#anonimowemirkowyznania
Chcę kupić auto za około 160 tysięcy w kredyt na 5 lat. W gotówce mam więcej niż ta kwota ale wolę ją zostawić na inny cel. Potrzebuje dobrego i w miarę nowego auta bo pokonuje często długie odcinki po Polsce jak i za granicą. Moje zarobki oscylują w okolicy 14-15k miesiąc. Moje koszty stałe to jakieś 7k. Rata za auto to jakieś 3k. Czy według was nie porywam się
Chcę kupić auto za około 160 tysięcy w kredyt na 5 lat. W gotówce mam więcej niż ta kwota ale wolę ją zostawić na inny cel. Potrzebuje dobrego i w miarę nowego auta bo pokonuje często długie odcinki po Polsce jak i za granicą. Moje zarobki oscylują w okolicy 14-15k miesiąc. Moje koszty stałe to jakieś 7k. Rata za auto to jakieś 3k. Czy według was nie porywam się
























Spójrzcie na to obiektywnie i powiedzcie co o tym myśleć
Kupiłem mieszkanie na #kredyt w którym zamieszkałem z #rozowypasek. Wkład własny miałem swój, a jedynie ona dołożyła (pożyczyła?) do opłat notarialnych. Mieszkanie wyremontowałem z przyszłym teściem. Po zamieszkaniu razem z różowym zaproponowałem założyć trzecie konto wspólne, na które będziemy przelewać kasę na jedzenie i wspólne wydatki. Z uwagi na to, że zarabiam więcej niż ona
Mieszkanie i kredyt są TWOJE, prywatne. Pieniądze z wesela - wspólne.
No i fakt że to twoje prywatne mieszkanie będzie wam ciążyć na wspólnym życiu. tym bardziej żę np. teściu je remontował. Płaciłeś mu? Nie, był pewien że dla córki robi.
Różowa oczywiście chroni swój tyłek mało od siebie dając ale ty tez popełniłeś błąd bo zmieniasz zasady nią bieżąco.
Po pierwsze czemu ona się dokładała do opłat i jej stary remontował, skoro nie jest nawet w 10% dopisana jako właścicielka?
Po drugie, czemu kosztami wesela nie podzieliliśmy się na pół i kasa która dostaliście tez na pół -