Też tak mieliście, że na początku medytacji wszystko szło coraz lepiej i super aż doszliście do pewnego poziomu i bęc znowu rozproszenie, brak koncentracji. Mam tak od 2-3 miesięcy i nadal staram się praktykować medytowanie, ale nie jest to już taki stan jak wcześniej. Trochę jestem tym podłamany i nie wiem co robię źle. W każdym razie na pewno nie chce przestać praktykować, po prostu najprostsze ćwiczenia są dużo trudniejsze niż nawet
@MrAndre: @hcrns: @ImperiumCienia: @DarkMethod:
Dzięki wam wszystkim za pomoc. Zapomniałem o najprostszej rzeczy, że ten wewnętrzny niepokój działa na moją korzyść i dobrze, że tak się czuję. Cały czas umysł i ciało przypomina mi o tym, że nie do końca jestem w momencie który chciałem osiągnąć, ze względu na różne problemy.
Akceptuję to gdzie jestem i idę dalej dużo bardziej świadomy.

Nie wiedziałem, że istnieje takie fajne kółko
@MiltonSquire: Skupienie na minute bez żadnej mysli to coś co osiagniesz po miesiącach praktyki :) To normalne że umysł Ci wtrąca swoje trzy grosze co chwile.Tak jest on zrobiony a to co robimy to praktyka zauważania błądzenia i powrotu do obiektu medytacji. Nie biczuj się, po prostu to Twój pierwszy z wielu wgląd w nature umysłu. Nie masz nad nim kontroli i możesz go tylko trenować jak malutkie zwierzątko.
#30dnibezprokrastynacji

18/30

Niektórzy nie do końca rozumieją mojej interpretacji "akceptacji". To nie tak, że chcę akceptować wszystko bezgranicznie, traktować jako wymówkę dla lenistwa, stanę się mniej ambitna i obojętna na rzeczy, które mogę zmienić. Akceptacja sprawia, że przyjmujemy ludzi, rzeczy, świat takie jakimi są - nie zmienimy np zachowań innych ludzi, uroków żyćka, w którym jest czas na radość i smutek czy tego, że obecnie czujemy się nie tak jak tego oczekujemy.
A.....a - #30dnibezprokrastynacji

18/30 

Niektórzy nie do końca rozumieją mojej...
@Acetylocholina: Odnośnie akceptacji polecam ci film Most Szpiegów i rola właśnie tego porwanego Rosyjskiego szpiega. Uwielbiam tego gościa. Ma rozprawę przed Amerykańskim Sądem, jego obrońca robi co może, żeby Szpiega jakoś wyciągnąć, Szpiegowi grozi kara śmierci, a ten maluje sobie obrazy w celi. Gdy Obrońca pyta Szpiega czy nie boi się wyroku śmierci, ten ze stoickim spokojem odpowiada mu "Jeśli się będę bał, to czy to coś zmieni?" No coś pięknego.
#30dnibezprokrastynacji

17/30

Kiedyś znajomy, który pierwszy mnie zainteresował medytacją, opowiedział mi o kursie vipassany. Sam był gdzieś na takim za granicą i bardzo chwalił jak oczyszczająco działa na umysł.
Pomyślałam fajnie, 10 dni odcinki od świata, może posłucham jakichś mądrych ludzi i ich doświadczeń, to nie może być aż tak trudne. Otworzyli teraz ośrodek vipassany niedaleko Poznania i termin taki, że by mi pasował.
Ale. Sprawdziłam regulamin jakis czas temu i trochę
11/30

Medytowałam dzisiaj znowu rano przez 10 minut. Generalnie spoko :D Czasem mnie włosy łaskoczą po karku albo swędzi ugryzienie komara xD Wtedy staram się skupiać na tym uczuciu. Ale czuję ulgę jak po medytacji się wreszcie podrapię xD

Na sen testuję 60-minutowe melodio-odgłosy w Insight timer. Wreszcie szybko zasypiam (ʘʘ)
#medytacja #30dayschallange #30dnichallenge #bezsennosc
#30dnibezprokrastynacji

16/30

Gdy zaczynałam kiedyś przygodę z medytacją myślałam, że polega ona na próbowaniu wyłączenia myślenia, dużej koncetracji by mieć 'czysty' umysł w tym czasie. Oczywiście nie wychodzilo mi to, a ja się wkurzałam zamiast odstresować.
Teraz już wiem jak bardzo się myliłam. Mózg nie potrafi zajmować się niczym. Ja skupiam się na oddechu, inne myśli przychodzą, ale nie walczę z nimi tylko obserwuję je bez osądzania i pozwalam odejść. Pomaga to
A.....a - #30dnibezprokrastynacji

16/30

Gdy zaczynałam kiedyś przygodę z medyta...
@13czarnychkotow: No to przyjdzie na to czas :) Tak naprawdę jedyne co robimy to ustanawiamy intencje obserwacji i powracania do oddechu jak się zamyślimy ale nie mamy żadnej kontroli nad tym ani nie możemy zaprzestać myśleć bo tak chcemy. Trenujemy nasz umysł i pokazujemy mu, że chcemy obserwować doznania oddechu a on nas rozprasza myślami, które wydają mu się, że są ważne i warto na nie zwracać uwagę. Z czasem gdy
9/30

Bylo spoko, myśli uciekały, wracałam do oddechu. Skupianie się na tym żeby wdech gładko łączył się z wydech był dobrym pomysłem, dziękuję Ci dobry mireczku któryś mi to doradził.

Tylko ten upał ;__;

Znów ponad 6 tysięcy ludzi medytowało że mną :D

Edit: Swoją drogą ciekawią mnie ludzie którzy według tej aplikacji medytują po kilka godzin O.o jak?!
#medytacja #30dayschallange #30dnichallenge
#30dnibezprokrastynacji

15/30

Dziś nawet burpeesy w tym upale robione w pełnej akceptacji, a przez to z wiekszym zapalem:>

Połowa challengu z medytacją. Widzę efekty, znowu jarają mnie małe rzeczy, bo powraca moja świadomość i przekonanie, że jedyny moment, na który mamy wpływ to tu i teraz i przez to przestaje odkładać rzeczy na później.

Próbowałam ostatnio medytować z muzyką, ale czułam większe roproszenie, więc jednak z niej rezygnuje.

#feels #medytacja #mindfulness #
#30dnibezprokrastynacji

14/30

Jestem oczarowana tą książką o mindfulness, aż wrzucę fragment:D

Gdy nastrój obniży się już dość mocno, zaczyna cię to naprawdę pochłaniać i przestajesz zauważać małe, lecz piękne rzeczy, które normalnie by cię cieszyły.

Oczywiście nikt nie roztrząsa swoich problemów z założeniem "To toksyczy sposób myślenia". Ludzie szczerze wierzą w to, że kiedy wystarczająco się pomartwią w końcu znajdzie się jakieś rozwiązanie problemu nieszczęścia. Muszą tylko jeszcze raz ciężko westchnąć, jeszcze
#medytacja
Dziwna sprawa, medytację zacząłem 20 dni temu, na początku wszystko szło ok, myśli przychodziły i odchodziły, oczywiście często traciłem koncentrację i dawałem się im ponieść ale w miarę szybko wracałem do skupienia na oddechu. Efektem było świetne uczucie wyciszenia, zwiększona koncentracja + pamiętałem gdzie myśli mnie zabrały, na dodatek przez większość czasu byłem w pełni świadom tego co się wokół mnie dzieje. Robię to o stałej porze(mniej więcej) dobiłem do 15
@HeadH: a czy nazywasz je w myślach na głos czy spostrzegasz?
Wychodzi na to, że pod koniec jakby "zapadasz się" w próżni i nie masz ani myśli ani koncentracji. Jakby sen bez snów. Z tego co czytałem to też lepiej tego unikać.
Upewnić się może czy nie jesteś zbyt śpiący? W jakiej pozycji medytujesz? Może lotos lub półlotos będzie lepszy?
@ImperiumCienia: Dzięki, przeskanowałem na szybko i rzeczywiście zdaje się ten tekst opisywać mój problem, jutro przetłumaczę niezrozumiałe fragmenty i dokładniej przeanalizuję problem przed kolejną sesją.

@MatthewDuchovny: Dzięki za radę, dokładnie tak jak piszesz, powrót z próżni. Wcześniej nazywałem w myślach dźwięki, teraz to rzeczywiście bardziej obserwacja. Śpiący raczej nie, medytuję po pracy koło 17, przed nauką, siedzę wyprostowany po turecku, ale sądzę że jestem wystarczająco rozciągnięty by spróbować lotosu.
8/30

Jednak koncentracja na oddechu bez liczenia jest trudna :D Przez większość czasu miałam wrażenie że się niepotrzebnie spinam żeby jak najbardziej skoncentrować się na oddechu. Widać, że wcześniej zamiast na oddechu koncentrowałam się przede wszystkim na liczeniu oddechów :D

Zastanawiam się czy dalej próbować medytacji nad oddechem czy spróbować jednak czegoś z aplikacji. Chociaż dużą popularnością cieszą się tam medytacje na sen (widać ile ludzi ma problemy z zaśnięciem) to powinno