Czy ja dobrze widzę, że szykuje się prywatyzacja opieki zdrowotnej w Polsce? Ku uciesze suwerena dowali się pazernym lekarzom. Oni pójdą zarabiać tę samą kasę (lub wyższą) w prywacie, a publiczna ochrona zdrowia będzie na poziomie publicznej stomatologii na NFZ lub publicznych niedoinwestowanych szkół. Ucierpi tylko zwykły szary wykopek.
W imię czego? Zysku w krótkim terminie? Przecież to jak sprzedać dobre lokomotywy i zaorać firmę kolejową (ale jest premia dla zarządu :)
gimnazjumqqq - Czy ja dobrze widzę, że szykuje się prywatyzacja opieki zdrowotnej w P...

źródło: HealthGreece_TAnastasiou

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gimnazjumqqq: Ile masz lat? Przecież tego typu dyskusje toczą się od chyba od początku istnienia III RP, a powiem więcej - obecne są w każdym kraju. Lekarze są po prostu ujściem wyładowania frustracji i zawiści tłumu, chyba w polityce społecznej wszystkich państw globu. Trochę jak kułacy, jest ich w miarę dużo, no i zwykły obywatel ma jednak do nich dostęp. Dodatkowo zajmują się sprawami przykrymi dla człowieka, bo związana z
  • Odpowiedz
Ja polecam przychodnie Scanmed, maja placówki na Przemysłowej i Dąbrowskiego. Najlepiej podejść do rejestracji i zapytać, jacy lekarze przyjmują zapisy do lekarza POZ, ja jak dotąd miałem same pozytywne doświadczenia, wizyty miałem już z wieloma lekarzami rodzinnymi tam (głównie na Wildzie).
  • Odpowiedz
@mateopoznan: też polecam Scanmed, można się rejestrować przez stronę internetową, w obydwóch placówkach mnie dobrze obsłużyli, chociaż z POZ tylko na Dąbrowskiego korzystałam, jedyny minus w sezonie chorobowym czasem tydzień czekania na wizytę.
  • Odpowiedz
wy wszyscy jesteście tak uł*********** łykopki
na jaki _____ dajecie jakiekolwiek informacje, skoro nawet nie potraficie wyszukiwać niczego?

Zwiększone stężenie Lp(a) jest niezależnym od LDL ('złego cholesterolu') czynnikiem ryzyka miażdżycy i zwężenia zastawki aortalnej (taka wada, co głównie występuje na starość z powodu jej zwapnienia) ze zwapnieniami oraz powikłań położniczych.

That's all.
  • Odpowiedz
Cała ta afera z kosmicznymi zarobkami lekarzy i próbą choćby lekkiej deregulacji przypomina mi inne polskie deregulacje.

Prawnicy? Kiedyś była opinia taka, że to półbogowie na równi z lekarzami, prawnik to była w opinii społecznej opcja premium dla biznesmenów i mafiosów. Zwykli ludzie tam nie chadzali, bo jedyne, na co było ich stać, to społeczne "dyżury" raz w miesiącu w przejściu między kiblami, rzucane dla plebsu w ramach ochłapu filantropii. Też był kwik
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Romska_Palo_Ul_Laputa: mogę ci powiedzeić jak to wygląda u mnie w szpitalu, który jest akademicki. Od czasu jak zwiększono limity studenci po raz pierwszy widzą trupa na piątym roku, nie mają w ogóle laboratoriów a zajęcia z nimi prowadzi losowy rezydent, który prezentacje dostał tego samego dnia rano a widzi ją pierwszy raz razem ze studentami.

Mamy zwiększone limity i poziom edukacji jest niski jak nigdy.

Nie zwiększą limitów na rezydentury, bo
  • Odpowiedz
@ZydowskiPianista: Po co kłamiesz? Siedlce dostały niedawno pozytywną opinię PKA i będą mogły bez problemów kształcić kolejne roczniki lekarskiego. Wydział lekarski NIE będzie zamknięty. Na zbity pysk to ty powinieneś stąd wylecieć, za rozsiewanie takich idiotyzmów. Pochwal się nam, jakie to uczelnie mają ten problem? Co tam sobie jeszcze uroiłeś? Już na prawdę męczy ta potrzeba ciągłego weryfikowania p---------a ludzi twojego pokroju
  • Odpowiedz
Jestem po wizycie u lekarza. Dostałem 2 godziny temu w pracy jakiegoś dziwnego ataku paniki, widziałem wszystko jak za mgłą, zacząłem czuć się odrealniony, jakbym grał w filmie - jakby moja głowa miała zaraz oszaleć i już nigdy nie być taka sama. Do tego coraz większe drętwienie skóry głowy, rąk i nóg (te mi drętwieją od tygodnia i myślałem że to od kręgosłupa).

Klienci w pracy na prośbę opuszczenia lokalu, ze względu
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

https://wykop.pl/wpis/82492331/mirki-jest-maly-sukces-ministerstwo-zdrowia-przyjr

Ktoś mnie oświeci na czym polega ten sukces? Pomijając całe plucie jadem, to nie jestem pewien, czy efekty tego będą dobre.

Zatrudnienie na minimum pół etatu - jeśli lekarz był potrzebny na więcej niż pół etatu to przecież był zatrudniony na więcej, a jak był potrzebny na mniej niż pół etatu (np. A trzeba obstawić 1 dyżur na tydzień), to będzie się mu płacić za leżenie do góry brzuchem. Jeśli jakaś placówka nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Żeby nie było zatrudnionych 10 lekarzy na ułamki etatu tylko np. dwóch lekarzy na pół etatu


Ja się pytam o merytoryczne argumenty - dziesięciu lekarzy na 1/10 etatu to tyle samo co 2 na pół, gdzie tu oszczędność?

No i nie będzie się płacić za leżenie do góry brzuchem, bo szpital się tak zorganizuje, żeby ten lekarz na siebie zarobił.


Przykład
  • Odpowiedz
Pracowałem na neurochirurgii przez rok. To jedna z tych specek gdzie mozna zarabiac "miliony".
Po roku z-----------a, mobbingu, noszenia za kimś teczek, konieczności jeżdżenia w nocy na zabiegi przepychanek z dyrekcją szpitala oddałem pwz.
Mój oddzial nie miał mikroskopu zabiegowego tylko używał okularów jak sprzed 50 lat. Nie mieliśmy własnego bloku tylko korzystaliśmy z uprzejmości ortopedii. Za dyżury pod tel szpital nie chciał placic. Specjaliści nie potrafili operowac, rezydenci na 5 roku bali
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mikeletto: bo minął znacznie ponad rok. Na początku obiecywano mi ze bedzie inaczej. Potem lekarz med pracy ze szpitala powiedzil ze nie wypisze mi takiego zaświadczenia, urzad wojewodzki powiedzial ze tylko lekarz z zakładu pracy może takie wystawić i skonczylo sie tak ze po kilku msc braku zabiegow, tego jak nic sie nie uczyłem i widziałem bezsens tej pracy zrezygnowałem. Nie chcę być lekarzem. Jestem zmęczony, wykończony z depresją.
  • Odpowiedz
@BobekRobek:
Zastanawiam się jaka z tej całej historii lekcja płynie i jedyne co mi przychodzi do głowy to żeby robić w życiu to co nas interesuje, nawet jeśli słabo płacą. Wtedy nawet jak coś nie wyjdzie to przynajmniej robiliśmy to co lubimy. Inaczej zostaje zgorzknienie.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@drakan8 dostępność pacjentów do świadczeń zanurkuje. Boli mnie konieczność spłaty składek, które już nawet nie będą iluzją leczenia, tylko po prostu nie będą działać. Boli mnie że ponad milion osób nie płaci nic a ubezpiecza całe swoje rodziny. Ja też będę chorował tak jak moja rodzina.
  • Odpowiedz
@olostycze nie jest zadna tajemnica ze niektore rozliczenia procedur byly na dennym poziomie celowo zeby nie bylo szans zeby oddzialy sie utrzymywaly za te wyceny, wystarczy spojrzec na chirurgie ogolna - tu masa procedur jest masywnie stratna dla szpitala co napedza tylko rynek prywatny
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 332
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ly000: ministerstwo zamiast tego powinno znieść limity na rezydenturę i lekarski. problem by się sam rozwiązał poprzez konkurencję wśród lekarzy a nie jak teraz że może i usługi medyczne drogie ale za to słabe xD
  • Odpowiedz
Jak prawidłowo powinno sie wykonywać resuscytacje? Czy na pewno muszą byc to 2 oddechy i 30 uciśnięć? Czy moze wystarczą same uciśnięcia? Bo to dość nie miłe komuś dmuchać w usta, szczegolnie w podeszłym wieku, a do tego zbiera sie niewiadomo jakie bakterie

I jak zbadać czy na pewno uciskam w dobrym miejscu?

#medycyna #zdrowie #pierwszapomoc #lekarz #pytaniedoeksperta
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@essos: zauważasz brak czynności życiowych? Naparzasz uciski na klatkę do skutku, utraty sił, bądź przyjazdu ZRM! Żadne wdechy Cię nie obowiązują. Masz stymulować serce ile się da
  • Odpowiedz
@essos: zmieniło się, a zmieniało się co dwa lata. Uciskasz klatę w rytm saying alive i nic więcej. Jak wytrzymasz do karetki to ktoś ma super szczęścia. Cokolwiek zrobisz onego. OC nie da. Ale upewnij się że nie ma zatkanych ust :)
  • Odpowiedz