Jest nowe oranko po nieuku z Poznania. Oranie niehabilitowanej Napierały to tak trochę jakby dwumetrowy facet ważący 130 kilo zabierał dziecku cukierki, ale skoro to dziecko po tym gdy 100 razy mu ktoś zabrał cukierki, 101 raz walczy o te cukierki i uważa, że może wygrać walkę o te cukierki, to trzeba go orać i zabierać niehabilitowanej Napierale te cukierki. Ja nie rozumiem po co niehabilitowany w ogóle zabiera głos w sprawach
tonaszepieklomezczyzn

