@card_man: do tej pory jak pracowałem to firmy też nie chcą trzymać ludzi dłużej niż te 2 tygodnie bo ktoś taki jest na wylocie i już zaczyna na luzie do tego wszystkiego podchodzić, a jak mu utrudniają to wywalone. Tak więc załatwia się robotę, potem wypowiedzenie i cyk 2 tygodnie i na razie. Za mnie poprzednia firma jeszcze nie znalazła nikogo, a już pół roku minęło.
  • Odpowiedz
@card_man: zależy od firmy, niezależnie od tego czy bezpośrednio czy outsourcing. Albo powiedzą max 1 miesiąc wypowiedzenia albo poczekają. No i standardowo - najpierw podpisz nową umowę, a dopiero potem rzucaj papierem w starej ( ͡° ͜ʖ ͡°). List intencyjny nie ma mocy prawnej z tego co się orientuję, a w tych czasach to trzeba się zabezpieczać by nowa firma nie zrobiła Ci psikusa typu "telefon: sorry
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Szkoła Główna Handlowa w Warszawie. Miejsce dla smutnych szarych ludzi bez żadnych zainteresowań, których jedyną aspiracją jest złudna perspektywa zarabiania na życie w byle jakiej korporacji, najlepiej takiej nie za daleko od Starbucksa albo klubu Park, bo wieczorem będzie można z kumplami wyskoczyć na Królewskie za 8 zł. Odradzam wszystkim ludziom, którzy nie chcą się bawić w żałosny teatrzyk pośród wyjątkowo miernych aktorów, którego jedynym celem jest uzyskanie papierka, który –
@AnonimoweMirkoWyznania: Nie ma w Polsce lepszej uczelni pod względem ekonomii, finansów i tym podobnych niż SGH, a to czy zamierzasz uczestniczyć w, jak to nazywasz, "wyścigu szczurów", zależy wyłącznie od Ciebie. Poza tym, z tego co się orientuję (mogę się mylić, bo nie jestem do końca w temacie), po SGH zarobki są całkiem niezłe, więc nie wiem czy można mówić, że ta uczelnia produkuje ludzi, którzy nie mają nic do zaoferowania,
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Nigdy nie przestaną mnie dziwić ludzie, którzy uzależniają poczucie własnej wartości od tego, gdzie mieszkają (w domyśle - w dużych miastach). Fascynujące, jak żywotne potrafią być miejskie mity i jakie wciąż rozniecają emocje. Wciąż tak wielu nie zdaje sobie sprawy z tego, że ani Kraków nie jest tylko do kontemplacji, ani Warszawa tylko do pracy do późna. Obraz mieszkańców metropolii jako ludzi sukcesu utrwalają popularne media. Warszawa widziana oczami scenarzystów seriali
@AnonimoweMirkoWyznania: No tak, tylko co możesz robić w małym miasteczku? Spędziłem większość życia w mieście <10k, które jest jak jedna dzielnica Warszawy. Prędzej czy później już łazisz po tych samych miejscach. Puby nic nie oferują ciekawego. Spytaj o mleko roślinne w kawiarni to się patrzą na ciebie jakbyś był z kosmosu. Nic dziwnego, że większość moich kolegów piła dużo alko, palili szlugi i się szlajali. Nudy straszne. Oczywiście w dużym mieście
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Zastanawiam się, czy obserwacja ta wynika po prostu z dojrzewania i z podobnym rozczarowaniem spotykali się rówieśnicy 20 czy 40 lat temu czy może jednak z faktu, że tzw. milenialsi są wyjątkowo ubodzy intelektualnie i otępieni przez zdobycze technologii. O co konkretnie chodzi? Ludzie z początku lat 90. powoli zaczynają zajmować stanowiska pozornie prestiżowe. Jeszcze na etapie liceum wydawać by się mogło, że jeśli ktoś jest – dajmy na to –
#anonimowemirkowyznania
Moja zachowawczość i nieco wycofana osobowość jest skutkiem tego, że niemal w każdej sprawie potrafię dostrzegać drugie dno, co przekłada się na to, że nigdy nie przyjmuję bezkrytycznie bodźców, informacji, przekazów, emocji, ani uczuć i za każdym razem – gdy dana kwestia znajduje się w kręgu moich zainteresowań – doszukuję się kontekstu, sprawdzam wiarygodność, pochodzenie i prawdziwość tego, co jest w moją stronę kierowane. W bardzo wielu przypadkach okazuje się, że
Taka dłuższa rozkmina odnośnie #kariera. Może coś doradzicie.

Musze się niedługo zdecydować czy skupić się na rozwoju w ramach obecnej firmy czy szukać czegoś nowego. W dużym skrócie, staranie się o awans wymagało by naprawdę sporo pracy no i musiałbym się zmuszać do czegoś czego bardzo nie lubię. Natomiast największym minusem szukania nowej pracy jest jak wiadomo stres w pierwszych miesiącach i konieczność przygotowania się do rozmów kwalifikacyjnych, których nikt nie
#anonimowemirkowyznania
Mam 24 lata i kompletnie nie wiem co chce robić w życiu, jestem totalnym debilem - skończyłem tylko technikum( nienawidziłem tej szkoły), a przez depresje która spowodowała sieczke w mózgu nie zdałem nawet matury. Jako głupi bobo uczyłem się grafiki i po tych 8 latach mi się po prostu odechciało no i rynek gówniany bo ofert jest mało, nie pracowałem nawet jako grafik tylko w gównopracach typu magazyny.
Od 2 lat
Są jakieś zawody które dadzą mi po roku nauki prace w miare spokojną i w miare dochodową żebym nie wegetował jak teraz że przychodzę do pracy i liczę grosze zeby przeżyć do końca miesiąca na zupkach chińskich? Najlepiej przed kompem bo lubie siedzący tryb życia.


@AnonimoweMirkoWyznania:

Nie ma.
Albo wiele lat uczysz się aby osiągnąć odpowiedni poziom i w pracy też się uczysz.
Albo wykonujesz pracę która jest po części fizyczna
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania o #!$%@?, jagbym czytał o sobie, też skończyłem technikum tyle że informatyczne. Nienawidziłem tej szkoły bo koledzy mnie niszczyli. Czytałem prace naukowe chociaż nie zdałem matury. Znalazłem pracę w serwisie ale był problem z wypłatami więc odszedłem, później już nie pracowałem w zawodzie tylko na magazynie i dalej tu pracuje bo płacą lepiej niż w poprzedniej pracy a ambicji z dnia na dzień mam coraz mniej. Ja też czytał o giełdzie
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej mireczki, piszę po jakąś poradę... wiele osób pisze tutaj, że pracuje zdalnie, zarówno różowe jak i niebiescy. Skończyłam niedawno studia ale w sumie pod ich koniec zrozumiałam, że to nie jest to i też nie ma zbyt wielu ścieżek kariery w zawodzie w Polsce. Nie mogę wyjechać na stałe z kraju przez następne co najmniej 5 lat. Dodatkowo, nie mogę na stałe mieszkać w jednym mieście, a muszę co 2-3
#wygryw #wychodzimyzprzegrywu #pytanie
#kariera #mgtow

Pytanie do ludzi, którzy mają jakieś tam swoje cele i do nich dążą. Jakieś dokształcanie się, ogarnięcie finansów, pchanie swojej kariery do przodu, czy choćby regularne uprawianie sportu. Czy macie wśród swoich znajomych kogoś z kim możecie pogadać o swoich celach, planach, marzeniach, wzajemnie się nakręcać i wspierać w tych tematach? Jeśli tak, to gdzie trafiliście na takich ludzi?
#anonimowemirkowyznania
Bycie team leaderem w #korposwiat - chłód czy smród? Nie mam ambicji na robienie kariery poprzez wspinanie się po szczeblach zarządzających; myślałem bardziej o byciu specjalistą w swoim fachu. Czy może jednak jest to dobry wpis do CV, i nic na tym nie tracę gdybym nim został? Potrzebują kogoś na cito i z tego co wiem, miałbym duże szanse (team nie jest wielki, a póki co zgłosiły się same dzbany, od

bycie team leaderem w korpo

  • chłód 10.1% (8)
  • smród 25.3% (20)
  • jeden rabin powie tak, inny powie nie 64.6% (51)

Oddanych głosów: 79

@AnonimoweMirkoWyznania: jak zespol nieduży i ogarniety to why not?
Dojdzie ci troche korpo shitowej roboty ale to ładnie wyglada ze potrafisz ogarnac grupke ludzi.

Poza tym jak chcesz byc byc techniczny tk zycze ci tego zebys byl team lederem niz skonczyl jako team manager bo to frustruje
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@AnonimoweMirkoWyznania: Wszystko zależy jakie korpo i co robicie. Równie dobrze mógłbyś zapytać - "obiad w restauracji - git czy nie". W jednej dobrze zjesz, po drugiej dostaniesz sraczki.
  • Odpowiedz