A może mensa albo porządne gabinety psychologiczne by testowały studentów medycyny - IQ lekarza wynosi około 120-130 by w ogóle ogarnął oddział i pacjentów.
Biorąc pod uwagę wysyp gównouczelni i sebiksów/karyny przydałoby się by jednak sprawdzić czy nie są zagrożeniem dla pacjentów.


























Czy któryś z szanownych Mirków obecnych, podchodził do testów Mensy?
Zapisał się chuop, lecz opinie o procesie samego sprawdzianu, różnią się od siebie.
Stąd pytanie do Was elito, o prywatne wersję wydarzeń ( ͡° ͜ʖ ͡°)