Doskonały wstęp do 'nowego życia'.

Medytacja nie jest łatwa. Wymaga czasu i wysiłku, a także wytrwałości, zdecydowania i dyscypliny. Wymaga mnóstwa cech, które zwykle uważamy za nieprzyjemne i których wolelibyśmy uniknąć za wszelką cenę. Można to określić słowem "determinacja". Z pewnością o wiele łatwiej jest nie przejmować się i oglądać telewizję. Dlaczego więc warto? Dlaczego poświęcać na nią czas i energię, kiedy można się bawić? Dlaczego zawracać sobie głowę? To proste. Ponieważ
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Koreańskie ogromne buddyjskie bębny robione są ze skóry słonia.
Gra na nich podobnie jak na dzwonie jest m.in. sygnałem w świątyniach informującym że rozpoczyna się ceremonia i należy udać się do głównej sali Dharmy.
Jest to również forma pobudki.
W deszczowe i zimne dni skóra na babnie jest mocno naciągnięta i czasem trzeba uderzać owy bęben dobre 20 min zanim skóra się rozruszać na tyle aby wydać oczekiwany dźwięk. To dopiero metoda
stowarzyszenie_przebudzeni - Koreańskie ogromne buddyjskie bębny robione są ze skóry ...

źródło: comment_1598964917dN6AJ2jcCQC8EqUPiAUnhh.jpg

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nasi-lemak wiem. Wiele osób zwraca na to uwagę. Z jeden strony nie ma zbyt wielu takich bębnów bo zazwyczaj robią je sami mnisi i starają się o skórę słonia pozyskiwana nie od łowców... z drugiej wiadomo jak to jest. Jest popyt to i jest podaż i zawsze się ktoś znajdzie kto zweszy interes...
Ze zwierząt nadal robi się naprawdę dużo przyrządów jak np włosie borsuka stosuje się do wytwarzania pedzli.
Różna
  • Odpowiedz
@lipson sari to relikwie - kamyczki które znajduje się w spopielonym ciele. Tradycja sięga już od początku buddyzmu i wcześniej w hinduizmie. Zakłada się że czym osoba była "bardziej oswiecona" tym więcej sari wytraca się podczas spalenia. Zazwyczaj nie znajduje się ich wśród przeciętnych osób bądź znajduje się ich bardzo niewiele. Niestety naukowo nikt nigdy tego dokładnie nie zbadał. Naukowcy uważają że to mogą być formy np kamienia nerkowego bądź krystalizacja
  • Odpowiedz
Jak #buddyzm radzi sobie z #rolnictwo ? Przyjmijmy że mamy społeczność małej wioski, żyjącej gdzieś daleko od cywilizacji. Żyją sobie ludzie i ich rodziny, uprawiają rolę, hodują zwierzęta etc (no samowystarczalność i zero kontaktów z innymi osadami). Ale pewnego roku nawiedza ich plaga:
a) szarańczy (na którą jedynie mają truciznę)
b) dzików (nie znają żadnego sposobu oprócz zabicia takiego dzika, bo nic nie działa)
Co robią? Zabijają inne
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jazmojegopokoju: pomijając stan mnisi, to wszystko jest drogą środka. Dobra muzyka może zabrzmieć tylko na właściwie napiętej strunie. W buddyzmie dlatego nie ma jako takiego pojęcia zła, jest głupota, niewiedza, ułuda, ale nie zło.
W przypadkach o których piszesz mądry buddysta zrobi co należy. Tyle.
  • Odpowiedz
@jazmojegopokoju: W dawnych Indiach gdy np. tygrys kręcił się w pobliżu jakiejś wioski kszatrijowie organizowali polownie.Uważono że nie zostają obciążeni negatywną karmą gdyż spełniają obowiązek obrony poddanych.

Oczywiście Ahimsa jest naczelną zasadą postępowania i pierwszym wskazaniem buddyjskim ale rozumieli że w pewnych sytuacjach nie da się uniknąć przemocy.

W Dzinizmie, w trzeciej wielkiej religii Indii powstałej w tym samym czasie co buddyzm, wyznawcy noszą maseczki na twarzy (coś jak my
  • Odpowiedz
Słyszałem kiedyś opinie że medytacja oparta o mantry jest gorsza od medytacji opartej na obserwacji swojego ciała, ponieważ później to ogranicza. Może ktoś rozwinąć dlaczego tak jest, oczywiście jeżeli to prawda?
#medytacja #buddyzm
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TurboDynamo: Najprawdopodobniej to moja opinia którą tu kiedyś napisałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kiedy intonujesz mantrę na głos czy w myślach to używasz dyskursywnego myślenia czyli funkcji umysłu którą należy przekroczyć na wyższych etapach medytacji.Podobnie zresztą jest z liczeniem oddechów -- wykorzystujesz myślenie aby przykuć uwagę do obiektu medytacji.Jest to dobre na wstępnych stadiach praktyki ale później na wyższych stadiach polegasz tylko na biernym spoczywaniu uwagi
  • Odpowiedz
Prywatnie wydałem tłumaczenie książki mojego nauczyciela. Opis i fragmenty książki przed pobraniem można sprawdzić na: https://ebookpoint.pl/ksiazki/wedrowny-amerykanski-mnich-jongmae-kenneth-park,s_00kg.htm
To przemyślenia z życia, cząstkowe biografia koreańskiego mistrza zen który zmuszony był wyemigrowac do stanów zjednoczonych. W Korei był torturowany jako więzień polityczny. Na zachodzie również spotkało go wiele trudności jak rasizm czy samotne mroźne dni spędzone w Alpach. Pomimo to nigdy nie zaprzestał dzielenia się dobrem i pomagania innym, w tym swoim studentom na uniwersytecie w
stowarzyszenieprzebudzeni - Prywatnie wydałem tłumaczenie książki mojego nauczyciela....

źródło: comment_1598438002ok4YbJY8ue7jLBWcWYdPAu.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiecie dlaczego wolę religie wschodu od naszej? Bo w naszej dużo się mówi, o cudownym działaniu, potędze modlitwy itd. a nic w rzeczywistości nie widać, aby to działało. Sama religia chrześcijańska jawi się jako zbiór bajek i historii znad rzeki Jordan.

Co innego buddyzm i podobne.

Zauwazyłem że ta religia ma dużo wspólnego z rzeczywistością w przeciwieństwie do naszej. Praktykuję medytację, i ona naprawdę pomaga. Kiedyś już tu pisałem, że kilka razy, bodaj
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wujeklistonosza: przeżyłeś mały wgląd, zrzuciłeś na chwilę ilzuzje siebie i świata w której tkwimy. Nie wiem jak długo praktykujesz ale w pierwszych miesiącach sumiennej praktyki pojawiają się podobne stany. Cała sztuka medytacji zaczyna się w momencie wstania z poduchy( ͡° ͜ʖ ͡°) powodzenia
  • Odpowiedz
  • 3
Bo@Variv buddyzm @13czarnychkotow tak, ale buddysta wie że te stany wynikają z działania mózgu. Chrześcijanin przypisuje do tego działanie jakiejś istoty, mocy, np. przeżywający taki stan modlący się, zrzuci sprawstwo tego stanu na Jezusa, Matkę Bożą itd. a to tylko chemia mózgu to powoduje i pobudzony ośrodek odpowiedzialny za uniesienia religijne. Skoro to powodowała by Maryja czy Jezus - to tylko wierzący chrześcijanie powinni tego doświadczać, a nie niewierny buddysta -
  • Odpowiedz
Hej! Jak co roku przygotowujemy się do druku kalendarza na rok kolejny. Kalendarz to forma prezentu dla osób współpracujących ze stowarzyszeniem i wspierających nas regularnie.
Szukam inspiracji w postaci cytatów na ten rok.
12 stron / 12 cytatów.
Coś poruszającego, dającego do myślenia...
Macie jakieś swoje ulubione?
#wiezienie #zen #buddyzm #cytaty #wolontariat #pomagajzwykopem
stowarzyszenie_przebudzeni - Hej! Jak co roku przygotowujemy się do druku kalendarza ...

źródło: comment_1598423093MYM3B1gjNiMupCRQvUbXq5.jpg

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bartholomaeus
W takim razie nie jesteś żadnym katolikiem, tylko czasem wykonujesz rytuały katolickie, że względu na tradycję.
Chociaż według kościoła pewnie jesteś, bo nie tak łatwo się z niego wypisać i chętnie wciągną Cię do swych statystyk...
Mimo wszystko niewierzący katolik to jakiś oksymoron.
  • Odpowiedz
Ciekawe, czy grafikę tworzyli ci sami, co Einsteina widzą jako żarliwego wyznawcę. Otóż dychotomiczny podział na wyznawców oraz dopuszczających absolut, jest zwyczajnym niezrozumieniem filozoficznych koncepcji nieosobowego "boga", w żadnym wypadku stwórcy świata, bohatera mitologicznych opowiastek albo sędziego nad ludzkością. Także dodany agnostycym, niestety, tego podziału nie tłumaczy.
Suabe
  • Odpowiedz
  • 4
@biliard Polecam sprawdzic opinie o tej ksiazce. Spoiler alert - gowno bez zrodel. Zas gosc ktory zrobil infografike to zawodowy kato-apologeta. Takze smialo mozna sobie tym tylek podetrzec, bo tak - to grafika od tych samych ludzi ktorzy uwazaja Einsteina za bogobojnego katolika.
  • Odpowiedz