Iwan Ilicz widział, że umiera i był pogrążony w stałej rozpaczy.
W głębi duszy Iwan Ilicz wiedział, że umiera, jednak nie mógł nie tylko przyzwyczaić się do tej myśli, ale po prostu nie pojmował tego, nie mógł tego zrozumieć.
Przykład wnioskowania, jakiego się uczył w podręczniku logiki Kiesewettera: Kaj jest człowiekiem, ludzie są śmiertelni, dlatego Kaj jest śmiertelny – zdawał mu się w ciągu całego życia słuszny w zastosowaniu do Kaja, ale
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Al-3_x: tutaj też sie zgadzam, ale dla mnie black pill przede wszystkim marnuje potencjał intelektualny tych wszystkich przegrywów, bo jest strasznie płytki. Taki blackpillowiec zdaje sie pragnąć właśnie tego, czego nienawidzi u innych, czyli bycia atrakcyjnym i "szczęśliwego" związku. Czyli w zasadzie kierować się zwykłą zawiścią, wynikającą z frustracji.
Blackpillowa krytyka obecnych obyczajów nie daje niczego w zamian, mówi o zgniliźnie ale nie chce mówić tym jak rzeczy powinny wyglądać.
  • Odpowiedz
W dzisiejszych czasach nic nie jest tak właściwie czynnikiem przez który możemy założyć z góry, że ktoś nie jest debilem. Np. inżynier/magister/doktor/profesor może być skończonym debilem co jest bardzo smutne i przykre. Jednakże zrodziło się we mnie eksperymentalne spojrzenie na świat w którym osoba z #matura która napisała historie sztuki/historie muzyki/ #filozofia na +75% ciężko żeby była debilem. Co prawda w życiu nie spotkałem takiej osoby, która by
siadatajta - W dzisiejszych czasach nic nie jest tak właściwie czynnikiem przez który...

źródło: comment_1649738168ded5mPh5j8gAFK79kv9Bfe.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@siadatajta: czyli maturzysta z filozofii nie może być debilem, ale profesor filozofii już tak? A myślałeś o tym, czy ty przypadkiem nie jesteś debilem?( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
sadystyczny wymysł jak starzenie


@RECAPTCHASSIE: przecież właśnie ze względu na starzenie można się pogodzić i oswoić ze śmiercią, chciałoby ci się umierać jakbyś był wiecznie piękny i młody? No właśnie, a tak to powolutku niezauważalnie przechodzisz w taki stan, że możesz spokojnie stwierdzić - jestem już słaby i zmęczony, najwyższa pora.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Majk_: kiedyś jakiś wykładowca na studiach nam powiedział "jeśli dobierzecie odpowiednio literaturę, to jesteście w stanie na jej podstawie udowodnić, że Stalinizm był najlepszym systemem."
  • Odpowiedz
O co chodzi w życiu?
W życiu, najważniejsze jest jakie zdrowie sobie kupisz oraz na ile cieszysz się życiem. Jest to wypadkowa zdrowia.
Dlatego pieniądze przez większą część życia nie grają roli - jeśli masz dobre zdrowie. Uczysz się całe życie, żeby dużo zarabiać, i moc dużo kupić. Jak dużo wydajesz to wtedy niby możesz cieszyć się życiem.
Tak nie jest. Bogaci mówią że pieniądze szczęścia nie dają, bo wiedzą (dowiedzieli się), że tak naprawdę
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@interpenetrate: ciekawe rozkminy masz kolego.serio.

Ja od siebie dodam że odkąd zdałem sobie sprawę jak prymitywnym i prostym chłopem pochodzącym ze wsi jestem i jakie mam szczęście że się urodziłem w czasach gdzie tylu geniuszy i mądrych ludzi żyje obok i dzielą się swoimi pomysłami za kasę oczywiście i dzięki temu moje życie jest na naprawdę wysokim technologicznie poziomie.
Bo sam bym tych wszystkich rzeczy nie potrafił stworzyć.

Np.Jeżdżę tirem i mi sprawia
  • Odpowiedz
Tkwiący w sercu samotności paradoks sprawia, że będąc przesadnie uzależnionymi od cudzego towarzystwa, stajemy się uciążliwi dla otoczenia. Zachowując się w nachalny sposób, roztaczamy wokół siebie toksyczne opary. Chociaż coraz mocniej dusimy się w samotności, inni duszą się przy nas. W jaki sposób możemy temu zapobiec? Podejmując próbę odpowiedzi na to pytanie, w tym tygodniu odwołałem się do anime 'Stink Bomb' (1995) i kilku uwag Michela Montaigne'a.

Odnośnik do wpisu: W oparach samotności

---
Nazywam
przemyslane_kadry - Tkwiący w sercu samotności paradoks sprawia, że będąc przesadnie ...

źródło: comment_1649576675Gfs8Ahlc1j8hq077JdzwWc.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wolter_wait: no to mamy szczęście, bo mam zbieżne myślenie, ale co na to pozostali?

Niejeden pewnie zdolny jest splunąć na osoby myślące inaczej o braku rodzynek w serniku, albo o zgrozo, serwować sernika z rodzynkami osobom, które tego nie chcą.
  • Odpowiedz
@Okoproroka: mysle ze przede wszystkim rozróżnienie czy są, czy ich nie ma na pewno mówi o tym czy ktoś jest bardziej progresywny/liberalny/otwarty, czy może bardziej konserwatywny/wstrzemięźliwy/chłodno-myślący. No a dalej można sobie już według swojego gustu rozróżnić przecież - jak ktoś ma symbol polski walczącej, czy może jakąś minimalistyczna kreskę, może jakieś zwierze/coś symbolicznego, a może jakąś awangardową artystyczną dziarke. już nie mówiąc o przypadku, kiedy ktoś tatuuje sobie określone symbole
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach