#depresja

Myślałam, że mi się poprawiło przez ten tydzień, bo przyjechała do mnie mieszkać przyjaciółka. Wystarczyło, że wróciła do siebie, a w pustym domu znowu myśli samobójcze, nie umiem się do niczego zmusić. Wspaniale.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Typ wpisu raczej jako "gównowpis", ale nie mam wokół siebie osób, które mogłyby to jakoś zrozumieć i którym mogę to powiedzieć.

Dwa miesiące temu mój przyjaciel - osoba, która od wielu lat tkwiła w podobnych schematach myślowych i zaburzeniach depresyjnych - popełnił s---------o. Od około 5 lat życie przypomina mi raczej smutny obowiązek ze sporadycznymi skokami serotoniny, ale tamtego dnia lutego nastąpiła równia pochyła. Nie chodzi tu nawet o płacz, złość czy ból,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xcourex: ja się też często nad tym zastanawiam, chociaż ostatnio rzadziej ale za to bardziej świadomie. Wygląda na to, i w zasadzie nie trzeba nad tym specjalnie rozmyślać, że praca ludzkiego mózgu opiera się w uproszczeniu na chemii. Jak coś tam nie jest zbalansowane, są jakieś niedobory to człowiek czuje się źle, brak mu energii itp.
Tak więc leki najczęściej pomagają, lepsze odżywianie, ograniczenie używek, itp., itd. Truizmy, banały, ale
  • Odpowiedz
J----a weekendowa samotność. W ciągu tygodnia mam jakieś interakcje z ludźmi z pracy. W weekendy tylko idę na obiad do rodziców i tyle, mogę sobie z kotem porozmawiać. Znajomych coraz mniej, kontakty coraz rzadsze, baby brak.
Co za z-----e życie
#samotnosc #depresja #przegrywpo30tce
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Za kilka dni mam urodziny. Kolejny rok w strone czarodzieja, żadnych pozytywów mimo ogarnięcia siebie i próbowania ile sił.
Myśli magiczne to standard, teraz zagłuszam je opioidami. Co ciekawe sam psychiatra mnie nie zrugał bo nie jest w stanie mi już pomóc i sam przyznał, że nawiązanie relacji byłoby kluczowe w moim przypadku ale nie ma na to wpływu i ostrzegł tylko, że po roku może być słabo zażywając opio ale jak
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MrSknerus: A mi się zdaje że nie dostałeś miłości w dzieciństwie i teraz szukasz jej u kobiety.Niestety różowa nie będzie kochać jak prawdziwa matka wychowana z dobrego domu.
  • Odpowiedz
W sumie i tak każdy z nas kiedyś umrze więc tak sobie myślę,że to Normiki będą bali się śmierci bo mając fajne życie to przykro im będzie tak odejść a my chłopy z tagu #przegryw jesteśmy obojętni i wszystko nam jedno więc nie boimy się śmierci.
#depresja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W kołchozie słuchałem jak dwóch januszy gadało o drugiej wojnie światowej i kuło mnie w uszy jak walili farmazonami że alianci w 39 nas zdradzili albo że trzeba było się przyłączyć do Niemiec i pójść z nimi na ruskich. Chciałem ich wyjaśnić bo trochę się interesuje tematem ale oczywiście do tego potrzeba dynaminy której nie posiadam i nie odezwałem się ani słowem.

i tyle jest właśnie warta ta rada od normickow „znajdźcie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Glock17: Same here, nie umiem się włączyć do dyskusji niepytany nawet kiedy ktoś pieprzy głupoty, najbardziej boli jak się na czymś znasz a ktoś plecie niestworzone rzeczy, albo jak faktycznie się czymś fascynujesz np zwierzętami a za znawce tematu uchodzi ktoś kto jedyne co umie to sypanie ciekawostkami z jakiegoś kwejka typu "hyhyhy a wiecie że p---s kaczora jest długi i zakręcony?"
  • Odpowiedz
@Glock17: Jestem do tego stopnia aspołeczny że ludzie w robocie mówią mi plotki których nie powiedzieliby przy innych bo jak stwierdziła jedna pracowniczka "ja i tak nikomu nie wygadam" ||
  • Odpowiedz
Śniadanie chuopskie, zaraz bupropion, magnez, berberyna, papierosek, zastrzyk najwyższej dawki saxendy i można wrócić do łóżka ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Mam pieniądze, nie pracuje od x lat (sam doszedłem do tego), mieszkanie w ścisłym centrum Wawy. I co? Nie wychodzę nawet z domu wyrzucić śmieci tylko robi to raz w tygodniu asystentka. Nie mam znajomych. Its over, a ponadto zaraz 29 lat. #przegryw #teczowepaski
Darten - Śniadanie chuopskie, zaraz bupropion, magnez, berberyna, papierosek, zastrzy...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy rozmaeiać z rodziną o eutanazji?
Jak zdrowy człowiek zareagiwałby na takie pytanie?

Od dziecka cierpię na fobię społeczną, ale rodzina udaje, że nie widzi problemu. Po prostu człowiek nieśmiały i tyle. Ja też sam nie chciałem o tym gadać, bo uważam się za śmiecia od dziecka.
Biorę silne leki od psychiatry od lat, które umożliwiają mi jedynie podstawowe rzeczy, czyli wytrzymać w pracy na produkcji.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: z polskimi zakutymi łbami nie ma co dyskutować na tematy śmierci i tyle. To zbyt ograniczone umysły. Daj sobie spokój. Ludziom wydaje się, że mają prawo decydować o czyimś życiu, jednocześnie nie biorąc za nie odpowiedzialności. Rozmawiałem nawet z typem który jest za aborcją ale przeciwko eutanazji Xdd Takie to właśnie wolnościowe podejście, nawet wśród młodych.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Cel tego wpisu nie jest jeszcze określony. Na razie mam ochotę napisać tylko jedno - mam dość. Jest źle i lepiej nie będzie. Dlaczego? Jeśli jesteś facetem 30+ i nie ułożyłeś sobie życia z kimś przed końcem studiów oraz nie przepadasz za millenialsowymi aktywnościami typu bachata/ ścianka wspinaczkowa, to właśnie widzisz napisy końcowe.

Nie chcę mi się rozpisywać dlaczego nigdy nie wychodziło mi z płcią przeciwną. To długa i
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: A musisz mieć tą babę? Tak sobie myslę, że mając pieniądze i będąc samotnym można robić tak dużo ciekawych rzeczy, nie będąc blokowanym przez rodzinę, ze szok. To po prostu inny sposób na życie. Gdy ja jako stary chłop odkryłem deskorolkę, to tak się wkręciłem, że gdybym mógł to bym codziennie chodził na skateprk, a mam prawie 40 lat. Serio, zacząłem jeździć od niedawna. Jak już załapałem o co
  • Odpowiedz
@QUANTUM-DICK: zdecydowanie tak, wiosna i lato powodują znaczące nasilenie depresji i lęku. w końcu to pory energii, uśmiechu, radości i spotkań. czegoś czego ja nie doświadczam. nasila się vkurvienie. byle do końcówki sierpnia wtedy lubię się delektować ostatnimi słonecznymi dniami bo wiem że nadchodzi jesień i zima ()
  • Odpowiedz
Mam turbo depresje
Troche zycie mi sie zawaliło na wiekszosci płaszczyzn
Niby sobie radze i zyje, pracuje, ale codziennie mam myśli magiczne, a i uciekam w u----i.
Co prawda, jeszcze nie upadlem, bo nie mam tak, że biore UZ, ale wieczory są smutne.

Zastanawiałem sie ostatnio nad specjalistami a dokładniej nad szpitalem.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mial ktoś sytuację gdzie chodząc na terapię terapeuta zalecił wizytę u psychiatry prosząc przy tym abym poinformował go do jakiego psychiatry się udałem bo terapeuta chciałby kontaktować się z psychiatra????

trafiłem na wyjątkowo zaangażowanego specjalistę czy to jakiś spisek dziwny????
#psychoterapia #psychiatra #depresja
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dobra, napiszę tutaj jakiś wysryw, bo znowu mam szklanki w oczach jak każdego j------o dnia wieczorami. Mam wrażenie, że wpadam powoli znów w jakąś formę depresji. Mam 34 lata, mieszkam sam (mieszkanie własnościowe), dom w górach na podhalu (po mamie), mam dobrą pracę, samochód i jakoś to życie się powoli toczy. Do 26-28 roku życia walczyłem z czymś co można nazwać depresją czy fobią społeczną. Oczywiście całe życie
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: nie ma się co dziwić, pierwsze większe zauroczenie dlatego taki jest efekt, z czasem to minie. Musisz zerwać kontakt całkowicie i nauczyć się wymazywać wspomnienia, zastępować je czymś innym.
Skoro była rozwódką to powinno od razu ci się zapalić żółte światło. Wina często leży po obu stronach i mogła sama coś odwalać. Ma też dwójkę dzieci czyli więcej nie będzie chciała mieć.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim to może zmień trochę nawyki, spróbuj poznać nowe restauracje, kawiarnie czy inne miejsca, w których bywasz. Może dzięki temu odkryjesz miejscówki, na które wcześniej nie zwracałeś uwagi, a przy okazji zminimalizujesz prawdopodobieństwo natknięcia się na nią.
  • Odpowiedz