940 + 1 = 941

Tytuł: Sophiology in Russian Orthodoxy: Solov'ev, Bulgakov, Losskii and Berdiaev
Autor: Mikhail Sergeev
Gatunek: filozofia, historia, teologia
Ocena: ★★★★★★★
niedoszly_andrzej - 940 + 1 = 941

Tytuł: Sophiology in Russian Orthodoxy: Solov'ev, ...

źródło: 172790

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

“He who is only an athlete is too crude, too vulgar, too much a savage. He who is a scholar only is too soft, to effeminate. The ideal citizen is the scholar athlete, the man of thought and the man of action.”


Jest to cytat Platona który idealnie wyjaśnia degeneracje współczesnego społeczeństwa i elit intelektualnych. Nowocześni intelektualiści są przeważnie liberalni z powodu słabości ich ducha. Są więc ludźmi intelektu, ale nie ludźmi
Al-3_x - >“He who is only an athlete is too crude, too vulgar, too much a savage. He ...

źródło: szukalski-toporzel

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To właśnie chyba najbardziej lubię w antyku - rozumieli pewne proste prawdy natury ludzkiej o których my albo zapomnieliśmy albo boimy się pisać wprost.
  • Odpowiedz
Nie ma i nie będzie dzieci i dodatniego przyrostu naturalnego, Jak jest za dużo rozrywek i wygód to sie we łbach przewraca ludziom i sie nie ruchają skutecznie.
W Nigrze nie ma dużo rozrywek i się ruchają z nudów, kondomów i tabletek tez mało jest to i skutecznie się zapładniają
Ale i tam widać spadki.
W Chałupach gdzie ktoś se kupił panel słoneczny i pompę do wody i nie musi zapier*alać z wiadrem do rzyki
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon: Nie zwariowali od dobrobytu, tylko kapitalizm stworzył taki system jaki mamy, że zarówno mężczyzna jak i kobieta muszą pracować, aby zapewnić sobie dostatni byt. 800+ wprowadzone w polsce w żadnym stopniu nie pokrywa kosztów wychowania dziecka.
Realnym rozwiązaniem jest jak największe odciążenie rodzin z kosztów wychowania dziecka + zapewnienie im balansu między życiem w ystemie jakim zyjemy, a możliwością wychowania dziecka.
  • Odpowiedz
Angielski filozof John Stuart Mill pisał, że lepiej być niezadowolonym Sokratesem niż zadowoloną świnią. Miał przez to na myśli, że człowiek w przeciwieństwie do świni ma aspiracje duchowe oraz intelektualne i które choć trudnej przynoszą poczucie zadowolenia w przeciwieństwie do zwykłego obżarstwa to jednak są jakościowo wyższe. Stanowią tym samym źródło ludzkiego poczucia godności i sama myśl o zostaniu zrównanym ze świniami człowieka winna brzydzić.

A jednak zdaje się to być bardziej
Al-3_x - Angielski filozof John Stuart Mill pisał, że lepiej być niezadowolonym Sokra...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Al-3_x: Choć nie jestem fanem Korwina-Mikke, to akurat swoim wywodem o "Rurkowcach na dnie rowu mariańskiego" pozamiatał leszcza w studiu xD Moim zdaniem większa świadomość to miecz obosieczny - daje potencjał do osiągania większych rzeczy, ale równocześnie faszeruje naszą świadomość rozczarowaniem, kiedy czujemy, że to co robimy jest niewystarczające. Niestety życie jest niesprawiedliwe i wiele już było osób bardzo uzdolnionych, ale jednocześnie stłamszonych przez choroby/środowisko - Chopin zmarł nie mając
  • Odpowiedz
Rozważam ostatnio fenomen doliny niesamowitości (ang. uncanny valley). Podoba mi się koncepcja, zgodnie z którą jeżeli ten efekt występuje u wszystkich ludzi, niezależnie od kultury, w której się wychowali, to oznacza to, że jest instynktem. A skoro taki instynkt powszechnie istnieje, to w odległej przeszłości nasi przodkowie spotykali się z czymś, co człowieka przypominało, ale nim nie było.

#filozofia
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jabberok: Ludzki mózg ma wyspecjalizowane obszary do rozpoznawania twarzy. Jednym z elementów wyuczonego wzorca jest lekka asymetria - ludzkie twarze nie są idealnie symetryczne. Gdy mózg napotyka obiekt bardzo podobny do twarzy, ale np. o nienaturalnie idealnej symetrii lub nieludzkiej dynamice ruchu, wykrywa mikroodchylenia od tego wzorca. Powstaje błąd predykcji, który może wywołać automatyczny stan emocjonalny w postaci niepokoju lub dyskomfortu.

No ale wiadomo potwory brzmią ciekawiej.
  • Odpowiedz
@Chlodny_Pokerzysta: Szanuję za nawiązanie do gnostycyzmu. Dla tych, którzy nie kojarzą: ten wąż z głową lwa to Yaldabaoth, zły demiurg, który stworzył przepełniony cierpieniem świat materialny, w którym więzi dusze. Z perspektywy gnostyków prokreacja jest więc narzędziem demiurga Yaldabaotha, które służy mu do tego, by sprowadzać do tego materialnego więzienia nowe, niewinne dusze. Sprzeciw wobec prokreacji oznacza przerwanie cyklu cierpienia i ostateczne zwycięstwo nad demiurgiem w postaci wyzwolenia się dusz
  • Odpowiedz
"Potęga teraźniejszości" bardzo mnie zaskoczyła. Jest to niepozorna książka, która leżąc w księgarni na półce między motywacyjnym i "samopomocowym" chłamem nie przyciągnęłaby raczej wzroku, ale pozory mylą, ponieważ autor jest człowiekiem, któremu najwidoczniej naprawdę dane było zasmakować oświecenia. Nie był to efekt lat wyrzeczeń czy medytacji jak u garstki joginów czy mnichów, którym udało osiągnąć ten stan. Było to efektem wielkiego cierpienia i czarnej depresji. Choć to bardzo rzadkie, to podobno się
Arvin - "Potęga teraźniejszości" bardzo mnie zaskoczyła. Jest to niepozorna książka, ...

źródło: potega_terazniejszosci_2017_600_piks_rgb

Pobierz
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jedna definiująca nas rzecz


@t4f9oy55: tak, np. w hinduizmie nosi to nazwę Brahman i oznacza istotę/esencję/duszę Wszechświata, czyli coś, co jest niezmienne i dzięki czemu istnieje świat. Można to rozumieć jako czystą świadomość. A co do tego, że nie znikną, to oczywiście masz rację nasze ciało czy myśli o nas samych magicznie nie znikną, ale na pewno ma się wtedy mniej trosk, cierpienia, strachu, wątpliwości i ogólnie zmienia to spojrzenie
  • Odpowiedz