W 5 lat zrobiłem na giełdzie jakieś +100%, no niby fajnie, praktycznie tyle co zrobił Nasdaq patrząc na stooq. Dużo się nauczyłem w tym czasie i jest to moje hobby, ale... ...moja giełdowa historia to historia łapania spadających noży, które spadają dalej i uśredniania ich w dół długimi miesiącami, stresu z tego powodu, sprzedawania ich potem na coś typu +8% (ze stresu, że zawróci), podczas gdy one 2 miesiące później robią +60%.
@BaltasarGracian: dla mnie takie myślenie nie ma sensu, właśnie to że piszesz że się czegos nauczyłeś jest bzdurą. Nauczyć się trzeba jednego: zysk to zysk i trzeba go przyjąć z zadowoleniem.
Poważnie chcesz sobie robić wyrzuty z tego tytułu, że nie masz szklanej kuli? Sprzedałeś coś na 8% zysku - super! To jest zysk jak z obligacji. Dobra stopa zwrotu. Poszło w górę jeszcze o 80? No poszło, a gdyby
@BaltasarGracian: jego memy dały trochę do myślenia głównie przez to, że budżet państwa to nie jest budżet firmy. Państwo powinno szerzej patrzeć na państwowość a nie tylko excel. Przykład też braku myślenia jest np. w nieruchomościach. Ludzie nie będą mieli mieszkań, nie będą się rodzić nowe pokolenia przez co ogólna państwowość może upaść itd.
@acpiorundc jeśli jego memy dają komuś to myślenia to słabo musiałoby wcześniej. On kompletnie ignoruje mase rzeczy, promuje MMT kompletnie olewając fiducjarnosc pieniądza etc etc.
Generalnie to taki teoretyk co siedzi w USA i myśli, że każdy kraj może tak jak USA bo kompletnie nie rozumie jak pieniądz działa w systemie swiatowym.
Gość się n----------ł 2LR i popijał Zandbergiem XD
@Michael_Jackson_: porównywanie się pijawki nieruchomości do lekarzy, prawników i innych "topowych" zawodów gdzie trzeba mieć wykształcenie, inteligencje, jakieś konkretne umiejętności (i najlepiej znajomości xd) XD
@Sandman: w tym, że jakiś random sprzedaje to na allegro lokalne i tam może być wszystko w środku xd pewnie jest co co mówi, ale nie jest to dobry pomysł brać rzeczy od randomowych resellerów, taka moja zasada xd
Już powyżej 30 proc. sięgają marże brutto deweloperów. Dla przykładu jeszcze w 2015 r. wynosiły 20 proc. Od tego czasu stale pną się w górę, a z rynku dochodzą informacje o kolejnych przebitych granicach.
...moja giełdowa historia to historia łapania spadających noży, które spadają dalej i uśredniania ich w dół długimi miesiącami, stresu z tego powodu, sprzedawania ich potem na coś typu +8% (ze stresu, że zawróci), podczas gdy one 2 miesiące później robią +60%.
Poważnie chcesz sobie robić wyrzuty z tego tytułu, że nie masz szklanej kuli? Sprzedałeś coś na 8% zysku - super! To jest zysk jak z obligacji. Dobra stopa zwrotu. Poszło w górę jeszcze o 80? No poszło, a gdyby