Czołem. Chciałem wam zadać jedno pytanko. Dlaczego ludzie związani z LGBT zabierają się za ośmieszanie symboli religijnych związanych z kościołem katolickim. Czy istnieje też pojęcie obrażania uczuć osób związanych z islamem czy też buddyzmem? Uprzedzę wasze pytanie. Nie nie robiłem rozeznania w tym temacie. Tak naszła mnie szybka refleksja podczas popołudniowego papieroska.
#kiciochpyta #lgbt #homoseksualizm #katolicyzm #islam #buddyzm #religia
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DrinkOSmaku_Baklazana1: Nie ma w zachodnim świecie kraju, w którym religia inna niż chrześcijaństwo była by dominująca a przez to miała znaczny wpływ na życie obywateli tego kraju. Choć oczywiście

ośmieszanie symboli religijnych związanych z kościołem katolickim

to nie jest dobry sposób walki z kościołem i nie powinien być aprobowany, bo w gruncie rzeczy nic nie daje poza "triggerowaniem" przeciwnej strony. Ale jak widać po "tęczowej zarazie" itp. kościół nie jest
  • Odpowiedz
@justguylol Użytkownicy DMT nie potrafią odpowiedzieć bo to nie daje odpowiedzi ale też nie da się tego wytłumaczyć, sam próbowałem lsd i o ile glowing itp da się wytłumaczyć to resztę trzeba samemu spróbować
  • Odpowiedz
Jeśli to mózg reguluje nasze odczuwanie szczęścia itd to co po śmierci skoro mózg umiera? #


@justguylol: Jeśli tak, to po śmierci pewnie nic. A jeśli to nie mózg reguluje nasze odczuwanie, wtedy po śmierci jednak coś ;)

Z tego co wiem a mogę się mylic wszystkie doznania "miłości we wszechświecie" wynikają z wyrzutu serotoniny (czyli
  • Odpowiedz
@KrolWlosowzNosa: piersza szlachetna prawda to "istnieje cierpienie" a nie "wszystko jest cierpieniem".
To jest bardzo znaczaca roznica, bo 4 szlachetna prawda mowi "istnieje droga do konca cierpienia", gdyby wszystko bylo cierpieniem 1 i 4 prawda bylyby w sprzecznosci.

Polecam ksiazke "4 szlachetne prawdy" na sasanie.
  • Odpowiedz
Co Buddyjscy Mnisi polecają na stan ,,kur dżisus ja pie*le"/brak ochoty na cokolwiek(takie zmęczenie tym wszystkim)? #buddyzm (pytam się bo np. wykłady Arajhn Brahm pomagają mi)
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@matabora nie wiem co rozumiesz przez stan sub depresyjne, ale najnowsze badania wskazują na to że psychoterapia plus medytacja osiągają nieźle wyniki w leczeniu niektórych zaburzeń psychicznych, porównywalne z lekami.
Stany lękowe, depresje. Nie mówię o ostrych stanach
  • Odpowiedz
@matabora: ja prd... W dzisiejszym świecie trudno nawet być smutnym i osłabionym przez jakiś czas, bo to już depresja. Dajcie spokój, gość pisze, że nic mu się nie chce i tyle. Niektórzy tak żyją przez cały czas i wychodzą na tym 100x lepiej niz zapierdlacze, których ciągle ciśnienie i parcie Bóg jeden wie do czego to najkrótsza droga na szpitalny oddział

@jazmojegopokoju: jest Ci źle tylko dlatego, że
  • Odpowiedz
Giga Budda (71 metrów) w mieście Leshan w chińskiej prowincji Syczuan. Co się odstałem w kolejce to moje, ale sam posąg robi spore wrażenie.
Co ciekawe - widziałem takie lub podobne zdjęcie nie raz, ale nie wiedziałem, że ten Budda jest nad rzeką. Z przodu jest tylko parometrowy taras a potem ogromna rzeka.

#buddyzm #chiny #podrozujzwykopem #jemprzeciez <- mój tag o Azji
kotbehemoth - Giga Budda (71 metrów) w mieście Leshan w chińskiej prowincji Syczuan. ...

źródło: comment_6AF48Gvl5Qd6JKwereh2G3kc8k4L1f5K.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

8 lat temu pisałem maturę, w trakcie najprostszej, pisemnej z angielskiego, musiałem wyjść, bo czułem, że jest mi duszno. Maturę dokończyłem, ale zaczęły się moje problemy z nerwicą. Przez kilka tygodni miałem ciągłe problemy z oddychaniem, badania nic nie wykazały, a do mnie dotarło, że tak naprawdę nie mam problemu z oddychaniem, tylko z tym, że zauważam że oddycham. W tamtym czasie ciężko było cokolwiek znaleźć o "Hyperawareness Obsessions", więc mimo że
nightmaar - 8 lat temu pisałem maturę, w trakcie najprostszej, pisemnej z angielskieg...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nightmaar: Oh przeżywałem coś niemalże identycznego w gimnazjum. Przyczyną nie był stres, a presja wywarta przez rówieśników, brak przynależności, lęk przed ludźmi i ogromna samotność. Walczyłem z tym blisko 2 lata i dopiero po tym czasie "coś wskoczyło na swoje miejsce" a ja wróciłem do swojego umysłu. To znaczy przestałem postrzegać mój umysł, świadomość i zmysły jako odrębne byty. Naprawdę ciężkie przeżycie. Pomogło mi pogodzenie się z samym sobą jakkolwiek
  • Odpowiedz
Po prostu zastanawiam się czy z powodu mojej fiksacji na procesach automatycznych w moim ciele nie jestem w stanie permanentnej medytacji, czy tego chcę czy nie.


@nightmaar: jest to możliwe
  • Odpowiedz
- Some people say that those living without a religion are communists, and those religious are crazy.

- To answer that we need to define what here religion means. Religion, as the word implies, a reconnection to powers, forces, laws, that exceed human capability. There one can even speak of an atheistic religion, like Buddhism which knows no God, but nonetheless, is a religion that contains a bond in itself.

I would therefore say,
  • Odpowiedz
Ogromny posąg leżącego Buddy. 35 metrów długość. Wprawdzie w Tajlandii w Wat Pho jest większy, ale ten tutaj jest wykonany z gliny. Znajduje się w świątyni Dafu z mieście Zhangye w północnych Chinach.
W budynku panuje półmrok, więc niewiele widać. Dookoła są też statuły jego uczniów.

#podroze #buddyzm #chiny #jemprzeciez <- mój tag o Azji
kotbehemoth - Ogromny posąg leżącego Buddy. 35 metrów długość. Wprawdzie w Tajlandii ...

źródło: comment_jo27TtFzkaee0soG6XojVQyAcfQPBwUZ.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wojujacy_Agnostyk: Bardzo mi to przypomina dobrze znaną chińską szkołę buddyzmu będącą pod dużym wpływem taoizmu (to słynne taoistyczne wu-wei , nie-działanie) ale buddyzm jako całość nie jest żadnym monolitem, istnieje dużo szkół itd. To podejście przedstawione w tej książce, czyli metoda, proces, ścieżka którą się kroczy jest bardzo stare i sięga historycznego Buddy.Są starożytne dzieła w pali i sanskrycie które to opisują.Natomiast jestem całkowicie świadom że Zen podchodzi do sprawy
  • Odpowiedz
@justguylol:
Lepiej zdefiniuj ewolucję. Ewoluuje gatunek. Czy gatunek ma świadomość siebie? Pewnie jakąś tam ma. Jednostka dorasta. Albo i nie, bo może tylko się starzeć i nigdy nie dorastać. Ale jak dorasta, jest coraz bardziej świadoma gatunku. Do poziomu, w której na reszcie widzi, że nie ma znaczenia czy ja czy ktoś inny. To chyba koniec drogi.
  • Odpowiedz