Pragnę żyć w świecie, który nie istnieje, a kiedy zaczynam sobie to uświadamiać, staje się to źródłem mojej frustracji. Każda forma ucieczki od rzeczywistości jest tylko rozwiązaniem na chwilę i ostatecznie prowadzi donikąd.
W bronowickim zagajniku, który dochodzi do ul. Starego Dębu, pan Sławek mieszkał wraz ze zwierzętami, ostatnio z trzema kotami - przez ponad 30 lat. (...) We wakacje, bez uprzedzenia, pracownicy dewelopera Atal zburzyli budynek, w którym mieszkał. Cały jego dobytek trafił do kontenera na śmieci.
chyba że alkoholizmu/ćpuństwa nie uznajesz za wybór
@LeonL: Nawet twojego bycia ludzkim ścierwem nie można logicznie uznać za wybór (po prostu jesteś kreaturą z takim charakterkiem), a co dopiero czegoś takiego.
Co mają w głowie faceci około 173 wzrostu robiący dzieci ze swoimi kobietami o wzroście 154? Fajnie, że wam jeszcze udało się znaleźć te drugą połówkę, całkowicie szczerze życzę wam powodzenia.
Ale nie macie gdzieś z tyłu głowy "prawdopodobnie zsyłam na świat osobę, która będzie miała gigantyczne problemy w życiu" Staram
@Bigolini: Twoje postrzeganie świata jest błędne, jeśli uważasz, że każda osoba powinna zapieprzać na to, by posiadać to, co sobie uroiłeś, że posiadać powinna.
@wykopiem_albo_zakopiem: Oczywiście, że ma znaczenie, bo istnieje, przez co jest zdolny do odczuwania straty, nieogarze. Znaczenia to by nie było tylko wtedy, gdyby nigdy nie zaistniał. Czaisz to wreszcie, czy nadal za trudne?
@wykopiem_albo_zakopiem: Chodzi o stratę tego, co ma istniejąc. Nie byłoby z tym żadnego problemu tylko wtedy, gdyby nigdy nie zaistniał. Właśnie takie nieistnienie jest lepsze, natomiast to po tym, jak się zaistniało i ma się potrzeby - niekoniecznie. Teraz dotarło?
Ja wiem, że wy natale jesteście tak tępi, że dla was to ciężkie do wyobrażenia, że mogliście nigdy nie zaistnieć i że nic złego by się nie stało, ale takie
nie potraficie sobie wyobrazić że stan przed i po zyciu niczym się od siebie nie różni
@wykopiem_albo_zakopiem: Różni się tym, że drugi poprzedzony jest przez uśmiercenie i związane z nim problematyczne perturbacje, a pierwszy nie, ćwoku. Jak zamierzasz p-------ć, że to nic takiego, to od razu możesz w---------ć i przypomnieć o sobie dopiero wtedy, jak już będziesz zdychał, by poinformować o tym jak bardzo ci wtedy ok.
@wykopiem_albo_zakopiem: Nie ma mowy o zabieraniu czegokolwiek. Znaczenie wynika jedynie z tego, jak nieistnienie jest powodowane. Przed życiem jest to coś, co trwa od zawsze, bo nic się nie wydarzyło, a po życiu jest to coś, do czego dopiero doszło, bo wydarzyło się coś złego.
Trochę... Mocno mnie irytuje gdy ktoś twierdzi, że praca to współczesne niewolnictwo. Ok. Przestańmy pracować. Nagle wszyscy przestają pracować, koniec niewolnictwa. Jak sobie w tym momencie wyobrażacie funkcjonowanie społeczeństwa? Nikt nie pracuje, każdy siedzi w domu. Jakim domu? Nikt nie zbudował, nikt nie ogrzewa. Światło? Nie ma, elektrownia nie działa. Telefon, internet - dead.
@vartan: Ale kto mówi, że wszyscy mają nie pracować? Entuzjaści twojego pokroju jak najbardziej powinni to robić i z---------ć na całą resztę. Uświadom to sobie w końcu.
@qew12: Debile dziwią się, że dla nieśmiałej osoby z fobią społeczną, depresją, niską samooceną, itp. czymś krępującym jest biegać po mieście XD Cóż, to zapewne przez to, że sami mają samoocenę zbyt wysoką.
@i__g: Z tego niby powinien wynikać brak problemu z bieganiem na zewnątrz? Widocznie ma tak, że w internecie czuje się lepiej niż IRL. To pierwsze cechuje się jednak mocno specyficzną barierą, która może dodawać odwagi niektórym osobom, szczególnie tym tzw. wychowanym na internecie. Na zewnątrz przy bezpośrednim kontakcie z ludźmi wszystko dzieje się namacalnie, "na żywo", w otwartej przestrzeni, więc jest wtedy zbyt kłopotliwe.
#przegryw #depresja
@Szczur_w_Koronie: A to tak jak życie w świecie, który istnieje.