#ubezpieczenia
#dzieci
#szkola

Czy faktycznie tak działają ubezpieczenia dzieci w szkole?
Rozpoznanie choroby rok szkolny 22/23, operacja rok szkolny 23/24 i odmawiają wypłaty odszkodowania bo operacja i rozpoznanie jest w różnych polisach, mimo że u tego samego ubezpieczyciela. Jak to powiedzieli na infolinii "wszystko musi się zamknąć w 12 miesiącach, w jednej polisie".
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rozpoznanie choroby rok szkolny 22/23, operacja rok szkolny 23/24


@jabukasiga: jeśli mowa o zwykłym szkolnym ubezpieczeniu to pierwsze co zacząłbym od kontaktu z osobą która wam to sprzedała, to ta osoba zna najlepiej warunki na jakich kupiliście ubezpieczenie :)

Standardowo (zależnie od polisy - bo szkolne to loteria, może być dobre a może być maksymalnie obcięte, żeby było taniej) dostajesz najpierw przy wykryciu odszkodowanie za poważne zachorowanie o ile dana
  • Odpowiedz
Mirki, mam rozkminę z żoną, co dzieciom się bardziej przydaje w dorosłym życiu.
Wiadomo, że najlepiej jedno i drugie, ale gdybyście mogli i musieli zadecydować jako małe dzieci, co wasi rodzice wam wbiją do głowy, to która odpowiedź by to była?
#ankieta #rozkminy #dzieci #dziecinstwo

Gdyby koniecznie wybrać jedno z dwóch, to co przyda się dziecku bardziej?

  • Nikt się o ciebie nie zatroszczy za ciebie. 55.6% (25)
  • Zawsze możesz liczyć na moją pomoc. 44.4% (20)

Oddanych głosów: 45

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@inozytol o kurde, trudne się wylosowało. Chyba jednak postawiłbym najpierw na rozwijanie samodzielności i dopiero na drugim miejscu wsparcie.
Rodzice nie mogą wiecznie wspierać dzieci i w końcu kiedyś ich zabraknie - właśnie tym jest dorosłość.
Z drugiej strony poczucie wsparcia buduje pewność siebie, jeśli wiedzą, że im się noga powinie, to mogą to wsparcie uzyskać.
Tak naprawdę to odpowiednie wykorzystanie wsparcia (przede wszystkim akceptacja tego, że rzeczy mogą się nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Ani się nie cieszę, ani nie płaczę. W ostatecznym rozrachunku powinienem mieć po prostu wyjeb*ne, tak jak każdy, kto żył przede mną i stworzył w tym kraju takie nieludzkie warunki do egzystencji
  • Odpowiedz
Rodzice z Wrocławia - szczególnie takich z maluchami. Czy tylko mi się wydaje, że szukanie zajęć typu gordonki to jest jakaś abstrakcja.

Wchodzę na wroclaw.pl i tu w kalendarzu większość eventów nawet nie dotyczy dzieci eventy, które nie są nawet dla dzieci. Wchodzę na fb na te wszystkie grupy lokalne "zajecia dla dzieci" i jest więcej spamu niż normalnych postów. Znalazłem jakąś stronę, czasdzieci.pl - dla całego Wrocławia mają całe 6 eventów.
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 8
@na_chwile_tu: Co to urwał są gordonki xD

Zajecia dla dzieci poniżej 5 roku życia zwykle nie mają wiele sensu, poza spełnieniem ambicji rodziców. Nawet nauka języka nic nie wnosi, chyba że np. w placówce dwujęzycznej.
  • Odpowiedz
Taka luźna przekmina. Jako kraj, społeczeństwo jesteśmy bardzo religijni i konserwatywni na tle reszty Europy, co daje dobrą bazę pod dzietność, gdyż kładzie to rodzinę na piedestale. Nie wiem jak w innych krajach, ale Polacy deklarują średnio chęć posiadania 1.9 dzieci.

Jednocześnie notujemy najgorszą dzietność w Europie (razem z Litwą).

Jak dla mnie to sugeruje, że państwo grubo zawodzi przy wspieraniu potencjalnych rodzin jak i gdybyśmy byli bardziej liberalnym społeczeństwem jak Zachód
Zielonka021124 - Taka luźna przekmina. Jako kraj, społeczeństwo jesteśmy bardzo relig...

źródło: percentage-of-people-who-believe-that-having-children-is-a-v0-drf0jhqj9rbg1

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zielonka021124: co z tego, ze deklaruja jak ich nie stac?
Do zalozenia rodziny nie potrzeba kawy ze Starbucksa, tylko mieszkania i samochodu. Te rzeczy sa nieosiagalne dla mlodych, w momencie kiedy najlepiej jest rodzic dzieci. Zanim sie dorobia maja 35 lat. To za pozno na 2 dzieci. Takie sa realia.
  • Odpowiedz
@Troojan: Nie ma obowiązku ograniczania się do małego mieszkania. W tych „klatkach” czasem łatwiej zorganizować dziecku jazdy konne niż na wsi. Nauka gryna pianinie? Gitarze? Skrzypcach? Harfie? Łyżwy, rolki, gokarty?
W „klatkach” można spróbować wszystkiego i wybrać. Na wsi albo lubisz to co jest, albo nałogi.
  • Odpowiedz
Kryzys dzietności nie wynika z realnych warunków życia, bo te bywały nieporównywalnie trudniejsze. Jego źródłem jest kultura oczekiwań: redefinicja tego, co uznajemy za minimum godnego życia. Po raz pierwszy w historii poprzeczka aspiracji została ustawiona powyżej tego, co przeciętny człowiek może realnie osiągnąć.

#takaprawda #przemyslenia #dzieci
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@broker: Nie na dzieci bo przecietniary z makijażem co Dalej są 4-6/10 myślą że im się chad należy,i tak marnują najlepsze lata czekając albo mając ruchanie z chadkiem raz na miesiąc bo kolejka jest chętnych przecietniarek,

Potem się pojawia celuit, obwisła skora, zmarszczki, obwisłe doiki, i chadek już jest poza zasięgiem,
Więc skaczą przecietniarki do oskarkow podstarzałych, a ci się związa i siedzą z taką 5-7 lat i dzieci dalej
  • Odpowiedz
@archubuntu: @broker ja obserwuje znaczący wzrost księżniczek 30+
szybko zmieniajace partnerów. już ich nie interesuje równouprawnienie. "Mi należy się więcej"
a później te 40+ kwik, że na złych facetów trafiały xD
  • Odpowiedz
@f9JXBEArQ2H4TKl: Pracodawca płaci za pierwsze 33 dni zwolnienia, potem ZUS. Dlaczego firmę kosztuje to setki tysięcy? Ile dzieci ma prawo urodzić pracująca kobieta? Z jednej strony jest wielki kwik, że demografia leży a z drugiej strony ciężarówka jest wrogiem. Z reguły można rozsądnie rozplanować strukturę zespołów w takiej sytuacji. I żeby nie było, sama jestem leadem (nie ciężarnym).
  • Odpowiedz
  • 0
@budyk: nie widzę powodu do zmiany mleka. Jakościowo jest git, cena też do przyjęcia.
Pozostają kwestie ideologiczne jeżeli komuś na tym zależy.
  • Odpowiedz