Zbudzony nagle, chciałem pędzić taksówką na dworzec, zdawało mi się bowiem, że wyjeżdżam dopiero w następnej minucie biedą rozeznałem, że pociąg dla mnie na dworcu nie stoi, nie wybiła żadna godzina. Leżałem w mętnym świetle, a ciało moje bało się nieznośnie, uciskając strachem mego ducha, duch uciskał ciało i każda najdrobniejsza fibra kurczyła się w oczekiwaniu, że nic się nie stanie, nic się nie odmieni, nic nigdy nie nastąpi i cokolwiekby się
#depresja #samotnosc

Amerykańska popkultura nakarmiła mnie wzorcami, które pozwoliły mi przetrwać wiele lat gdy jedną nogą chciałem już iść na linę. Czy to tylko ułuda którą się pocieszam, czy realne cele do których mogę dążyć? Złapała mnie na ten temat refleksja.

Żeby jakoś przetrwać te lata, zmitologizowałem swoje cierpienie, jakkolwiek to patetycznie i infantylnie by nie brzmiało. Chciałem by miało ono sens, a nie było tylko pustym wyniszczaniem mojej osoby. Bo gdy
Pobierz
źródło: comment_1602138302olGAyWrTzP1qta5UEUxIaA.jpg
mam ostatnio sporo stresu, 4-5 dni temu skończyły mi się leki i przez to wszystko miewam stany lękowe które znacznie utrudniają mi codzienne funkcjonowanie i robią z zasypiania mały koszmarek

ogólnie to wszystko sprowadza się do różnych dziwnych wrażeń i paranoi związanych z oddychaniem. mam wrażenie, że nie mogę złapać oddechu bo coś tam, sam się nakręcam i dostaję przez to napadu paniki. myślę wtedy, że jestem sam i nikt mi nie
@Wyalienowany: gastro (większość przyjmujących kwetiapinę tyje), przymulenie + czytałem, że sporo osób miało problem z odstawieniem.
Ja sam chodzę jak zombie no i nie wiem czy to przez kwetiapinę, ale mam problem z przypomnieniem sobie rzeczy.
#anonimowemirkowyznania
Życie to jest jednak śmieszne xD Ogarniacie że 2 lata temu leczyłem się z fobii społecznej + depresji a teraz jak już pozbyłem się tego to teraz żebym nie miał już za łatwo dochodzi nerwica gdzie mój organizm wariuje i nie mogę normalnie funkcjonować szczególnie w szkole. Niedługo będę musiał iść do psychiatry i jakieś leki, może ćpunem zostane ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Oj życie jest zajebiste
@AnonimoweMirkoWyznania: z takim podejściem nerwica Ci raczej nie straszna, ale lecz sie miras. Pamiętaj, od życia trzeba dostać w pi***e, jak już dostaniesz w p... to już Ci będzie wszystko jedno.
Niestety, tak nas uczą od początku, że o wszystko trzeba dbać, przejmować, dobrze zarabiać itd.
Nie uczą nas jednak jak radzić sobie ze stresem, że od czasu do czasu jak powiesz do proszącej Ciebie osoby 'a weź #!$%@?', to też
ale ostatnio mam #!$%@? akcje podczas zasypiania. kładę się do łóżka tak o 24 i zaczynają się różne natrętne myśli: że jestem sam i jak rodzice umrą to nawet nie będę miał z kim rozmawiać. a potem wkręcam sobie różne problemy z oddychaniem. czuję, że spływa mi coś z zatok do gardła i przez to mam duszności. bardzo to męczące bo sam się nakręcam i czasami kończy się regularnym napadem paniki, raz
#anonimowemirkowyznania
Czy da się zaakceptować to, że jest się śmieciem? Udało się to komuś? Bo ja wiem, że jestem, ale cały czas walczę. Zdaję sobie sprawę, że moja walka jest bezcelowa, ale nie jestem w stanie się poddać. Tracę tylko bezsensownie siły i jeszcze więcej rozpaczam. A tak mogłbym żyć w spokoju będąc śmieciem.

#przegryw #nerwica #depresja

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość
ŚwiętaPantera: @RomantykWSidlachRutyny: tylko nikt nie chce twoich rad, którymi w gruncie rzeczy tylko naśmiewasz się z przegrywow i pokazujesz swoją wyższość wobec nich. Podobno masz takie super fajne zycie, a spędzasz tutaj mnóstwo czasu na pisaniu durnych zarzutek, może warto bys się jednak nad tym życiem zastanowił? Takie zaangażowanie nie jest normalne...

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
@AnonimoweMirkoWyznania: Generalnie nie chce nikogo namawiać bo zabicia się. Tak patrząc to po co żyć jeżeli życie napędza tylko spirale #!$%@? z której jak sam mówisz nie ma wyjścia. Uważam że najlepszym rozwiązaniem jest zabicie się a nie tkwienie w takiej beznadziei. Gdyby nie fakt że jestem ogarnięty i mam trochę rozumu to raczej żyjąc w takim #!$%@? po prostu bym się #!$%@?ł XD
#anonimowemirkowyznania
Mirki z #fobiaspoleczna #depresja #nerwica #chorobyprzewlekle (?) - da się mieć zestaw takich cech i dobrze zarabiać? Czy tylko wegetacja za mała pensję, wegetacja, bezrobocie albo terapia i całkowita zmiana siebie? Jest tu ktoś z takim zestawem i odkrył sekret na godne życie bez rozmów kwalifikacyjnych, szefów, smalltalków, wyścigu szczurów itp?

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #5f77582df49ad326e7b1c228
Post dodany
@AnonimoweMirkoWyznania: Tak, skuteczne leczenie i przełamywanie swoich lęków. Marzenie o świetnie płatnej pracy, która Ci spadnie z nieba i w której nie będziesz miał kontaktu z absolutnie nikim niewiele pomoże.
Plus celowanie w stanowiska, które nie wymagają dużego kontaktu z klientami, czyli np. programista na zleceniach.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
Po ponad miesięcznej przerwie z #ssri, a dokładnie escitalopramem postanowiłem wrócić, a raczej objawy #nerwica i #depresja wręcz mnie do tego zmusiły. Odstawiłem, bo za bardzo skoncentrowałem się na alkoholu, powiedziałem mojemu psychiatrze, że parę razy zdarzyło mi się pominąć dawkę, bo chciałem się nawalić, ona oczywiście stwierdziła, że leczenie nie ma sensu w takim wypadku i lepiej będzie jeśli lek odstawię. Przez 2 tygodnie jazdy niemiłosierne, zmęczenie duszności i bóle