@pogop: Ło matko...jaka przyjemność xd. 1. poczytać książkę Chlopki, o tym jakie były realia, na wsi kobieta była tylko rękami do pracy i gębą do wyżywienia której trxeba było dać posąg. nie to co syn, prawda?. 2. małżeństwa były w jakiś tam sposób aranzowane, czasem w wieku obecnej gimbazy czyli koło 15 r. z. 3. brak opieki medycznej, leków i antybiotyków, zagrożone ciąże nie miały szans przy pracy w polu,
  • Odpowiedz
nie znam się na tym czy dobry czy zły, ale w tym wieku to pewnie i dla rodzica i dziecka, w tym sensie ze to pomaga obu stronom. Bo dzieci są jak emocjonalne gąbki i w tym wieku już potrafią być jak krzywe zwierciadło. A różne zdarzenia, jak chocby separacja od jednego rodzica bo niewiem wyjechał do pracy, może powodować problemy. jak posłuchać różnych podcastow to problemy z relacjami często mają podłoże
  • Odpowiedz
@wyjezbolu: w teorii to lokalne opsy maja zadanie wspierać rodziny, albo pokierować albo coś doradzić. szkoły mają pedagoga który też zna lokalne ośrodki. czasem są warsztaty dla rodziców. czasem o rozwoju dziecka a czasem o komunikacji jak np nvc. juz samo to że ktoś z boku coś dostrzega może być mobilizujce, bo czasem ludzie robią fikołki tylko po to żeby inni myśleli że u nich wszystko jest cacy. pewnie w
  • Odpowiedz
No super rok się zaczyna .. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Wczoraj u 7 letniego syna, zdiagnozowano i potwierdzono cukrzycę typu I.

A jak to wykryliśmy? Od ok 2-3 tyg potrafił w nocy chodzić siku, np między 23 a 3 rano - 5 razy. Do tego bardzo bardzo dużo pił wody, jednorazowo
  • 109
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wcaleniepchamsiewmultikonto: Op napisał, że to cukrzyca typu I, której się nie nabywa w wyniku nadwagi i złego trybu życia tak jak jest z typem II. Musisz mieć bardzo smutne życie btw xD A dla Opa życzę sił i szczęścia, mam sporo znajomych z cukrzycą i prowadzą normalne życie, będzie dobrze :3
  • Odpowiedz
✨️ Czy ojciec powinien być przy porodzie?
Jakie macie doświadczenia, opinie, obserwacje w temacie obecności ojca przy porodzie?

Z tego co się orientuję kiedyś było tak, że rodzącą zabierali na oddział o ojciec siedział na jakimś obskurnym korytarzu i jarał taśmowo szlugi. Wzywany był dopiero do wyciągniętego bombelka.

Dzisiaj prawie uniwersalne jest podejście, że ojciec ma towarzyszyć na każdym etapie, łącznie z samym porodem.

Czy ojciec powinien być przy porodzie?

  • Bezwględnie tak, nieobecnośc ojca to patologia. 12.9% (12)
  • Zależy jak się dogadają 62.4% (58)
  • Nie! to przereklamowane i szkodliwe 17.2% (16)
  • Nie wiem 7.5% (7)

Oddanych głosów: 93

  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: powinien to chyba za duże słowo. Kwestia podejścia obu stron - najważniejsze, żeby się dogadać i ustalić jakie są oczekiwania każdej ze stron czy jakieś absolutnie nieakceptowalne elementy. Na przykład z mojej perspektywy (jestem w swojej pierwszej ciąży): chciałabym, żeby mój mąż był ze mną przy porodzie, bo wiem, że będzie mi ciężko, boleśnie i czuję, że potrzebuję wsparcia. Nie oczekuję natomiast od niego, że będzie patrzył na wszystko,
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie byłem, kobita też nie chciałą bym był. Sporo facetów jest przy porodzie i tego typu rzeczach a potem sypialnia od tego umiera, bo coś się kończy.
  • Odpowiedz
@MistrzKowalski: nie, to nie jest kwestia tego, czy lubili czy nie, tylko tego, że rodzice pracowali i potrzebowali opieki dla dzieci. Różnica jest taka, że ja też pracuje, ale płacę za opiekę dla dziecka, bo nie mam innych możliwości. Ilość czasu, jaką syn spędził z dziadkami w ciagu 9 lat to jest max 2 dni.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@text: Nie zaprzeczam.
Ale jak ja ci pokaże wykres zapotrzebowania na witc przez organizm względem stanu zdrowia i ciężkości infekcji, to powiesz ze szur i folaarz i ZIĘBOWIEC bo TOBIE TO NIE BĘDZIE PASOWAĆ i oczywiscie jedyna osoba co na świecie wspomina o witaminach to Jerzy Zięba, tak na pewno tak jest.
Tak jak wyswiewasz innych tak sam zaraz byś zrobił TO SAMO bo TOBIE NIE PASUJE NARRACJA.
  • Odpowiedz
W drugi dzień świąt byłem w odwiedzinach u babci, tradycyjnie zebrała się również rodzina w tym moje kuzynostwo z dziećmi i jedna z kuzynek powiedziała przy stole, że ją bawi, że ja do tych dzieci zwracam się per kolego, w stylu „Kolego, wracamy do domu? A koleżanka to nie jest głodna?”, co szybko obróciłem w żart, a prawdziwy powód to po prostu ja nie pamiętam jak te dzieci mają na imię 🥲
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach