Przymierzam się do zakupu pierwszego w życiu samochodu. Jestem przegrywem z silnymi lękami i unikaniem wszystkiego, co leczę z raczej dobrym skutkiem, ale przez te lęki nie jeździłem przez kilka ładnych lat od czasu zrobienia prawka, bo się bałem. Czas postawić temu kres.
Myślałem najpierw, żeby wykupić sobie lekcje doszkalające, ale chyba lepszym rozwiązaniem będzie wypożyczyć sobie jakąś Toyotę Aygo albo Yarisa w automacie na miesiąc za 2k zł plus paliwo i
a po co ci to wypozyczenie? przecież w swoim tak samo nabierzesz wprawy co za różnica
Wypożyczyć mogę w każdej chwili, zakup pewnie trochę trwa z formalnościami. Chociaż w sumie się nie znam. No i poćwiczyć mogę na wypożyczonym automacie. W moim budżecie i tak automatu nie dostanę. Stąd rozkmina o
@majk-kampi: Dla mnie "dorobić się" to mieć jakiekolwiek własne mieszkanie, stałą pracę, może jakieś auto. Skromnie ( ͡°͜ʖ͡°) Ze 3 lata pewnie jeszcze zejdzie, zanim będę mógł myśleć o mieszkaniu, ale do grobu się chyba jeszcze nie kładę.
@ziomus0812: Wcześniej nie, dopiero w maju zeszłego roku postanowiłem zmusić się do jakiegoś działania i poszedłem do psychiatry i potem poszukałem najtańszej terapii.
SSRI na mnie nie działały. Próbowałem escitalopram i paroksetynę po kilka miesięcy, ale nie czułem w zasadzie nic, ani na plus, ani na minus, jakbym jadł cukierki, więc lekarz wycofał i stwierdził, że to nie jest problem z serotoniną i nie jest to typowa depresja, a raczej zaburzenie
@SirPeacefull: Dziękuję bardzo. Odwzajemniam. Jestem na początku drogi, jeszcze dużo przede mną. Najdłużej wytrwałem w pracy 14 miesięcy pod rząd, więc teraz kamieniem milowym będzie pokonanie tego wyniku, a kolejnym to już nigdy nie mieć żadnych przerw z własnej woli.
@lubie-solnik: To prawda. Zdaję sobie sprawę z uciążliwości takiej pracy. Mam jeszcze parę dni, żeby się z tego wycofać, o ile dostanę inną ofertę. Lepiej mieć wybór, niż nie mieć. W razie czego mam jeszcze trzy rozmowy o pracę umówione. Chodzę na wszystko, żeby wystawiać się na stresujące sytuacje i oswajać z nimi.
@choochoomotherfucker: Można. Jest to stresujące, ale można. Przekonałem się, że rynek w Poznaniu jest chłonny i da się znaleźć coś w miarę szybko nawet przy moim dziurawym CV i braku konkretnego fachu. Nie są to prace marzeń, ale na utrzymanie się na powierzchni wystarczą.
Co do pregabaliny, to są różne opinie. Jedni biorą ją długo, nawet kilka lat, i wciąż odczuwają działanie przeciwlękowe. U innych po prostu przestaje działać w standardowych dawkach i ciągle ją zwiększają. Niestety, jest to pułapka i wpadają w uzależnienie. Więc jeśli standardowa dawka przestanie działać, to lepiej uważać ze zwiększaniem dawki.
Masz rację. Zdaję sobie sprawę, że pregabalina nie jest cudownym lekiem na stałe. Będę obserwował efekty i nie
@NieogoloneJadro: Wolę jednak próbować odnaleźć się w społeczeństwie. Jeśli się to nie uda, to wtedy będę myślał nad innymi opcjami. Renta to jest jednak wegetacja, a tym bardziej trzeba wynajmować miszkanie, bo nie ma się nic własnego i nigdy niczego nie odziedziczy.
@NieogoloneJadro: Niestety nie. Rodzice całe życie mieszkali w w mieszkaniu komunalnym. Nie byli życiowo zaradni, nigdy niczego nie wykupili. Ojciec zmarł, matka teraz wynajmuje od prywatnej osoby, gdzie większość emerytury idzie na czynsz.
@nalewkazorzecha: Na to bym nie wpadł. Dzięki za podsunięcie dobrego pomysłu. Lepiej zapłacić za grę, kierownicę i monitor i ćwiczyć wiele razy, niż wywalić kupę hajsu na kilkanaście dodatkowych godzin.
@Jan_Maj: Dziękuję bardzo. Będę musiał iść do innego psychiatry, bo ten na moje pytanie o benzo powiedział, że wolałby na tym etapie jeszcze ich nie proponować. No ale 7 miesięcy to już trochę za długo i strasznie się męczę w połączeniu z paraliżem decyzyjnym
Dzięki za poradę. Jestem nie trzydziestce, może to dziwnie, ale mam wyższe wykształcenie techniczne, tylko nigdy w zawodzie nie pracowałem, więc już jest mało
@Teraz-to-za-pozno: Jestem zafiksowany na kupnie mieszkania. Na ten moment zahaczenie się gdzieś za 5k by wystarczyło, ale docelowo chcę zabezpieczyć sobie miejsce do życia. I dla mojej mamy, bo ma już prawie 70 lat. Wykop odkryłem niedawno, czytam tag nieruchomości, dopiero dotarło do mnie, ile potrzebuję wkładu własnego i pensji, dlatego tak cisnę na wyższe zarobki i jakieś kwalifikacje konkretne, żeby za 2-3 lata mieć już jakąś perspektywę. Samochód też
@Teraz-to-za-pozno: Zawsze jest jakaś alternatywa. Muszę zacząć ćwiczyć rozmowy po angielsku, najlepiej w jakichś grupach. Ale najpierw dobrać leki, żeby móc w ogóle się odezwać. Dziękuję za Twoje spostrzeżenia.
A w samej pracy co wywoływało stres, skoro obowiązki proste i mało kontaktu z ludźmi?
@Teraz-to-za-pozno: O tym zapomniałem. Strach przed kompromitacją, przed byciem wyśmianym, upokorzonym, brakiem wiedzy lub umiejętności Nawet jeśli nie ma ku temu podstaw, to wchodzi automatyczny program w mózgu. A potem wstyd przed tym, że widać po mnie, jak się czuję. Jak ktoś na mnie krzyknie albo w inny sposób wytknie błąd, to system mi się
@toolonge: Rozumiem niebezpieczeństwo uzależnienia od benzo i tego, że robią siekę z mózgu. Tylko czasem chciałbym pozbyć się tych objawów za wszelką cenę, bo już trudno to wytrzymać fizycznie (bóle głowy, kołatanie serca) i psychicznie (panika i chęć ucieczki). Nie chciałbym brać tego cały czas, może doraźnie.
Oddział dzienny mógłby być dobry. Może przez miesiąc doprowadziliby mnie do równowagi. Dzięki za Twój głos.
Myślałem najpierw, żeby wykupić sobie lekcje doszkalające, ale chyba lepszym rozwiązaniem będzie wypożyczyć sobie jakąś Toyotę Aygo albo Yarisa w automacie na miesiąc za 2k zł plus paliwo i
Wypożyczyć mogę w każdej chwili, zakup pewnie trochę trwa z formalnościami. Chociaż w sumie się nie znam. No i poćwiczyć mogę na wypożyczonym automacie. W moim budżecie i tak automatu nie dostanę. Stąd rozkmina o