Jadę sobie dzisiaj grzecznie autobusem po bus pasie. Przed przejściem dla pieszych stoi kobieta, zatrzymuję się by ją przepuścić. Gdy ta pani była w połowie przejścia na wysokości fotela kierowcy, patrzę w lustro w tam leci typ autem lewym pasem dość szybko. Dałem po klaksonie pani odskoczyła a ja gdybym klaskonu nie użył to mielibyśmy trupa na meisjcu. Gość się nawet nie zatrzymał. Od razu dzwonię na radiu do dyspozytora o zapisanie
źródło: 1000092369
Pobierz

















Nawet psa już nie mam a taki do niego przywiązany byłem.
Zostałem ja i sernik.