via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Jakie są główne założenia #buddyzm? Czy jeśli chodzi o postrzeganie świata materialnego to wyprzedza w czymś Koheleta mającego za nic materializm? "Marność nad marnościami, wszystko jest marnością" oraz jak postrzega buddyzm wartości obiektywne? "Lepiej być skarconym przez mądrego niż pochwalonym przez głupiego".

#filozofia
pyroxar - Jakie są główne założenia #buddyzm? Czy jeśli chodzi o postrzeganie świata ...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pyroxar: Kohelet mimo wszystko podaje sie na boga ze to jedyna wartosc. W buddyzmie nie musisz wierzyc nawet w reinkarnacje bo sa mistrzowie ktorzy jawnie mowia ze jest jedno zycie.
Tak wiec buddyzm idzie o krok dalej, w ksiedze koheleta jest przywiazanie do boga wiec kolejne przywiazanie do czegos. Buddyzm uczy przywiazania do zupelnie niczego bo kazdy ma swoj wlasny wykreowany swiat przez swoj wlasny mozg i praktyka medytacji sluzy
  • Odpowiedz
@pyroxar: Tylko nie zaczytuj się w tych tak chętnie linkowanych formułkach, bo stamtąd dowiesz się tyle o buddyzmie, co o chrześcijaństwie dowiedziłbyś się, gdyby ktoś - powiedzmy - wymienił ci grzechy główne ignorując żywą wiarę (nawet może mniej - w końcu buddyzm to tzw religia kosmiczna, a nie religia księgi). Poruszyłeś (wbrew pozorom) wiele kwestii, ale ograniczę się do kilku spostrzeżeń.
1. Choć buddyzm poniekąd nie uznaje ascezy, to w
  • Odpowiedz
Dajcie mi ludzie jakies dowody na to, ze istnieje cos po smierci


@AnonimoweMirkoWyznania: To że teraz w ogóle istniejesz. Śmierć to nie przeskok, ale stan w którym można się znaleźć i trwać, ale i z którego można wyjść. W śmierci można narodzić się na nowo
  • Odpowiedz
@niedoszly_andrzej: Odnośnie historii religii w Indiach, to mimo że buddyzm powstał w Indiach, i przez pewien czas rozwijał się tam bez większych przeszkód (choć nie tak dynamicznie jak w Bhutanie, Tybecie, Birmie, Kambodży, Laosie, Wietnamie, Korei, Japonii i Sri Lance), to dziś buddyści stanowią w Indiach niespełna 1%. Jedną z głównych tego przyczyn jest prawie całkowite zniszczenie buddyzmu w Indiach przez muzułmańskich władców w XI-XII wieku. Gdyby nie muzułmanie, to
  • Odpowiedz
@niedoszly_andrzej: Świetna robota
Harari twierdzi, że osoby wychowane w politeiźmie mają większą tolerancję religijną niż monoteiści, dopuszczają istnienie innych bogów i tolerują to, że wybrałeś sobie odpowiedniego dla siebie - na miarę swojej wiary i potrzeb duchowych. Trudno takiemu Hindusowi zaimponować jednym boziem w trzech postaciach, skoro oni tam mają bozię na każdą okazję.
  • Odpowiedz
Wtedy była inna filozofia, cel uświęca środki, dziś wiemy, że to nieprawda.

@pyroxar: W takim razie należy nie bać się nazwać zła złem. A nie wszystko redukować do "łooo paaaanie, taki czasy byli". Tym bardziej że w tym przypadku mamy dobre półtora wieku po Pawle Włodkowicu i jego słynnych soborowych wystąpieniach w obronie pogan nawracanych metodą igni et ferro. Nie jest więc tak, że zła nie dostrzegano tak w czasach
  • Odpowiedz
Cześć! Będąc w tym roku w Korei Południowej i Japonii, miałem okazję uczestniczyć w programie "templestay", który umożliwia spędzenie trochę czasu w buddyjskiej świątyni i zakosztowania świątynnego życia. Chciałbym się z Wami podzielić swoimi wrażeniami i przy okazji opowiedzieć jak to wszystko wyglądało na miejscu. Jeśli materiał Wam się spodoba – zachęcam do wykopania, dziękuję! :)

https://www.wykop.pl/link/5257881/templestay-weekend-w-buddyjskiej-swiatyni/

#podroze #korea #buddyzm #turystyka #gruparatowaniapoziomu
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś odwiedził mnie znajomy, który ze względu na #nerwica i epizody #depresja korzysta z pomocy terapeuty. Opowiadał jak nauczył się poprawnie oddychać, zwracać uwagę na odczucia ciała, na emocje. Nauczył się rozumieć siebie w innym niż od lat stylu, tj zamiast jestem zaniepokojony, zalękniony, smutny, to czuję teraz niepokój, smutek lub lęk. Separowac się od małpy w głowie, od tej całej iluzji umęczonego umysłu. Mało tego, to jest
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wujeklistonosza: To się zdarza. W języku buddystów nazywa się to satori, w języku miłośników lsd itp. nazywa się ego death. W innych nomenklaturach może się nazywać jeszcze inaczej.
Jeśli już doszedłeś do tego etapu, polecam drążyć to, bo nie każdy tam dociera (przynajmniej medytacją). Praktyczne znaczenie takich doświadczeń, właściwe ich zrozumienie i umiejscowienie w swoim życiu, doprowadzi cię do życia pozbawionego trosk, bólu i cierpienia :)
Poszukaj buddystów zen w
  • Odpowiedz
@OzaweNakashi: no to w wawie masz co najmniej kilka miejsc. szukaj buddyzmu zen, oni sie tam skupiają na medytacji a mniej mają całej tej religijnej otoczki.
oni mają zwykle jakieś dni otwarte czy cos takiego - sledz temat na stronie. jak napiszesz do nich z problemem, to tez na pewno pomogą.
kiedys tu byl jeden zaawansowany buddysta - raj - nauczyciel dharmy z krakowa. mozna bylo z nim gadac o
  • Odpowiedz
@azurri: Niestety, wyleciało mi z pamięci. Bo takie dane są dostępne i niegdyś na nie trafiłem. Eh, przydałaby się szybko hipnoza, by... z łatwością odtworzyć to, co zapomniałem! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pozdrawiam
  • Odpowiedz