@WiemGdzieMieszkasz: Często "introwertyzm" wynika z niskiego poczucia własnej wartości. Ktoś czuje się nieatrakcyjny więc unika imprez, randek, spotkań na mieście, po prostu siedzi w piwnicy. Jak ktoś taki weźmie się za siebie, poćwiczy, zetnie kuca i zacznie się dobrze ubierać to nabiera pewności siebie i wmówiony introwertyzm sie kończy bo z chęcią wychodzi na miasto poznawać ludzi.
@WiemGdzieMieszkasz: Myślę podobnie, że mało ludzi jest skrajnie introwertykami lub ekstrawertykami. Zwykle to się miesza i duży wpływ na to ma otoczenie, ono ma wpływ na to jak siebie postrzegamy, jaką mamy pewność siebie. W psychologi opisuje to pojęcie jaźni odzwierciedlonej :) Widzimy się tak jak widzą, lub tak jak myślimy, że widza nas inni. Więc jeśli znajdujemy ludzi, przy których czujemy się swobodnie, przy których umiemy być sobą, którzy nas
Moje #!$%@? i introwertyzm do ludzi dzisiaj osiągnął punkt kulminacyjny :D
Przez całe życie chodząc na przystanek zastanawiałem się jak się odnosić do "sąsiadki" (lvl ~33), czy mówić cześć czy dzień dobry, więc przez całe życie się nic nie odzywałem :) Dzisiaj, po 25 latach postanowiłem przerwać milczenie i zdecydowałem się powiedzieć cześć... i wiecie co?


#feels #introwertycy
Jestem przemiłym chłopcem ale takim 5.5/10. Zawsze miałem ten problem, że podobały mi się dziewczyny, którym ja się NIE podobałem ( ͡° ͜ʖ ͡°) czyli takie > 8.5/10. Raz mi się poszczęściło i byłem w związku z różowym 9/10 (co ciekawe, to ona mnie wyrwała, a nie ja ją, bo generalnie dałem sobie spokój już jakiś czas temu i tylko Roksa od święta). Myślicie, że byłem szczęśliwy?


#
źródło: comment_CVowXBQcVjSsYyimNKmDRybgBebOyZTw.jpg