✨️ Problemy w pracy i marzenie o lepszej przyszłości Ⓘ
Pracuję ponad 5 lat u prywaciarza. Przez ten czas byłem może łącznie z tydzień na zwolnieniu L4 gdzie na prawdę w chu* źle się czułem i nie byłem w stanie przyjść do pracy. Jestem praktycznie na każde zawołanie, czy to awarie maszyn, czy to jakieś prace konserwacyjne przy nich - powinien to robić serwis - tak wiem, sam dałem d--y pokazując, że umiem...
Urlopu
Pracuję ponad 5 lat u prywaciarza. Przez ten czas byłem może łącznie z tydzień na zwolnieniu L4 gdzie na prawdę w chu* źle się czułem i nie byłem w stanie przyjść do pracy. Jestem praktycznie na każde zawołanie, czy to awarie maszyn, czy to jakieś prace konserwacyjne przy nich - powinien to robić serwis - tak wiem, sam dałem d--y pokazując, że umiem...
Urlopu


















Jak ludziom chce się coś robić po kołchozie to ja nie wiem. U mnie w korpo to sporo osób jakieś dodatkowe projekty, inicjatywy, szlachetne paczki czy inne bzdety a jeszcze zauważyłem że większość coś po pracy ogarnia typu siłka, treningi biegowe żeby potem maratony biec, jakaś tam szydełkuje i robi ubrania, ktoś tam rozkręca firmę. Kurde skąd w ludziach tyle energii? Co oni wszyscy
@mirko_anonim: na pewno nie raz miałeś sytuację, że musiałeś zaraz po pracy jechać coś załatwić, spotkać się z kimś, ogarnąć coś na mieście i ostatecznie wróciłeś do domu po n-nastu godzinach. Przeżyłeś? Padłeś gdzieś ze zmęczenia? To mniej więcej tak to funkcjonuję. :D Twój organizm wysyła ci sygnały, że odpoczynek to najmniejsza linia oporu.
@mirko_anonim: