jestem na grupie o kredycie 2% i często pojawiają się tam wpisy o tym, że jedna osoba weźmie kredyt (nie maleństwo), druga coś tam dołoży jakiś wkład własny czy hajs na remont, miejsce postojowe czy inne formy wplaty. Nie biorą ślubu ale będą spłacać razem. przecież ta osoba która nie jest dopisana do kredytu w razie rozstania zostaje z niczym, nie będzie miała zandego zabiezpiecznia, mieszkanie nie jest jej. Rozstają się małżeństwa,
@adhsklusljhagxnki: czasem to katastrofa a czasem pewność związku. Część ludzi, która się rozstanie będzie umiała się dogadać o kasę przy rozejściu a część nie. Mam nadzieję, że pomogłem ;)
✨️ Obserwuj #mirkoanonim Od 16 miesięcy jestem JDG (podatki płacę w ryczałcie). Trudno tu mówić o prowadzeniu działalności, bo po prostu jestem zatrudniony na "etacie" a na B2B przeszedłem, żeby płacić niższe podatki i nie wchodzić w drugi próg podatkowy. Czyli wpływy mam co miesiąc i nie zależą od sezonowości itd.
Jak banki na to patrzą? Artykuły w necie nie dają jednoznacznej odpowiedzi - powtarza się opinia, że owszem, banki przyznają ludziom
#kredyt2procent Mireczki, do końca roku jestem współwłaścicielem mieszkania po rodzicach. Mieszkanie jest w innym mieście. Czy to mnie skreśla z wzięcia kredytu 2%?
@kmik tak ponieważ na spadek nie masz wpływu i możesz teoretycznie nawet o nim nie wiedzieć. Na darowiznę wyrażasz zgodę więc w rozumieniach założenia programu masz już zaspokojoną potrzebę posiadania własnego mieszkania.
Jak oni weryfikują to oświadczenie w bk2% o nie zamieszkiwaniu w miejscu, w którym ma się udziały, które dostało się w spadku? Od lat płacę podatki w swoim miejscu zamieszkania i we wszystkich urzędach mam również wpisane to miejsce. Jednak w domu rodzinnym, w którym mam udziały dalej mam adres zameldowania + mam tam zarejestrowaną firmę. Czy to może być problem i na tej postawie ktoś może podważyć moje miejsce zamieszkania? Czy
Czy wiadomo jak szybko mają być uruchamiane środki z kredytu? Deweloper daje mi tylko 8 tygodni na uzyskanie finansowania + wypłatę środków przez bank i od kilku dni zastanawiam się czy jest w ogóle sens w to brnąć i tracić blisko 3 miesiące (8 tyg oczekiwania + 4 tyg czas dewelopera na zwrot wkładu własnego). Mowa oczywiście o bk2%.
Jaki jest konsensus wykopowy (i nie tylko) odnośnie ruchu z wnioskami przy bk2%, większy, mniejszy czy taki jak się spodziewano? Nie mam ostatnie tygodnie czasu śledzić Bożego nieruchomościowego tagu :(. #kredyt2procent #nieruchomosci
@BaltasarGracian: nie wiadomo ile się będzie czekało na decyzję, ale ze składaniem wniosków jest na spokojnie. Temat mocno grzany w mediach, ale pompowane zainteresowanie wg mnie nie przełoży się za bardzo na finalną ilość wniosków (jeśli miałbym obstawiać to wg mnie z tego wszystkiego wyjdzie max 20-25k udzielonych kredytów z programu do końca roku)
@BaltasarGracian: więcej szumu niż chętnych. Duże miasta odpadają. Jak ktoś chce mieszkać w Warszawie w dobrych warunkach to pieprzy ten ochłap bo i tak nic fajnego się w limicie nie kupi. Kupowanie byle czego, bo tanio- to troche jakby na zlosc babci odmrozic sobie uszy. Informatycy 30k mają w d… taką jałmużnę. A biedni się nie łapią. Skorzysta prowincja, ale to tez malo kto chce tam dzisiaj zyć. Więc reasumując-popyt
Jak najlepiej podejść do kwestii długości kredytu i ewentualnie jego nadpłaty? Czy w przypadku BK2% w skali całego czasu trwania kredytowania lepszym pomysłem będzie 15 czy 30 lat? W przypadku kredytu na 500 tys. I rata wynosić będzie odpowiednio ok. 3,6 tys i 2,2 tys. Czy z uwagi na tak niskie oprocentowanie lepiej rozbić to na jak najdłuższy okres i każdą nadwyżkę funduszy
@kamillatawiec: jeśli będziesz w stanie reinwestować zaoszczędzone środki w ramach niżej raty na 30 lat w porównaniu do 15 lat to bierz dłuższy okres. Przy obecnej inflacji i oprocentowaniu obligacji/lokat korzystniejsza opcja to reinwestycja, w długim (a raczej nawet średnim) terminie pewnie oprocentowania spadną.
Moim zdaniem korzystniej wyjdę na jak najdłuższym okresie kredytowania. Mając z tylu głowy, ze nadwyżki kapitałowe jakie uda mi się zgromadzić bede lokował w obligacje lub lokaty by po 10roku kredytu nadpłacić go jak największa suma.
@somebody: Na rynku pierwotnym do czasu wypłaty wszystkich transz lub do przeniesienia własności obowiązuje karencja w spłacie kapitału.
To okres w którym płacone są jedynie odsetki od sumy wypłaconych transz. Kapital kredytu nie jest w tym czasie spłacany.
W okresie karencji nie ma dopłat w programie Bezpieczny kredyt 2%. Tylko w sytuacji, gdy wysokość raty odsetkowej przekracza wysokość prognozowanej raty z dopłatą można indywidualnie wnioskować o dopłaty w tym okresie.
Zniesienie PCC na pierwszą nieruchomość z wtórnego przegłosowane, zostaje Prezydent (ma 21 dni na podpis) i podatek znika po 30 dniach od publikacji w Dzienniku Ustaw. #kredyt2procent
28 lat, ~11k netto miesięcznie, 230k oszczędności, singiel, bez mieszkania na własność. Chcę wziąć słynny #kredyt2procent ale waham się co do kwoty. Na sam wkład własny przeznaczyłbym z max 100-120k, tak żeby wciąż zostało chociaż 100k oszczędności. Czy w takim wypadku kredyt na 400k nie będzie przesadą?
@xxvv: Bierz najwięcej jak tylko się da. Nawet przy 500k kredytu to jest pierwsza rata na poziomie ok. 2,5k, a oszczędności mogą w tym czasie pracować na byle jakiej lokacie.
Taki case: Mieszkanie 450,000PLN - rządowa mini ratka na 2% opcja nr 1: wkład własny 45,000, kredyt 405,000 na 30 lat - rata 1800 zł/mc. opcja nr 2: wkład własny 135,000, kredyt 315,000 na 30 lat - rata
Kiedyś krążyły w necie artykuły, że wkład własny można zastąpić zabezpieczeniem z kont IKE/IKZE. Aktualnie doradca kredytowy (bo konsultacji nawet z innymi doradcami) stwierdził, że obecne kredyty tego nie obsługują a jeśli klient ma wkład własny, to ma go wnieść. Czy ktoś może ma jakąś szerszą wiedzę w tym temacie? Aktualnie planuję korzystać z gwarancji BKG za który zapłacę 1%, ale oczywiście, wolę tego nie płacić :)
@marcpol: a powinny, nie dostosowały się do rekomendacji
@paulomac: Według KNF środki zgromadzone na IKE lub IKZE mogą być uznane przez banki za wkład własny. Nie jest to jednak równoznaczne z nakazem akceptowania tych środków jako wkład własny.
@robert_blaszczykowski: w zasadzie to liczenie tego kredytu na przestrzeni 25 lat to jest raczej duży błąd, bo dużo osób pozbędzie się tego kredytu w max 10 lat, czyli w czasie trwania dopłat.
Policz sobie oddane odsetki przez pierwsze 10 lat w bezpiecznym kredycie vs wakacje kredytowe vs zwykły kredyt, to wtedy dopiero zobaczysz prawdziwą potęgę pisowskiego kredytu.
Ma ktoś rozpiskę ile kredytu się dostanie w zależności od zarobków? Wiem że banki kredyt 2% liczą preferencyjnie, a z tego co patrzałem wszelakie kalkulatory wyliczają zdolność dla normalnego kredytu. Może był ktoś w banku/ u pośrednika i powie mi jak to wygląda. Załóżmy że zarabiam 6k na rękę UOP na czas nieokreślony. #kredyt2procent #kredythipoteczny
@DeoLawson pekao w swoich symulacjach zakłada taką samą stopę % na lata 5-10 więc rrso wychodzi niższe. W pkobp w symulacjach ta stopa jest wyższa stąd wyższe rrso. Jak się to zrówna to raczej będzie lepiej dla pkobp bo marże mają 1,17 na pierwsze 5 lat a nie 2 (albo 2.5) jak w peako
@SiemkaKolego: RRSO można sobie wsadzić w dupsko, kompletnie nic nie pokazuje w przypadku bk2. Marże też można sobie wsadzić w dupe bo w obu przypadkach efektywne oprocentowanie po dopłatach to 2%, różnica jest w kosztach dodatkowych, a te w pekao są niższe, bo jest tam opcja 0% prowizji z ubezpieczeniem nierucha w standardowej cenie (pomijalne) i ubezpieczeniem na życie na 25% kwoty kredytu i to tylko jak nie masz wspolkredytobiorcy.