Tak koniec końców #dziecko to całkiem fajna sprawa. Mimo, że już nie bardzo kontaktuję, bo od 3 miesięcy prawie się zupełnie nie wysypiam i mój mózg nad ranem wymyśla tak dziwne rzeczy, że ho ho.

Leży takie małe, śmieje się, ślini wszystko. Jest ok.

Ale tylko to jedno dziecko mogę zaakceptować. Reszty nie cierpię.

Babskie wynurzenia z rana.
Dzieci to zło. Cieszę się teraz każdą chwilą z moją gówniarą. Póki to są zajefajne chwile...


@atrapa: Nie wiem czemu tak uważasz, ja pomimo wielu problemów uważam, że dzieci to samo szczęście :)
  • Odpowiedz