Nie mogę. Nienawidzę ludzi w marketach. Łażą jak p------i, nie wiedzą czego chcą, nie wiedzą po co żyją.
Dlaczego ja potrafię zrobić sobie listę zakupów i chodzić od punktu A do punktu B, a te j----e baby stoją przed tymi lodówkami i pieczywem i odmawiają litanię? Na co się k---a gapisz? Weź ten jogurt i idź dalej do cholery, nie blokuj korytarza, który już i tak jest zarypany paletami.
@szuwarek: no WTA robi w socialach co może żeby normalizować wprowadzanie psów na korty xdd u nas to jeszcze nie taki problem bo 99% kortów to korty prywatne, a większość to mączka, ale w takich stanach gdzie jest pełno publicznych hardów to już gorzej
Nagle sie ludzie budza z tym, ze psy i psiarze powoduja wszedzie problemy, sa w hotelach, nad morzem, w gorach, w restauracjach i piekarniach. I teraz probujemy/chcemy zlikwidowac problem zakazami wprowadzania psow w powyzszych miejscach. Tylko ze to jest jedynie lagodzenie skutkow, a nie likwidowanie przyczyny. Przyczyna problemu sa miliony psow w Polsce. A cofajac sie jeszcze dalej dochodzimy do powodu takiej sytuacji. Ludzie decyduja sie na posiadanie psow jako rozwiazanie problemu
Niezła patologia tam u was w #warszawa :) Post typu żale się. Szedłem sobie na spacer do weterynarza z moim kochanym Kratosem. Jest to buldog francuski 6 letni, dość chorowity. Cierpi na hipertermię złośliwą, zespół latającego kota, moczowód ektopowy. Wszystko praktycznie może go wysłać do weta, ale tym razem sprawa była nie taka pilna (pica, po prostu Kratos chciał jeść kamienie itp). Nagle jakś baran na ul. Puławskiej przygazował swoim
@ukojenie: i na spokojnie mogą podbiegać wiewiórki, żyć sobie pawie i kaczki, ehh, dzisiaj to enklawa, a tak powinno być np. w lesie bielańskim i wielu innych miejscach w mieście
Wojdyłło jest stara i ma w------e, więc powiedziała kilka słów prawdy o przyjaciółce za pieniądze. Piecze do dzisiaj, właśnie na onecie artykuł oczerniajacy starą babkę, żeby Świątkównie nie było przykro. #tenis
Nie mam pojęcia co mnie bardziej dziwi: to że ktoś wpadł na taki pomysł, czy to, że pod wpisem w------o masę komentarzy z zapytaniem o cenę i chęć zamówienia. Humorek na poziomie polskich kabaretów, do tego świadczący o inteligencji właściciela.
Ale akcja. Idę sobie ulicą Wrzeciono na Wawrzyszewie - okulary przeciwsłoneczne, słuchawki z audiobookiem i przede mną stoi jakaś baba z czarnym szczurem na smyczy. Nawet na niego nie spojrzałam, dopiero po całej sytuacji zobaczyłam, że tam był jakiś pies. No więc idę sobie spokojnie i nagle szczur zaczyna agresywnie szczekać i z zębami do mojej nogi biec. Baba w ostatniej chwili ściągnęła smycz inaczej pies by mnie ugryzł. Aż odskoczyłam takie
źródło: 7644
Pobierz