Do teraz zastanawiam się czemu jestem az tak #!$%@?, że nawet nie chcieli mnie staz. Komornik sądowy, kiedyś chciałam ale nawet na staż byłabym za słaba. Myślałam, że może się podszkolę, zdobędę doświadczenia w czymś trudnym, ale klasycznie nie dla psa kiełbasa… Może i to nie dla mnie, ale naprawdę bycie skreślonym po chwili rozmowy było smutne. #zalesie #pracbaza #depresja
Nigdy nie żałuj:
(dopisujcie swoje w komentarzach):
-ruchu na świeżym powietrzu;
-czasu spędzonego ze znajomymi;
-nauki gry na instrumencie;
-sprzątania przestrzeni życiowej;
-spróbowania nowej potrawy;
-wyjścia na koncert;
-…

Zanim się obejrzycie, większość z nas będzie żyła na zasadzie praca – mieszkanie czy coraz częściej wynajmowany pokój, gdzie w czasach epidemii samotności głównie siedzi się samemu pod komputerem i teflonem, gra w bezpłciowe gry, ogląda powtórki ulubionych seriali czy bezmyślnie przegląda socjale
PakaBaka - Nigdy nie żałuj:
(dopisujcie swoje w komentarzach):
-ruchu na świeżym powi...

źródło: aRrDX87_700b

Pobierz
TL;DR – bycie młodą kobietą w Polsce to wygranie w lotka, szczególnie jak się ucieka z rodzinnego wypisdowa na studia i ma się jedną wielką darmową imprezę;

Młoda Polka wyjeżdża z rodzinnego miasteczka na studia i ma: ruchanie z kim tylko chce, imprezy większe niż studniówka kilka razy w tygodniu i to często z darmowym wejściem, darmowe drinki stawiane przez klub lub facetów, liczne randki na których faceci stawiają żarcie, kina, wycieczki
PakaBaka - TL;DR – bycie młodą kobietą w Polsce to wygranie w lotka, szczególnie jak ...

źródło: 1573456459_ps57vu

Pobierz
głowa mnie rozbolała jeszcze tego samego dni po przejściu z 20 na 30mg.

w skuteczności leczniczej nie widziałem różnicy, tylko bardziej przymulony byłem i po miesiącu wróciłem do 20.

z tymi lekami wcale nie jest tak, ze wiećej musi być lepiej/skuteczniej. może nawet się w skrajnych wypadkach pogorszyć stan na wyższej dawce.
@morshu135:
  • Odpowiedz
  • 1
@Jechanka: ataków fizycznych również nie liczę, szczególnie przy podawaniu leków wbrew woli pacjentów. W mojej pracy ataki zarówno fizyczne jak i słowne są na porządku dziennym, natomiast rzadko który atak kończy się zrobieniem krzywdy, zazwyczaj chodzi tu o element przestraszenia, gdzie finalnie nie dochodzi do eskalacji.
  • Odpowiedz
Tak sobie myślę na temat kobiet i w sumie chętnie bym kogoś poznał, a że nie jestem przystojny ani dynamiczny i zmagam się z kilkoma problemami psychicznymi to szukanie kobiety jest jak łowienie w szambie. Musisz gadać z tymi kobietami, większość ci nie odpisze, albo będzie pisała na #!$%@? a do tego jeszcze trzeba mieć parę na #tinder. Jak byłem tam ostatnio to na 80 par 3/4 to Azjatki więc i
Jako, że lina spadła z rowerka. A ja nie zdążyłem wysłać 2 posta.

samobójstwo NIGDY nie jest rozwiązaniem.


Szkoda, że na mirko nie ma minusów.
Nie istniejąc nie bardzo można mieć problemy, a za życia tak. I proszę nie traktować tego wpisu jako pochwałę samobójstwa. Jest to raczej stwierdzenie faktów.

@Wookie2020:

#depresja
@Mi_Amas_Linukson: Mirek od zawsze marzył o samobójstwie. Już w podstawówce dokuczali mu koledzy, jednak jako dziecko nawet nie bardzo wiedział jak, czym. Myślał sobie - jak podrosnę, kupię sobie pistolet. Z pistoletem to każdy idiota sobie poradzi. Później życie się nieco zmieniało, ale to dziecięce marzenie tylko w nim dojrzewało, mimo że jak sie okazało - wcale nie tak łatwo zakupic w Polsce broń. . Z biegiem lat przyzwyczaił się do
  • Odpowiedz
@Sarza01:

Jakie sekramenty, nie ma sakramentów. Jezus Chrystus ofiarował się, żeby nie składać już żadnej ofiary.
Katolicyzm to twór szatana, antychrysta, bestia. Wszystko jest wypaczone przez szatana, ma wiele wersji od szatana.

Nigdzie nie chodzę.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
tldr; stary wielokrotnie uprawiał seks (głównie z konkubinami po rozwodzie) w taki sposób, że słyszałem co się dzieje albo byłem tuż obok, gdy byłem dzieckiem. Przy okazji jest też alkoholikiem i zmuszał mnie do słuchania go po pijaku oraz nastawiał mnie przeciwko mojej matce. Zastanawiam się jak bardzo mogło to wpłynąć na fakt że mam parę cech z kategorii ##!$%@?.

Jako dzieciak z wczesnej podstawówki nocuję u starego (rodzice

Czy takie dzieciństwo może powodować problemy w życiu?

  • tak 92.5% (111)
  • nie 7.5% (9)

Oddanych głosów: 120

@mirko_anonim: dzieciństwo ma ogromny wpływ na to jakimi jesteśmy ludźmi w dorosłości.

Przeczytaj: dorosłe dzieci toksycznych rodziców / toksyczni rodzice

Jeśli czujesz się na siłach idź do jakiegoś psychologa, pogadaj z nim. Jeśli nie, po prostu żyj po swojemu. To nic złego, że nie chcesz popełniać błędów ojca, że chcesz żyć lepiej i na własnych warunkach.

Pamiętaj, że każde dziecko zasługuje na rodzica, ale nie każdy rodzic na dziecko.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

Hej. Odpowiem troche od tej "profesjonalnej" strony. Pamietam jeszcze ze studiow koncepcje Erika Eriksona, ktory opisal teorie rozwoju psychospolecznego, wedlug ktorej osobowosc czlowieka ksztaltuje sie cale zycie, ale w szczegolnosci w dziecinstwie. Polecam poczytac. (w zalaczniku stadia rozwoju)

Odpowiadajac na Twoje pytanie z ankiety - to, jaki jestes teraz zostalo uksztaltowane poprzez dziecinstwo w wiekszej czesci, a reszta poprzez srodowisko. To mozna naprawic :)
Chrytka - @mirko_anonim: 

Hej. Odpowiem troche od tej "profesjonalnej" strony. Pamie...

źródło: Erikson

Pobierz
  • Odpowiedz
Dlaczego ja nie wierze w coś takiego jak terapia? Jako, że jestem DDA i chadowcem lekarz poleca terapie, bo u mnie to jest strasznie wymieszane.
Nie chcę opowiadać obcej osobie o swoich najintymniejszych sprawach i wspomnieniach. Nikomu tego nie opowiadam, nikomu tak nie ufam - to co działo się w moim życiu w zasadzie mnie definiuje. Opowiadając to komuś rozebrałabym się do naga. Samo opowiadanie nic mi nie daje - sama wałkowałam
@Ana77: na pewno terapia nie na każdego zadziała w takim samym stopniu
im głębsze "szkody" tym

a w sumie co się będe produkował i tak usuniesz wątek :D
  • Odpowiedz
Powiem wam że jak mi pierwszy kot umarł to zrobiło się pusto w domu, przez kolejne lata czuć było że atmosfera się zmieniła, nie wiem jak to logicznie opisać słowami, ale po prostu coś w powietrzu umarło i wisiało zdechłe, teraz jak wziąłem nowego kociaka i go wychowałem to po roku znowu jest jakoś tak raźniej, bo lata to sobie po mieszkaniu, szuka atencji, jak się obudzę to leci do mnie się