Pytanie karierowe mam. Może nie jestem #programista15k ale działam jako analityk biznesowy, kręcąc się jakby wokół IT. Więc za odpowiedzi kolegów z IT będę również bardzo wdzięczny.
Obecnie starają się o mnie równolegle dwie firmy, obydwie w sumie o podobnym profilu (outsourcing dla dużych groźnych korpo).
A) Firma z bazą w kraju skandynawskim, robiąca bardzo ładne, schludne i profesjonalne wrażenie - oferują mi na rękę 9,5k miesięcznie
B)
Obecnie starają się o mnie równolegle dwie firmy, obydwie w sumie o podobnym profilu (outsourcing dla dużych groźnych korpo).
A) Firma z bazą w kraju skandynawskim, robiąca bardzo ładne, schludne i profesjonalne wrażenie - oferują mi na rękę 9,5k miesięcznie
B)































Szukaniem pracy nie martwią się ich norwescy koledzy, którzy pierwszą pracę zdobywają bardzo szybko. Między innymi ma na to wpływ podejście do procesu nauki, studiowania, ale przede wszystkim kształtowania się samego rynku pracy.
O tym dlaczego rynek IT w Norwegii jest bardzo chłonny, a programiści na każdym etapie kariery sprawnie znajdują tu pracę, opowiadam w
Masz ciekawe spostrzezenia, ale chcialem wniesc do tej dyskusji pare kontrapunktow:
1. Wbrew temu co mowisz w Norwegii w ciagu ostatnich 3 lat kierunki IKT (informatikk, datafag, etc.) sa w czolowce popularnosci wsrod kandydatow na studia, dostac sie na takie studia jest bardzo trudno (przynajmniej na publicznych uczelniach), a uczelnie nie zwiekszaja ilosci miejsc na kierunkach. Aftenposten co roku robi wywiady z przyszlymi studentami i wsrod kandydatow na studia informatyczne