Typowa polka w pigułce:
Ma faceta od 10 lat. Stabilnego, lojalnego, który jej nie zdradza, nie bije, nie znika na tygodnie i nie robi psychicznych jazd. Wszystko „dobrze”. Dom, spokój, czułość, wspólne życie. Zero dramatu.
I właśnie dlatego jest nieszczęśliwa.
Bo jak nie ma już motyli, adrenaliny, napięcia, uczucia „czy on mnie jeszcze chce”, to nagle okazuje się, że miłość to za mało. Trzeba jeszcze „pożądania”, „iskry”, „emocji”. A jak ich nie
Ma faceta od 10 lat. Stabilnego, lojalnego, który jej nie zdradza, nie bije, nie znika na tygodnie i nie robi psychicznych jazd. Wszystko „dobrze”. Dom, spokój, czułość, wspólne życie. Zero dramatu.
I właśnie dlatego jest nieszczęśliwa.
Bo jak nie ma już motyli, adrenaliny, napięcia, uczucia „czy on mnie jeszcze chce”, to nagle okazuje się, że miłość to za mało. Trzeba jeszcze „pożądania”, „iskry”, „emocji”. A jak ich nie




Jakim cudem ludziom chce się coś robić po pracy? Ja to bym najchętniej doomscrollował i pił p--o tak żeby było minimum wyiłku fizycznego i psychicznego, mimo że nie mam jakiejś ciężkiej roboty. Pomijam wgl fakt, że większość ludzi u mnie w robocie ma dzieci i dla mnie to abstrakcja jak jeszcze można mieć czas i siłę się nimi zajmować to duża część osób
źródło: link_1666637679HwS94hzWgSG0ekwV03NlLH
PobierzDlaczego się wstydziłeś? Brzmi to dość nietypowo, bo zwykle ludzie, którzy coś robią, czują raczej dumę, a nie wstyd. Czułeś się tak w ogóle doceniony za to co robiłeś?
"Mam dzieciaka z związku jak wyżej i jak się urodziło to chodziłem spać do samochodu, na weekendy brałem hotel i wyłączałem telefon."
Najpierw musiałbyś mieć wobec