Mircy i mirabelcy, korzystał ktoś z was z tych dostępnych w niektórych miastach programach typu "mieszkanie za remont"? W sensie składacie tonę wniosków, miasto dzwoni gratulacja panie anon, otrzymuje pan na nieskończony wynajem od miasta rudere na przedmieściach z grzybem, rób pan sobie tam co chcesz. Czy raczej po prostu jest to generalny remont ale do ogarnięcia i tragedii nie ma? Tak ogólnie pytam może ktoś coś słyszal, może korzystał. #mieszkanie

FuczaQ








