„Pan raczy żartować, panie Feynman!”

Gdy szedłem na studia, byłem pełny nadziei. Właśnie skończyłem technikum informatyczne. Nie można wiele oczekiwać po szkole średniej. W końcu nie każdy poszedł na wybrany profil ze względu na zainteresowania. Bardziej z powodu znajomych. Albo dziełem przypadku. Może też mieli nadzieję..., ale na granie w counter-strike na lekcjach programowania?

W każdym bądź razie maturę skończyłem. Miałem iść do szkoły wyższej w Polsce, jednak wykorzystałem szansę i rozpocząłem
@Rezix: Feynman czasem koloryzował swoje historie lub wymyślał wcześniej jakąś dobrą metaforę aby na wykładach w środku zdania nagle przerwać i ją wygłosić (miało to wyglądać na to że ją przed chwilą wymyślił). To był niezwykle przebiegły człowiek który lubił zaskakiwać ludzi. Polecam przeczytać książkę "geniusz" Jamesa Gleicka, trudno ją dostać bo została wypuszczona w małym nakładzie lecz warto ją przeczytać. Jest tak dobra jak "Pan raczy żartować (..)"
"W Śmietankowym Warmii tłuszczu co prawda 73%, ale nie podano, czy na 100 g, czy na całą kostkę, czyli na 200 g. Z Łaciatym to samo. Napis głosi minimum 82% tłuszczu. Ale na ile? Nie podano. Masło Stołowe z Sokołowa Podlaskiego - 73,5% tłuszczu. Znów nie wiemy, czy na 100 g, czy na kostkę. Zwyczajowo na opakowaniach podaje się ilość tłuszczu na 100 gramów, ale konsument ma prawo tego nie wiedzieć." #
źródło: comment_vEiTl2qrLbxRvQrf3ZG6GWg1PZYmEdo8.jpg
#matematyka #ciekawostki
Sensację wywołała praca opublikowana w połowie marca przez dwóch matematyków z Uniwersytetu Stanforda w USA. Kannan Soundararajan i Robert Lemke Oliver spostrzegli dziwny rodzaj "odpychania" pomiędzy kolejnymi liczbami pierwszymi. Można by rzec, że dwie sąsiadujące liczby pierwsze nie lubią być zakończone tą samą cyfrą. Na przykład jeśli liczba pierwsza kończy się cyfrą 9, to następna po niej z większym prawdopodobieństwem (blisko 65-procentowym) będzie się kończyła cyfrą 1, a nie znowu
O #!$%@? przypomniało mi się, że jak byłem gówniakiem, początki podbazy to liczyłem ile ludzi na ulicy nosi okulary na 100 spotkanych. Pamiętam że wychodziło mi ok 16 xD Albo liczyłem kroki i odległości między dwoma punktami bo dowiedziałem się, że płytka chodnikowa ma 0.5m długości:) Albo pytałem ludzi o godzinę i sprawdzałem czy dobrze mają nastawione zegarki bo miałem schowany swój w kieszeni, sprawdzałem czy autobusy przyjeżdżają zgodnie z rozkładem. Dzieciństwo
Elo Mirko,

wiem że dzisiejszy dzień zobowiązuje do żartów, jednak ten post jest na poważnie. Zapewne wielu z Was, łącznie ze mną, korzystało z e-trapezu na nielegalnych kopiach ( ͡° ʖ̯ ͡°) . Na początku studiów, gdy Krystian Karczyński nieraz ratował mi dupę postanowiłem, że kiedyś Mu oddam te pieniądze - każdy tak mówi ( ͡° ͜ʖ ͡°) , ale ja nie jestem jak
źródło: comment_LMZH44BF2hN3h87SNAvJ1pGZ3BCq0XtL.jpg
Przyjaciele, robię projekt na Matematykę. Tytuł pracy to "W poszukiwaniu matematyki". Tworzę film. Mam już prawie skończone, ale chcę dodać trochę elementów humorystycznych, aby za bardzo nie przynudzać samymi liczbami.

Tutaj mam prośbę do Was Przyjaciele. Chcę abyście pomogli mi wymyśleć ciekawe opisy przedmiotów (np. z Diablo) do kilku sytuacji w filmie. Mam np. pokazane drzwi garażowe, i mogę dodać opis: "Drzwi z blachy: + 10 do ochrony przed potworami" lub coś