#gastro
Mówicie,że ceny w restauracjach a nawet podrzędnych barach są w Polsce wysokie w stosunku do zarobków,a nawet fizycznie wyższe niż za granicą np.We Włoszech czy Hiszpanii.W sumie mam tego racjonalne wytłumaczenie:

-Zobaczcie sobie ile jest Kebabów w takim Berlinie i jaka kolejka potrafi być REGULARNIE I CODZIENNIE do takiej budki.Tam ceny są jakieś 20% wyższe niż w Polsce.Niemcy po prostu częściej jedzą na mieście dlatego ceny gastro w stosunku do
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@polot czyli tylko co w PL.
A później idziesz do najzwyklejszego taniego tapas baru i pieczone ziemniaki 4 EUR, chorizo 5 EUR po ktorych nadal jesteś głodny bo jak to tapas porcja jest malutka. Dania główne startują od 15 EUR.
Zestawy dnia 15-20 EUR.
Pewnie przez te niskie ceny Hiszpanie tak uwielbiają pieczone kurczaki za kilkanaście EUR kupowane na wynos.

P---------a o cenie kawy szkoda komentować. Ceny kawy w PL to po prostu
  • Odpowiedz
Chciałabym zmienić branże. Ogólnie to ostatnie 15 lat handluje chińczyzna, najczęściej robię dekoracje w tym na zamówienie, sezonowa sprzedaje na Allegro. Jest spoko pod względem finansowym, ale mam dość tego rodzaju handlu i miejsca w którym pracuje. Na dodatek sprzedaż spada, bo ekologia, bo ceny ostatnio wzrosły.
Zastanawiam sie od dłuzszego czasu jakiej się branży uczyć by za jakiś rok, sprobować coś robić.
Jako, że handlu plastikiem mam dośc to myślałam o
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Był taki fanpej na FB "nie zna życia, kto nie pracował w gastronomii" ale gastro w większości to patologia i z-------l. Jak się ma 20 lat, energię i odporność, to spoko, im później tym ciężej będzie się wstrzelić. Chociaż znam ludzi co robią w tym całe życie i funkcjonują dobrze.
  • Odpowiedz
jaki znacie rekord od otwarcia lokalu do zamkniecia?

w ostatnim czasie nagminnie widze w paru lokalizacjach ze sie cos otwiera i po paru miesiacach zamyka, zwykle jakies totalnie odklejone pomysly, gdzie ludzie robia restauracje (kebab, burgerownia, jakas fancy kawiarnia) z cenami totalnie niedostosowanymi do aktualnej sytuacji gospodarczej gdzie konsumenci duzo skrupulatniej licza swoje szekle.

jeden lokal w centrum to w ciagu mniej jak 2 lat zarznal juz chyba ze 3-4 kebabownie/burgerownie ( ͡° ͜ʖ
katopa - jaki znacie rekord od otwarcia lokalu do zamkniecia?

w ostatnim czasie nagm...

źródło: image

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@katopa
Najszybsze zamknięcie?
Od frontu przecinają wstegę na otwarcie, a od zaplecza komornik wynosi wyposażenie i plomby zakłada.
  • Odpowiedz
@katopa: Spotkałem Gruzinów, którzy w ciągu roku ze 3 lokale otworzyli i zamknęli- oczywiście brak płątności za wynajem, dostawcom później. Raczej pralnie brudnych pieniędzy to mogą być w niektórych przypadkach.
  • Odpowiedz
@Smokalaskanski: w ogóle dobre jaja z tym glovo/pyszne pl dziś były
zamówiłem maka przez glovo i anulowali
zamówiłem znowu i znowu anulowali, ale dali kod na -15 zł czy tam -20 zł
zamówiłem trzeci raz i dojechał xD
  • Odpowiedz
Nie wierzę że przychodząc do restauracji z rodziną, żona i dziećmi, czy tam ze swoją dziewczyną albo nawet kolegą nie przeszkadza wam to gdy w restauracji siedzą psy. Po prostu nie chcecie się awanturować. #restauracje #gastro #jedzzwykopem
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@EditorTM: powiem ci, że straszny psiarz jestem od zawsze ale nie wyobrażam sobie żebym do środka lokalu gastro miał przychodzić z psami. Nawet jeśli lokal to akceptuje to średni to pomysł dla wszystkich. W zasadzie głównym powodem byłoby, iż wiem, że sporo osób albo nie lubi psów albo się ich boi.
  • Odpowiedz
@derivatives: nie jestem ale wydaje mi się, że ludzie zapominają, że gastro to nie tylko koszt składników, bo w sumie gotując w domu ponosimy tylko takie koszty, a reszta jak prąd czy woda jest marginalna, ale też opłacenie lokalu, wyposażenie kuchni i sali, rachunki, podatki, pracownicy, marketing, w przypadku dostaw cześć zarobku jest zabierana przez glovo/pyszne/uber + jest to działalność nastawiona na zysk, a nie charytatywna.
  • Odpowiedz
Najpierw restauracja na osiedlu, później osiedlowy sklep a teraz ulubiony hotel do którego wpadałem na weekend. Wszystkie te biznesy łączy to że zaczęli pozwalać na wpuszczanie psów. I to że stracili przez to stałego klienta czyli mnie. #psy #psiarze #bojkot #hotele #gastro
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Restauracja na moim osiedlu zaczęła pozwalać na wejście z psem. Powiedziałem właścicielce że ja tam więcej nie przyjdę. Ja chodziłem na obiady z rodziną ale widocznie ona ma większy zysk z lewaczki z pieskiem która siądzie tam na jeden kieliszek prosecco i będzie tam przez godzinę miziac swojego pieska. Podobnie zrobiłem ze sklepem osiedlowym, jeżdżę do innego. Bojkotujmy restauracje i sklepy które pozwalają na wpuszczanie psów. #gastro #restauracje
  • 59
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DrCieplak: nic tak nie przeszkadza w zjedzeniu posiłku jak szczekanie psa z którym właściciele sobie nie radzą albo co gorsza nie słyszą go już bo się przyzwyczaili i twierdzą, że ich pies nie szczeka xD
  • Odpowiedz
@Prawak_Fikolarz_Borys_Jelcyn_Drugi: za młodu pracowałem kiedyś w osiedlowym sklepie za kasą i co drugi klient miał "ciekawą historię", szczególnie starsi, którzy - mam wrażenie - przychodzili głównie sobie pogadać, a zakupy robili przy okazji. czasem to było męczące, zwłaszcza gdy jakiś stary dziadek lub babka, powtarzali tę samą historię po raz 100, to po prostu słuchałem, najczęściej jednym uchem wpuszczałem, drugim wypuszczałem. mi to różnicy w pracy nie robiło jak sobie
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach