Dowiezienie dziecka do prywatnej szkoły pod same drzwi stoi w hierarchii codziennych obowiązków tak wysoko, że każdy, kto występuje przeciwko temu procederowi, jest złym człowiekiem. Historia nieciekawa, do której pewna osoba postanowiła dorobić bogatą opowieść o codziennej udręce.
Zamiast 800-900 rezonansów magnetycznych miesięcznie - tylko 100. Szpital Powiatowy w Puławach, by się nie zadłużać, tak jak inne placówki w Polsce po wprowadzeniu przez NFZ limitów na badania - znacząco ogranicza przyjęcia. Wizyty z kwietnia czy maja są przekładane na jesień. Pacjenci są wściekli.
@Cozwykopem: wstyd dla pszeków że nie robią dzieci. Tak się srały wychodki o uchodźców a tu za 20 lat będzie mniejszość polska w Polsce. Gratulacje dla łże prawicy.