Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@L3gion: ja się cieszę, że ta garstka moich najbliższych przyzwyczaiła się już do tego, że czasami zdarza mi się na parę tygodni zniknąc czy nie odbierać telefonu, zamknąć w sobie i z nikim nie utrzymywać kontaktu - gdyby było inaczej nikt by nie już nie został.
  • Odpowiedz
@L3gion: Jedne co ci mogę powiedzieć, to jak spędzisz z daną osobą odpowiednio dużo czasu, to zaczniesz sie czuć przy niej swobodniej i przestaniesz rozmyślać o tym, co by tu powiedzieć. Będzie łatwiej, tylko to czasu wszystko wymaga.
  • Odpowiedz
@Ynfluencer: no ten uklad dopaminowy to raczej twoja wina
Jeszcze masz bordo na wykopie wiec p------------z czas na ten sciek dla lewakow i marudzisz
No i kazdy jest kowalem losu a to ze ktos musi wlozyc znacznie wiekszy wysilek niz oskar to nawet mozna byc z siebie bardziej dumnym
  • Odpowiedz
@Pandillero: A gdzie to się wyklucza? To, że się ze mnie czasem nabijali, pewnie mi poblazali nawet, bo według ich kryteriów byłem nieogarnięty, tak jak oni według moich to nie znaczy, że mnie nie akceptowali. Z moim najlepszym kumplem nabijamy się z siebie non stop. Można się z kogoś nabijać w pozytywnym i negatywnym wydaniu.
  • Odpowiedz
@Kremufka2137: Oczywiście, że według ich kryteriów pewnie jestem nieogarnięty i nie czuje bazy i pewnie mi pobłazają, tak jak ja im. Oni pewnie mi pobłazają, że jestem mało komunikatywny, niezbyt wyluzowany, że można się ze mną spotkać, ale niektórych rzeczy nie ogarniam i nie mogliby ze mną robić i vice versa.
  • Odpowiedz
Nie wyobrażam sobie pójść w tym roku na imprezę sylwestrową. W moim odczuciu, z typowych aktywności nie byłoby dla mnie nic mniej zabawnego i mniej odprężającego niż jakieś przebieranie się, picie alko, tańczenie, bycie w hałasie i wrzaskach.

Byłem wiele razy na różnych imprezach, domówkach - kiedyś sam zorganizowałem sporą imprezę u siebie dla znajomych. Teraz nie mam na to kompletnie siły i ochoty. Nie dlatego, że uważam to za głupie, tylko
DosKapp4 - Nie wyobrażam sobie pójść w tym roku na imprezę sylwestrową. W moim odczuc...

źródło: comment_1672479454fA50rRcDCGlrTVcQMFx5gI.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ziom166: Nie jest i ja nie pije w ogóle oprócz jednego szota na własnym weselu XD ale nie oszukujemy się, większość imprez i środowisk raczej traktuje alko jak coś domyślnego, więc chcąc się bawić blisko z nimi alko jest dość dobrym spoiwem
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Gdzie we Wrocławiu można przyjść samotnie i miło spędzić czas, ewentualnie kogoś poznać, znaleźć jakieś towarzystwo? Szukam miejsca, w którym można z kimś pogadać, także raczej odpadają lokale z głośną muzyką, nie czuję się w nich komfortowo
Dla kogoś pytanie może wydać się głupie, ale słabo radzę sobie z kontaktami międzyludzkimi i szukam jakichś możliwości, dodam, że mam 26 lat.
#pytanie #wroclaw #samotnosc #introwertycy
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Xd: @AnonimoweMirkoWyznania na tagu są teraz organizowane łyzwy - 2 razy w tygodniu. Mirki też się czasem umawiają na wspólny rower lub piłkę- nic nie stoi na przeszkodzie abyś sam coś takiego zorganizował.
Rady osiedli organizują różne akcje typu spacery architektoniczne, kiermasze, zajęcia, pikniki, kina plenerowe - obserwuj ich strony.
Na fejsie obczaj grupę planszowki we Wrocławiu- dużo ludzi lubi grać i narzeka, że nie ma z kim, może sformujesz grupę.
Jest
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: "Zadaj sobie jedno, zajebiście, ważne pytanie: co lubisz robić? I zacznij to robić" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

...a potem dowiedz się, gdzie spotkać ludzi którzy lubią to samo, i wyjdź do nich :]

Jak jest coś co Cię kręci, to mega naturalnie można poznać ludzi, z którymi można dzielić jakieś zainteresowania. I nie trzeba w tym jakoś wybitnym, można np. zapisać się na treningi biegowe
  • Odpowiedz
@olaf_wolominski: Ten odcinek to brutalna prawda o introwersji. Kiedy jesteś atrakcyjnym introwertykiem to jesteś "tajemniczy", "interesujący" i wzbudzasz ciekawość. A kiedy jesteś nieatrakcyjnym introwertykiem to jesteś zwykłym creep'em i dziwiakiem
  • Odpowiedz
@SynGilgamesza: Czyli jak zwykle wszystko sprowadza się do ładnej mordy + wzrostu. Jak jesteś przystojny to twój charakter nie ma znaczenia. Właściwie to twój cały byt mentalny nie ma znaczenia, bo dla kobiet liczą się tylko twoje geny. A redpillowcy dalej będą szczekać że trzeba ryczeć jak lew i zgrywać alfę xDD
  • Odpowiedz
Właśnie ja jestem zdania że z niektórymi sie lepiej pisze niż irl gada. Miałam takiego znajomego z którym normalnie szło pisać, a irl to miałeś wrażenie jakby miał na cb w------e i tylko gadał o sobie, a wszystko co ty gadasz to zło konieczne. A jak z nim pisałeś to tego nie było czuć
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@L3gion: ze mną to już pisze nawet najbliższa rodzina bo wie, że w zwykłej rozmowie moja interakcja zamyka się w czterech słowach: tak, nie, nie wiem, może być :)
  • Odpowiedz
Ale mnie w-------ą ekstrawertycy i ich ciągłe gadanie że introwertyk jest cichy, nieśmiały i boi się ludzi. No człowieku, zamknij się na 5 min i wczuj się w ten błogi stan ciszy i wewnętrznego spokoju, a nie p--------z ciągle jakieś farmazony i tworzysz obraz człowieka o własne wyobrażenie i wmawiasz komuś coś co nie ma miejsca. Czy tak ciężko wytłumaczyć komuś że nie masz ochoty na rozmowę i wolisz być zostawiony w
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy poziom życia towarzyskiego, imprezowania itp ma znaczenie w związku?
Przykładowo, jest mniejsza szansa, że uda się związek osoby bez znajomych z osobą, która ich ma i która lubi chociaż raz na jakiś czas na imprezy, niż osobom które razem mają znajomych i imprezują, lub razem są samotnikami.
#pytanie #ankieta #rozkminy #zwiazki #milosc #ekstrawertycy #introwertycy

Jak uważacie?

  • Tak ciężko o związek introwertyka z introwertykiem 51.1% (24)
  • Nie, wbrew pozorom nie ma to tak dużego znaczenia 48.9% (23)

Oddanych głosów: 47

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@viciu03:
Ja tam jestem zadowolony z tego, ze oboje nie mamy dużych potrzeb towarzyskich. Czas spędzamy ze sobą albo każde zajmuje się czymś swoim i nikt do nikogo nie ma pretensji. To już większym problemem jest związek introwertyka/introwertyczki z osobą towarzyską, bo albo jedno jest nieszczęśliwe i czuje się porzucone albo drugie ma żal, że nie ma takiego dostępu do towarzystwa jak kiedyś.
  • Odpowiedz
noo, ja nie mam tak, że jestem jakimś mega zazdrośnikiem, ale myślę, że dziwnie bym się czuł gdybym ja siedział co weekend w domu na p-----e tak jak zawsze, a moja dziewczyna co weekend by latała na jakieś imprezy, czy nawet co miesiąc. Myślę, że to by dla mnie było niekomfortowe


@viciu03:
No ja w pierwszym małżeństwem też nie byłem zazdrośnikiem to się wyhuśtała na kilku kutasach i wróciła z pozwem rozwodowym.
  • Odpowiedz