Przeglądam sobie ostatnio jakąś tam trafikę czy inny świat tytoniu i widzę marlboro crafted czerwone i złote w przeliczeniu 22,90 zł za paczkę. Wchodzę dzisiaj do żabki i widzę crafty czerwone za taką samą cenę jak w tytoniowych 22,90zł. Ojojoj Philip Morrisowi się pali dupka. Polacy nie kupują już marlboro za kosmiczne pieniądze w zamian za conajmniej cienkie doznania smakowe XD. Zamiast się poprawić to wprowadzili tańszą linię o „słabszym dojrzalszym smaku”,
189wan














