Mam takie przemyślenia apropo naszego istnienia. #rymik
jakie to dziwne, że ja żyję już 24 lata na tym świecie i w każdej chwili mogę umrzeć, a mimo to nie myślę o tym, nie doceniam tak jak powinnam ponieważ właśnie dlatego, że tak długo żyje to zdążyłam się do tego wszystkiego przyzwyczaić i jeszcze jakieś wymagania temu życiu stawiać
Gdyby moja świadomość urodziła się np wczoraj w tym samym 24 letnim ciele, jak
#anonimowemirkowyznania
#alkoholizm #alkohol #pytanie

Czy padaczka alkoholowa może wystąpić u osoby, która ma we krwi jeszcze alkohol?

Ogólnie zawsze lubiłem wypić, jak byłem w ciągu, to maksymalnie 3-4 dniowym i potem trzeźwiałem, bo nie potrafię być pijanym tak długo, także nigdy w życiu chyba nie byłem w ciągu np. tygodniowym, bo nie lubiłem, kiedyś trzeba wytrzeźwieć.

W tym roku znalazłem pracę, dorabiałem sobie na budowie i jak to niestety bywa w takiej
@AnonimoweMirkoWyznania: Alkohol to jest depresant, Tobie tylko się wydaje, że on Ci pomaga. Ja w sumie kilka dobrych lat temu mając te 25-26 lat przerabiałem podobny schemat. Więc poniekąd rozumiem Twoje podejście. A nerwice lękową przy odpowiedniej farmakologii jesteś w stanie ogarnąć (a raczej jej objawy somatyczne) po 3 miesiącach. Ja od 8 lat nie miałem alkoholu w ustach, a wcześniej nie wyobrażałem sobie dnia bez 2-3 piwek na noc. Piłem
Chciałem powiedzieć, że kompletnie upadam pod okolicznościami życia. Jest źle, a ja zamiast pod wpływem presji się ogarnąć, próbować, to jeszcze bardziej się hamuję i stresuję. Paraliż. Nikomu nie mówię o problemach w szczegółach, bo nie mam siły, a rodzice by tylko się na mnie wyżyli jakim jestem niedojdą. Nie będę kontynuował studiów (mgr), chociaż wszyscy myślą, że będę, bo przez epizod depresyjny nie zdałem roku i generalnie mnie nie stać. Wszystko
Zastanawiam się nad wypuszczeniem swojej książki na jakąś stronę, bądź też wstawienia jej tak żeby była dla wszystkich dostępna. Sam już nie wiem co robić. Książka jest o zaburzeniu osobowości borderline, tak zwane zaburzenie osobowości z pogranicza, a więc między nerwicą a psychozą. Sam mam zdiagnozowane to zaburzenie przez dwóch psychiatrów, a książka stanowi w 50% opowieść o mnie a, w 50% jest hybrydą różnych osób, które również miały zdiagnozowane to zaburzenie.
Pobierz
źródło: comment_1599094628acONF3ovC468CAgXeKs2rh.jpg
Normalnie gdy serce pracuje to się go nie czuje, ale mam tak że co jakiś czas wyraźnie czuję 2-3 uderzenia, tak jakby serce pompowało z większą siłą. Ciśnienie mam w normie, może to być coś na tle nerwowym bo jak przez parę ostatnich miesięcy nie pracowałem i praktycznie miałem zero stresu czy nerwów to nie czułem tego. Wróciło to dopiero jak zacząłem aktywniej szukać roboty, wdzwaniać się na rozmowy i ostatnio przychodzić
@urzedniczatv: z tego co pamiętam z biologii to jest to drobna nieregularność w pracy serca. Czasami występuje jako osobne schorzenie, a czasem może wystąpić jako objaw poważniejszej choroby, dlatego lekarz może zlecić dalsze badania.
Mam nerwicę, lęki i depresję , w jakimś stopniu spowodowaną przez rodziców. Chodzę do psychiatry , psychoterapeuty od kwietnia. Aktualnie czuję się super nigdy w życiu tak dobrze się nie czułem. Naprawdę mogę w końcu wiele rzeczy normalnie bez stresu. Lecz przed niektórymi nadal odczuwam mały lęk. Domyślam się że je też bym wkrótce przełamał. Wszystko idzie super. Jest tylko jeden problem rodzice . Cały czas na mnie napierają.Mówiłem im że mają
#depresja #dwubiegunowaafektywna #narkotykizawszespoko #nerwica #talasemia #astma #zdrowie #zalesie #gorzkiezale

Jest coraz gorzej. Dwie noce temu miałam okropny atak paniki, alprazolam zdążyłam wziąć w dawce 2 mg w ostatniej chwili, bo później miałam już taką tężyczkę, że dławiłam się śliną. Lęk wolnopłynący wrócił, jest przez pół dnia co najmniej. Nastrój koszmarny, ledwo mam siłę na cokolwiek, anhedonia prawie całkowita, żyję nadzieją, mimo wszystko chcę żyć, na złość wszystkim… Napady duszności mam właściwie co
#anonimowemirkowyznania
Nerwica i spowodowana nią depresja zjada mi mózg, nie dam rady tak dalej, znacie dobrego psychiatrę we Wrocku?:( #depresja #nerwica

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #5f4ceb166c849ff6cfff3668
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
Z takich w miarę pozytywnych rzeczy to poskromiłm w jakimś tam stopniu #ocd moje i już tak nie świruję z myciem i dezynfekowaniem wszystkiego co chwila
Tzn nwm czy się cieszyć czy martwić bo istnieje też możliwość że #depresja weszła już na tyle mocno że zwyczajnie nie mam siły i ochoty tak świrować i trafić czas i energię tzn tak czuję że nie mam na to siły i ochoty i to bez
W jaki sposób psychoterapia niby jest pomocna?
Przecież to polega tylko na tym, aby niedostosowaną do społeczeństwa jednostkę przeprogramować tak, aby w jak najmniejszym stopniu odbiegała od obecnych norm.
W człowieku wyzwala się wewnętrzny konflikt, bo zauważa, że jego stan psychiczny chyli się bardziej ku marginesowi w przeciwieństwie do większości.
Człowiek chorujący na depresję/nerwicę to jest efekt #!$%@? świata. Ale sugeruje się mu terapię, aby przestawić u niego schematy myśleniowe w taki
@Defined: Pytanie na ile to, że wewnętrznie czujemy, że coś z nami jest nie tak, to wynik porównywania swojego stanu względem tła społeczeństwa.

zmienili coś w środowisku którym przebywamy

Tylko raz, że nie zawsze da się zmienić to środowisko, a dwa, że nie wiemy obiektywnie czyja wizja środowiska jest słuszna- tego "chorego", czy "zdrowego" środowiska.
@DumnaAniemia: ja tak mam, że jak się złoszczę albo ktoś podnosi na mnie głos to zaczynam płakać. Jest to automatyczne, nie potrafię tego kontrolować. Po prostu łzy same cisną mi się do oczu pomimo, że wcale nie jest mi przykro czy smutno. Wstyd mi strasznie, że tak mam :/