Nie chce mi się pisać za długiego posta więc w skrócie - tak. Mi to mega pomaga. Teraz jestem na etapie "oczyszczania" podświadomości z różnych traum. Jak się temu całkowicie poświęcisz jest szansa, że niezależnie od "materialnego świata" będziesz codziennie odczuwał spokój, radość, błogość.

Bez tego wszystkiego byłem zagubiony i sfrutrowany. Teraz mam cel w życiu. Jakiś sens. Już widzę wiele efektów i nie mam już wielu natrętnych myśli. Jestem dużo spokojniejszy.
  • Odpowiedz
Cześć!
Poszukuję dobrej książki, która wprowadzi mnie w świat (pomoże nauczyć się) akceptacji, uwalniania myśli, zaprzestania ciągłego analizowania przeszłości, obawiania się przyszłości i 'niebycia' tu i teraz :) Co polecacie?
Mile widziane pozycje nawiązujące do Buddyzmu, Zen, Medytacji, etc. :) (aczkolwiek nie szukam poradnika medytacji, już mam). Również mile widziane audiobooki :) Im bardziej książka "naukowa" niż "poradnikowa" tym lepiej :) Z góry dziękuję!

#ksiazki #czytajzwykopem #literatura
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BAJPA: Tego nie nauczysz się z książek. To są umiejętności. Na przykład, możesz przeczytać wiele książek na temat jeżdżenia rowerem, różnych technik, dobrych praktyk, ale nie nauczysz się jeździć w ten sposób. Podobnie czytając o ćwiczeniach nie zbudujesz masy mięśniowej. Mówisz, że poradnik medytacji już masz, według mnie to w zupełności wystarczy na początek. Z doświadczenia moge powiedzieć, te rzeczy, których chcesz się nauczyć 'przychodzą same'. Jak będziesz medytował regularnie,
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@BAJPA: Moim zdaniem na dużą uwagę zasługują dwie książki o medytacji inspirowaniej buddyzmem:
Culadasa "The Mind Illuminated"
B. Alan Wallace "Attention Revolution".
Pierwsza jest bardziej w nurcie tradycji a druga w nurcie buddyzmu progresywnego ale obie opisują ten sam trening 10 stadiów medytacji choć z innego punktu widzenia. To są podręczniki bardzo in-depth dlatego możesz rozważyć najpierw kurs
  • Odpowiedz
Chociaż 'Synekdocha, Nowy Jork' (2008) uchodzi za dzieło pesymistyczne, w rzeczywistości zakończenie filmu Charliego Kaufmana okazuje się budujące. W jaki sposób film na temat śmierci i cierpienia może kończyć się dobrze? Aby to pojąć, należy odwołać się do religii Wschodu.

Odnośnik do wpisu: Wyzwolenie Cadena Cotarda

---
Nazywam się Jakub Walicki, jestem absolwentem studiów doktoranckich w Instytucie Filozofii i miłośnikiem kina. Prowadzę bloga 'Przemyślane Kadry', gdzie umieszczam krótkie wpisy, w których omawiam jeden filozoficzny wątek,
przemyslane_kadry - Chociaż 'Synekdocha, Nowy Jork' (2008) uchodzi za dzieło pesymist...

źródło: comment_1648978177aV2cgzzAQmSnXTrcJKf8o2.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przemyslane_kadry: Ciekawa recenzja. Znasz może film "Święta Góra"? Jeżeli nie to polecam, jeśli tak to ciekaw byłbym przeczytać, co o nim myślisz. Też jest o wyzwoleniu, choć raczej do życia niż do śmierci :)
  • Odpowiedz
@przemyslane_kadry: Z tego co zerknąłem na szybko, to więcej tam jest o innych filmach Jodorowsky'ego niż o "Świętej górze", ale jeszcze obejrzę dokładnie.
Ciekawy jestem też, czy znasz film "The Wall" Alana Parkera wg muzyki Pink Floyd. Dla mnie to najważniejszy film jaki kiedykolwiek zrobiono, który całkowicie zmienił moje postrzeganie świata - mówiąc językiem buddyjskim, podczas jego oglądania miałem pierwszy tzw. wgląd :). Ten film jest dla mnie filmem "absolutnym",
  • Odpowiedz
@webdruid: i tego się powinno uczyć w szkołach na lekcjach wychowawczych żeby nie musieć się o tym dowiadywać w połowie życia. A i tak dowiedzieć się tego to trzeba mieć szczęście i trafić na dobre książki albo ludzi. No ale jak się nastolatkowi powie że szczęście nie zależy od nowych adidasów to i tak nie uwierzy...
  • Odpowiedz
@budep: dziękuję, może nie wybrzmiało to wcześniej, ale to nie jest koniec i ciągle się pilnuję, pracują nad sobą, akceptacja ciągłości procesu - była też bardzo trudna.

@Dreampilot: pewnie dlatego, że ostatnie lata spędziłem również na nurkowaniu w różnych filozofiach, głównie wschodu, dużo czytam o buddyzmie, ćwiczę jogę, medytuję w domu i w grupach buddyjskich :).

@pasztetztrupa: z własnego doświadczenia. Byłem za dzieciaka tym który chciał
  • Odpowiedz
But why talk of happiness at all? You do not think of happiness except when you are unhappy. A man who says "Now I am happy" is between two sorrows, past and future. This happiness is mere excitement caused by relief from pain. Real happiness is utterly unselfconscious. It is best expressed negatively as: "there is nothing wrong with me, I have nothing to worry about".

-- Nisargadatta Maharaj
#medytacja
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@krzysiek34011: Mistrz zen Seung Sahn - Kompas Zen (nie tylko o zen, jest o róznych nurtach buddyzmu)
Guy Claxton - Buddyzm codzienny

Druga książka jest bardzo stara, więc do znalezienia raczej tylko w bibliotekach. Pierwsza powinna być do kupienia w Szkole Zen Kwan Um: https://www.zen.pl/
  • Odpowiedz
Mogłby ktoś z was Wykopki kto siedzi mocno w temacie buddyzmu rzucić linkiem, w którym będzie przedstawione podejście #buddyzm do zagadnienia ambicji? Jak buddyzm godzi wyzbycie się pragnień ze zwykłą ludzką ambicją?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@misiaczkiewicz: krótko; jak możesz coś zrobić, zrób wszystko jak najlepiej, jak nie, to napij się herbaty ( ͡° ͜ʖ ͡°)
pamiętaj, o drodze środka, swojej drodze. Ważna jest etyka, właściwa intencja, a nie wyrzeczenia dla samych wyrzeczeń. Trzeba to dobrze zróżnicować. Wyzbądź się niekorzystnych nawyków, chciwości, zdrożnych pragnień, które mogą skrzywdzić Ciebie czy innych, a nie porzucaj nauki, pracy, właściwie pojętych ambicji..
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@budep: W krajach Azji gdzie buddyzm jest tradycyjną religią przyjeło się że aby uważać się za buddystę należy przyjąć schronienie (taking refuge) w Trzech Klejnotach a więc w Buddha, Dharma i w Sangha. Najpierw to może być tylko akt wewnętrzny, postanowienie w sercu ale na późniejszym etapie różne tradycje powtarzają to podczas specjalnej ceremonii w świątyni, przed wizerunkiem buddów, bodhisattów itd.
Wpisz sobie w wyszukiwarkę taking refuge buddhism.
W tradycyjnym
  • Odpowiedz
@budep: W zasadzie osoby praktykujące wolą używac określenia "uczeń Buddy" niz "buddysta". W ogóle takie słowa jak "buddyzm", "buddysta" zostały wymyślone przez dziewiętnastowiecznych misjonarzy chrześcijańskich z Europy, którzy przyjechali na Daleki Wschód. W tamtejszych językach takiego słowa nie było (potem oczywiście trafiło do nich wtórnie z Zachodu), mówiło się najczęściej o "praktykujących Dharmę". To też o czymś świadczy... :)

W innym komentarzu ktoś napisał o przyjęciu schronienia. Tak, w większości
  • Odpowiedz
Innymi słowy przestańcie się w końcu bać tego co będzie, bo tego nie wie nikt, tego co może się stać,


@KrolWlosowzNosa: O tym mówił mi już mój dziadek, przypuszczam, że wielu te słowa usłyszało od tych, którzy przeżyli drugą wojnę światową. Niestety wielu o tych słowach zapomniało.
  • Odpowiedz
Czy orientuje się ktoś, jakie są możliwości brania udziału w zorganizowanych odosobnieniach medytacyjnych (niekoniecznie religijnych) w Polsce lub okolicach? Słyszałem o ośrodku w Dziadowicach, ale trudno się tam dostać. Jest jeszcze ośrodek Diamentowej Drogi w Nagodzicach, ale podobno tylko dla praktykujących w ich linii.
#medytacja #buddyzm
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kacper_Lepper: np. w ośrodku zen w Falenicy (przedmieście Warszawy):
1-3 kwietnia odosobnienie z mistrzem Joeng Hye SSN: https://www.zen.pl/events/dwudniowe-odosobnienie-ymjj-z-mistrzem-zen-joeng-hye-andrzej-piotrowski-3/
13-15 maja odosobnienie z mistrzynią Bon Shim SSN: https://www.zen.pl/events/dwudniowe-odosobnienie-ymjj-z-mistrzynia-zen-bon-shim-2/
Są też odosobnienia w innych ośrodkach w Polsce, możesz się tu zapisać na newsletter i będziesz dostawać informacje o aktualnych wydarzeniach: https://www.zen.pl/newsletter/
  • Odpowiedz
@Onaaa20: może spróbuj z ciekawości medytacji samatha?

książka "The Mind Illuminated" świetnie ją opisuje

w niej starasz się skupić np. na oddechu aby wyciszyć umysł, na początku występuje dużo mind wandering, potem gross i small distractions, ale w czasem coraz bardziej ten umysł staje się wyciszony w czasie medytacji
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Onaaa20: Tak, to normalne, umysł kontynuuje swoją aktywność, musiałbyś medytować większą część dnia aby mieć tzw. "stan myśli bez myśli".
Kiedy uświadomisz sobie że odleciałeś w myśli czy wspomnienia to powiedz sobie w duchu coś w stylu "super, właśnie odzyskałem uważność, dobrze mi idzie" i następnie sprowadź uwagę z powrotem do obiektu medytacji. I cały proces powtarzasz od początku.
Aby cały czas utrzymywać uwagę na obiekcie medytacji (np. oddechu) to
  • Odpowiedz
"Kiedy poczujesz irytację, kiedy twój umysł schodzi na złą drogę, po prostu powiedz: „No i co!”. Kiedy czujesz się lepiej, po prostu powiedz: „No i co! To nie jest pewna rzecz”. Kiedy kogoś kochasz, po prostu powiedz: „No i co!”. Kiedy czujesz, że zaczynasz się denerwować, po prostu powiedz: „No i co!”. Rozumiesz?
Nie musisz zaglądać do Tipitaki. Po prostu: „No i co!”. To znaczy: „To jest nietrwałe”. Miłość jest nietrwała, nienawiść
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nic tak mnie nie pociesza jak nieskończoność i wielowymiarowość wszechświata i wolnosc poprzez brak odgórnego sensu w doczesnym życiu. Można pracować jako kasjer w biedronce i być zadowolonym z tą świadomością, ze rzeczywistość to tylko iluzja, ze to co jest tak naprawdę ważne to nie to co materialne

#duchowosc #buddyzm #praca #zycie #kosmos #rozkminy #wykopjointclub
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
U mnie niestety często prowadzi to do derealizacji i stanów lękowych pomimo, że wiem że to dobrze
  • Odpowiedz
@Herflik: rzeczywistość to iluzja, wszystko to konstrukt w twoim umyśle. To na poziomie najbardziej metafizycznym. Wiadomo, ze za naszego życia traktujemy te iluzje powaznie, bo to wszystko co mamy. Jeśli chcesz więcej o tym poczytać to nauki Buddy sporo wyjaśniają w tym temacie. Jak znajdę fragment który pomógł mi to zrozumieć to Ci podrzuce
  • Odpowiedz