zmianą pracy. Teraz jest znowu ok i do tego pracuje zdalnie pierwszy raz w życiu, jest niedziela wieczór, ja
  • Odpowiedz
@Ynfluencer: nie. Z lękiem pierwotnym chcą pracować psychoterapeuci analityczni i psychodynamiczni. Ich skuteczności w leczeniu zaburzeń lękowych jest podważana licznymi badaniami. W terapiach potwierdzonych badaniami zaburzenia lękowe leczy się głównie, ekspozycją, habituacją i powstrzymywanie się od zachowań podtrzymujących lęk. A czasami się w ogóle nie pracuje z lękiem a z nauką radzenia sobie ze złością i jej asertywnym wyrażaniem.
  • Odpowiedz
Człowiek się pobawił przez 2 tygodnie i chyba znowu nerwica XD, bo czuje niepokój i ścisk w szyi oraz mega zwracam uwagę na bicie serca. Może mam wadę serca ale od tygodnia biegam i wtedy czuje się dobrze xDDD nerwica to suka #leki #atakpaniki
#nerwica
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ketiow: u mnie od serca się zaczęło. Wsłuchiwałem się, mierzyłem czy nie ma jakiś przeskoków, a to tylko pogarszało sytuacje. Największą bekę mam z tego, że jedna sytuacja odmieniła praktycznie resztę życia. Jeden atak paniki.
  • Odpowiedz
PijanyPotwór: @mitnick94: dzięki za odpowiedź. Znam angielski więc możesz podesłać, może komuś jeszcze się przyda. Póki co czytałem trochę "Umysł ponad nastrojem" i ta książka mi pomogła, pokazała trochę kierunek działań i dała motywację. Robiłem zadania, stopniowo konfrontowałem się z nowymi sytuacjami ale jakoś w pewnym momencie trochę nie do końca wiedziałem co dalej, przerwałem i leży na półce. Pewnie masz rację i powinienem do tego wrócić (książka to
  • Odpowiedz
ZazdrosnaKochanka: Ja akurat 22, ale mam tak samo ehh, wiem że podstawówka to jeszcze dziecięcy etap, ale jak to jest, że w 6kl było git, pełno koleżanek, dziewczyna, przewodniczący szkoły, a od 1kl gimnazjum do teraz chorobliwa nieśmiałość, poczucie wstydu, zero poczucia własnej wartości.
Jakoś na początku gimby miałem sytuację, że zaatakował mnie taki lekki patus i uciekłem przed bójką...pamiętam jak spojrzałem wtedy w lustro, czułem takie obrzydzenie do siebie, no
  • Odpowiedz