Dior Sauvage Elixir to nie jest żaden „blue fresh na siłkę”, tylko ciężki, gęsty fougère dla ludzi, którzy wiedzą co to parametry, a nie psikają 10 strzałów EDT i mówią, że „nie czuć” Otwarcie wali jak mokra szmata z apteki - cynamon, gałka, kardamon, gorzko-pieprzny grejpfrut; zero rześkości, zero safe play, od pierwszych sekund wiadomo, że to zapach do dominacji Lawenda w sercu to stara szkoła barbershopu, sucha, kamforowa, momentami wręcz
Badacze z firmy Radware poinformowali o luce bezpieczeństwa w agencie ChatGPT Deep Research, którą nazwali ShadowLeak. Mechanizm ataku opierał się na tzw. pośrednim wstrzykiwaniu komunikatów.
W końcu udało mi się ukończyć Returnal, co za gra! Zdecydowanie jedna z najlepszych, w jakie kiedykolwiek grałem. Czuję się trochę przeorany, bo początek był naprawdę brutalny, ale kiedy już ogarnie się mechanikę, klimat wciąga niesamowicie. Grę ukończyłem w 14 zgonach, a dodatkowe 4 zaliczyłem przy odblokowywaniu alternatywnego zakończenia. Platyny raczej nie będę wbijać bo wiem że wkurzać mnie będzie losowość przy znajdzkach.
Dior Sauvage Elixir to nie jest żaden „blue fresh na siłkę”, tylko ciężki, gęsty fougère dla ludzi, którzy wiedzą co to parametry, a nie psikają 10 strzałów EDT i mówią, że „nie czuć”
Otwarcie wali jak mokra szmata z apteki - cynamon, gałka, kardamon, gorzko-pieprzny grejpfrut; zero rześkości, zero safe play, od pierwszych sekund wiadomo, że to zapach do dominacji
Lawenda w sercu to stara szkoła barbershopu, sucha, kamforowa, momentami wręcz
źródło: IMG_7397
Pobierz