Marzę o NEETcie. Myślałem od dłuższego czasu żeby zostawić prace, wrócić do domu rodzinnego i żyć przez jakiś czas z oszczędności, które przydziadowałem przez ostatnie miesiące. Jednak biorąc pod uwagę nieodpowiedzialność i lekkomyślność moich rodziców, zaczyna coraz częściej pojawiać się myśl, że za jakiś czas może nie będę miał do czego wracać.

Od dzieciństwa do praktycznie końca liceum w moim domu była straszna bieda. Ojciec narobił długów. Jeden kredy spłacał drugim. Jedną
DoktorNauk - Marzę o NEETcie. Myślałem od dłuższego czasu żeby zostawić prace, wrócić...

źródło: smul

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DoktorNauk: Gdyby przepisali na Ciebie, moglibyście zawrzeć umowę dożywocia. Wtedy nawet jak by mieli długi, to wierzyciele nie mogliby ruszyć tej nieruchomości. Nawet jak by coś było na hipotece, to nieruchomość z dozywotnikiem jest trudna do sprzedaży na licytacji. Miałem znajomego flipera i unikał takich sytuacji. Ale jak nie chcą gadać to trudna sprawa. A może zamiast neetu, urlop albo L4 u rodziców?
  • Odpowiedz
#przegryw #neet
Ankieta z okazji Święta Pracy: Który z nich pierwszy pójdzie do pracy - qew12 czy Felixu?

Kto pierwszy pójdzie do pracy?

  • qew12 15.9% (13)
  • Felixu 30.5% (25)
  • żaden 53.7% (44)

Oddanych głosów: 82

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak naprawdę osoby, które odrzucają pracę w zwyczajnym systemie pracy 5 razy na tydzień są najbardziej normalne.

Ludzie nie ewaluowali po to, aby pracować w taki sposób. Gdzieś czytałem że człowiek pracował klika godzin dziennie i resztę dnia odpoczywał.

Czyli wychodzi, na to, że jestem normalny a osoby którzy pracują w obecnym systemie nie są do końca normalne? #neet #przegryw
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Tomm23: Życie powyżej 30-40 lat też jest nienormalne. Bycie najedzonym na co dzień to w ogóle ewenement, który ludzkość zna od 100 lat. Płacimy za te luksusy pracując więcej niż nasi dzicy przodkowie.
  • Odpowiedz
Nie jestem NEETem, ale rozumiem to zjawisko wśród przegrywów i wspieram. Nie czuję złości z tego powodu i uprzedzeń. Nie lubię społeczeństwa i wymuszonej socjalizacji.
#przegryw #neet
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Notes: s-----------o to jest żądanie, żeby każdy, kto bez swojej woli został wrzucony do świata i społeczeństwa, z---------ł w nim pod przymusem nawet jak mu się to nie podoba, podczas gdy to właśnie ci, którym się to podoba i którzy przeciwko takiemu wrzucaniu generalnie nie mają nic przeciwko, jako jedyni powinni z---------ć na siebie i na całą resztę
  • Odpowiedz
  • 1
@Big_Bocchers: na stażu byłem konsultantem/rekruterem w małej agencji pracy (wysyłanie pracowników głównie budowlanych) za granicę. Ogólnie było spoko, ale trafił się szkolący nas menedżer, który był cholerykiem i nerwusem i tak w sumie to mało nas nauczył. A później zostaliśmy zostawieni sami sobie i nie mieliśmy wyników, było dużo chaosu i konfliktów reszty zespołu z tym gościem. Szkoda że tak to się potoczyło, być może do tej pory bym tam
  • Odpowiedz
@jakismadrynickpolacinsku: ja jak miałem duża luke w CV to mówiłem że no teraz udzielam korków, bo wie Pani skupiam się na szukaniu pracy a rekrutację są głównie w godzinach gdy nie udzielam korkow
Czasem odnosiłem wrażenie, że lepiej dla hrzyc gdziekolwiek pracować niż nie pracować w ogóle
  • Odpowiedz