Siemka, medytuje od 1 miesiaca dzien w dzien po 10 min i zauwazylem pewna zaleznosc.
Przez pierwsze razy mialem tak ze mialem mysli, skupialem sie na oddechu, mysli calkowicie odchodzily i tak w kolko. Od kilku sesji mam tak ze tak jakby mysli sa caly czas i sobie krążą a ja jestem skupiony na oddechu i je sobie obserwuje, widze, tak jakby widze je jako "rzecz", ktorej sje moge przygladac. No i
Przez pierwsze razy mialem tak ze mialem mysli, skupialem sie na oddechu, mysli calkowicie odchodzily i tak w kolko. Od kilku sesji mam tak ze tak jakby mysli sa caly czas i sobie krążą a ja jestem skupiony na oddechu i je sobie obserwuje, widze, tak jakby widze je jako "rzecz", ktorej sje moge przygladac. No i
























ponieważ widzę, że w ostatnim czasie na Wykopie pojawia się coraz więcej pytań i wątpliwości dotyczących #buddyzm #medytacja , pozwoliłem sobie udostępnić tekst mojego wykładu "Podstawy nauki Buddy", który poprowadziłem na ubiegłorocznej "Nocy Świątyń" w Krakowskim Ośrodku Zen. Zapraszam do lektury, a jeżeli ktoś ma jakieś pytania - chętnie odpowiem.
Mogę z tego też zrobić znalezisko, jeżeli uważacie że warto - jak myślicie?
http://rafa.eu.org/podstawy_nauki_buddy.html
Wołam