A anonima, bo wstyd.
Chciałem zrobić coś w stylu #kimczi, pokroiłem w cienkie paski białą kapustę (nie miałem pekińskiej), wymieszałem z łyżeczką soli, po godzinie odcisnąłem wodę i przepłukałem, do ponownie odciśniętej kapusty dodałem nieco poszatkowanej marchewki i pory, i wymieszałem ze zblendowaną wcześniej pastą (czosnek, szalotka, imbir, sos sojowy, cukier, sól, pieprz, papryka, ocet, ziarna sezamu). Mieszankę włożyłem do specjalnego słoika do kiszenia z ustawieniem na
































Pewnie wstyd się przyznać, ale jeszcze do niedawna wyrzucałem łodygę brokuła i używałem tylko różyczek, bo tak byłem nauczony. Aż jakiś czas temu na youtube ujrzałem jak pewna Koreanka używa również tej łodygi. Spróbowałem i muszę przyznać, że przez całe moje życie zmarnowałem dosyć dużo brokuła. Co prawda te twardsze części trzeba dłużej obrabiać termicznie, ale wystarczy je wrzucić na patelnię kilka minut
źródło: comment_1655230631gHCeLxutMgzIgSRQ3CmKG8.jpg
Pobierz