via Wykop Mobilny (Android)
  • 5
@silentpl: W Polsce, tylko w języku potocznym jest mówione, że oszlifowany diament, to brylant, co jest dużym uproszczeniem, ponieważ brylant, to tylko jeden z rodzajów oszlifowania diamentu. Co prawda jest, to najwyższa półka, ale nadal nie jest to tożsame.
  • Odpowiedz
@silentpl: Polska specyfika. Poprawnie powinno się mówić diament o szlifie brylantowym. Wprowadza to u klientów konfuzję bo myślą że brylant to jakiś inny kamień i potem takiemu trzeba tłumaczyć o co chodzi.
  • Odpowiedz
Często zdarza mi się szłyszeć jak ludzie mówią o kimś (w sensie innej grupie ludzi, czy to drużynie sportowej czy innej), że są DOBZI zamiast DOBRZY; DOBZI - co to ku#wa jest za słowo? ()

tak samo używanie "jakiś" zamiast "jakichś" - nagminne
#jezykpolski #jezyki #ortografia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie ma żadnego wytłumaczenia poza stopniem utrwalenia w języku polskim, kulturze i świadomości narodowej, naprzeciw czemu zresztą można oczywiście przytoczyć wyjątki. Możliwe, że dawniej Polacy byli bardziej skorzy do spolszczania, a tradycja utrzymała te nazwy w rodzimym brzmieniu. Niektóre jest łatwiej zaadaptować do warunków języka polskiego, np. Edinburgh – Edynburg.
  • Odpowiedz
@bezi232: Ja mam taką obserwację że im dawniej dana postać żyła, tym większa szansa że jej imię i nazwisko jest przetłumaczone. Postaci ze średniowiecza (np. Joanna d'Arc, Krzysztof Kolumb) to pewnie z 99% jest przetłumaczonych. Jakoś między XVI a XIX wiekiem jest różnie - niektórych tłumaczymy np. Monteskiusz, Jerzy Waszyngton, ale innych nie tłumaczymy: Jean Jacques Rousseau a nie Jan Jakub Rousseau; Michel de Montaigne a nie Michał de Montaigne.
  • Odpowiedz
Nitka etnograficzna - znacie takie terminy jak:

kostrubiec (przym.: kostrobaty)

chaziajstwo (przym.: wychyziały)

koromysło

tjuki
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach