najgorzej kiedy z jednej strony tak naprawdę masz w sb sporo z ekstrawertyka czy innego ambiwertyka\* i ogólnie to lubisz i bardzo potrzebujesz kontaktu z ludźmi
a z drugiej jesteś totalnie upośledzony społecznie i przez #fobiaspoleczna #autyzm #asperger czy inne ##!$%@? kompletnie nie umiesz zdobyć tego kontaktu i przez niemal całe życie tkwisz w całkowitej izolacji
borze jak ja zazdroszczę jakimś skrajnym introwertykom czy innym schizoidom co się czują w samotności jak ryba w wodzie

\*w sensie nwm no np ja w zasadzie lubię jakieś zatłoczone miejsca imprezy kluby czy inne tego typu
obecnie prawdopodobnie źle bym się w nich czuł bo paraliżowałby mnie lęk i poczucie że nie umiem wchodzić w interakcje z ludźmi i że ogólnie jestem tam sam jak creep i nwm co ze sb zrobić
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@Chodtok: czytałam że przy osobowości unikającej jest właśnie mniej więcej to co piszesz- coraz większą izolacja od ludzi aż do tego stopnia, że teraz nie wyobrażasz sobie np się z kimś zaprzyjaźnić. Ale brakuje kontaktu z ludźmi

  • Odpowiedz
Ma ktoś taki problem, że nie ma nic do powiedzenia? Albo wyszedł z tego jakimś sposobem?

Czytałem, że jest taki sposób, żeby interesować się bierzącymi wydarzeniami i o nich mówić. Np jak są jakieś marsze LGBT to gadać o pedałach, jak w tv jest ciśnięcie dopalaczy to gadać o dopalaczach, gadać o polityce np teraz o pisie,po,kukizie itd.. Tylko, że ja mam na wszystko naprawdę #!$%@? i nie obchodzi mnie to. Nie chcę się zmuszać do interesowania rzeczami, które #!$%@? mnie obchodzą. Niestety to, że nie mam nic do powiedzenia powoduje u mnie dyskomfort.

Jakiś normik w pracy mówił np, że wczoraj jadł kanapki. Ja natomiast jadłem zupę. Ale po pierwsze #!$%@? mnie obchodzi co on jadł , a po drugie #!$%@? kogoś obchodzi, że jadłem zupę. Bez sensu jest dla mnie mówienie o czymś takim i o wielu innych rzeczach.

Brakuje
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wyszliście tych wakacji już z piwnicy? Bo ja przez 5 miesięcy to w sklepie parę razy byłem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#przegryw #piwnica #introwertycy (ʘʘ)

Wyszliście?

  • Wychodzę często 42.9% (24)
  • Parę razy 26.8% (15)
  • Nie wychodziłem 10.7% (6)
  • A to istnieje jakiś świat poza piwnitzą? 19.6% (11)

Oddanych głosów: 56

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 39
Kobiety to mają we krwi chyba zwalanie winy i obwinianie kogoś xD
Nie lubię imprez, wychodzenia i ogólnie spędzać czasu w towarzystwie. Męczy mnie to okropnie. Mój różowy ma to samo i tak sobie dobrze się nam żyje. Raz na jakiś czas wyjdziemy na jakąś imprezę rodzinną i nic więcej, ale staramy się mieć wymówkę żeby nie myśleć siedzieć za długo.
W sobotę to samo. Byliśmy na imprezie i się zbieramy. Różowa wyszła z inicjatywą że już idziemy i wcale nie byłem przeciw.

A teraz słucham od rodziny, że różowa nie lubi się bawić i mnie też sprowadza na tę drogę. Że jestem uwiązany na smyczy i robię to co ona chce xD

Ogólnie
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak elegancko odrzucić zaproszenie znajomego na #wesele ? W maju dostałem zapro w kopercie i widzę, że do 10 sierpnia trzeba potwierdzić przybycie. Nie mam ani osoby towarzyszącej ani chęci by tam być. Wesele to po prostu grubo poza moją strefą komfortu.
Znajomy 21 lvl, bardzo mu kibicuję i do kościoła pójdę, prezent też dam, ale... nie widzę sie na tanecznej imprezie z alkoholem. Nie wiem jak z klasą to
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rzewliwy_wykolejeniec tez kiedys bylem anty imprezy anty alko anty wszystko, nie na tym zycie polega, czasem musisz zrobić coś przeciw sobie zeby pewne zeczy zrozumiec, skoro jestes taka osoba jak siebopisujes zsulytuacja juz siebraczej nie powtórzy a ty będziesz sobie wypominal kiedys zobaczysz, sam sobie wypominam rzeczy ktore kiedys wydawaly mi się dziwne ale teraz bym nie odmówił bo to są wspomnia i doświadczenia ktore mogłyby wyglądać jak w mojej głowie
  • Odpowiedz
@Rzewliwy_wykolejeniec: Napisz prawdę że twój stan psychiczny nie pozwala abyś czerpał z tej celebracji zamazpojscia radość i nie chcesz siedzieć jak Buka z Doliny Muminków całą imprezę z ponurą miną i tyle. Oczywiście dodaj że na ślubie będziesz, a tylko wesele sobie darujesz.
  • Odpowiedz
Czytając pewne opracowanie zatytułowane SPONTANICZNA KULTURA LOGICZNA, natrafiłem na pewien fragment, właściwie wstęp:

Zacznijmy od prostego przykładu. Na pewno każdemu zdarzyło się, aby na pytanie: „czy ma Pan/Pani zegarek?” odpowiedzieć: jest godzina (na przykład) czternasta sie­demnaście”. W związku z niewątpliwie twierdzącą odpowiedzią na powyższe pytanie należy zadać sobie następne. Jak to jest, iż nawet logik, którego posądzanie o brak kultury logicznej jest niedorzecznością, udziela odpowiedzi niewłaściwej na poprawnie postawione pytanie?


Problem właśnie w tym, że na takie pytanie odpowiadam, tak lub nie, ale przeważnie nie, bo nie noszę zegarka. Nawet bym się nie skapnął, że jak ktoś pyta, czy mam zegarek, to chce poznać godzinę, no może potem, jakbym zaczął rozkminiać, po co on mnie pyta, ale zazwyczaj odpowiadam, że nie mam i se idę.

Czy ma Pan/Pani zegarek?

  • Tak / Nie 34.6% (9)
  • Jest godzina czternasta sie­demnaście 65.4% (17)

Oddanych głosów: 26

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach